25 Październik 2020, 16:15:10

Aktualności:

>>> SPOTKANIA KFM <<<
Serdecznie zapraszamy na wspólne spotkania: każdy PIĄTEK 19:00 - LOKAL CKR
Szczegóły w wątku.



zapytanie o małego;)

Zaczęty przez patryk_b82, 20 Lipiec 2014, 23:06:01

Poprzedni wątek - Następny wątek

patryk_b82

20 Lipiec 2014, 23:06:01 Ostatnia edycja: 20 Lipiec 2014, 23:09:52 by patryk_b82
Dobry.
Jestem bardzo świeży w temacie jednośladów (bo B to już 12 lat i sporo więcej niż 250 tys przebiegu w różnych autach). Po przeczytaniu tego (http://www.auto-swiat.pl/nowe/125-dla-posiadaczy-prawa-jazdy-kat-b/h0p45). Tak się zastanawiam nad kupnem coś koło  takiego bzykacza(http://olx.pl/oferta/kawasaki-eliminator-bn125-stan-idealny-CID5-ID6eCBF.html#9badc6bd22). Bowiem posiadamy z żoną 2 auta (małe którym ja się wożę do pracy -80km dziennie) i duże, którym miała jeździć żona a stoi (kobiety...) i tak się zastanawiam nad ekonomią. Czy jest sens wymiany małego samochodzika na małego bzykacza (w sezonie letnim ja do pracy bzykaczem, a w zimie dużym). Czy ktoś ma porównanie finansowe? O pasji nie mówię, bo to nie patrzy na portfel;)
Pozdrawiam
A to by spełnić wymagania formalne:
Kielce. 30<lat<35, elektryk,foto, wypić mało;P a latam za synkiem

pat

Cześć,

Zapytanie musisz chyba przenieść do innego działu a nie w powitalnej - to po pierwsze.

Po drugie moim zdaniem słaby pomysł. 80km dziennie (tym bardziej jeśli w jedną stronę) na 125 to chyba jednak nie to... po trzecie pogodę w PL mamy taką jaką mamy i pytanie czy jesteś gotowy codziennie wracać całą trasę w deszczu (oczywiście teoretycznie) bo często rano mamy piękne słońce a po południu burzę...

Żyje się po to żeby jeździć... Jeździ się po to aby żyć...

azrael88

j.w. słaby pomysł,

Bez dwóch zdań wolałbym mieć choćby i zgazowanego seicento do latania do roboty niż 125-kę.

Jaszczur

Jak napisał kolega wyżej  "wolałbym mieć choćby i zgazowanego seicento do latania do roboty niż 125-kę".

Jeżeli już to lepszym rozwiązaniem dla Ciebie będzie skuter 125cm niż motocykl. Poniżej lista wydatków.

Skuter - kask, zwykłe ubranie przeciwdeszczowe.
Motocykl - kask, ubranie na cieple i chłodne dni kurta + spodnie, buty za kostkę które nie przemakają i oddychają z jakaś membrana czyli jakieś 1 tyś na ubrania używane.

Ogólnie skuter dobrze chroni przed wiatrem i deszczem jest bardziej zabudowany masz zasłonięte kolana buty i jak masz duża szybę co cały jesteś zasłonięty w praktyce jeździsz w ubraniach codziennych.
Motocykl odsłonięte kolana bardziej narażony na kałuże i chlapanie innych samochód niż na skuterze.

Ogólnie jak wchodzą tylko kwestie ekonomiczne nie zamiłowanie to zostań przy samochodzie.

patryk_b82

I bardzo dziękuje za odpowiedź. Życzę szerokiej i przyczepnej...