Filmiki, kawały, obrazki (na rozweselenie jak ktoś złapie doła)

Zaczęty przez Motorynka, 9 Lipiec 2009, 23:03:29

Poprzedni wątek - Następny wątek

K-Pax

Oddział terenowy Centralnego Biura Śledczego w Nowym Targu, dzwoni telefon:
- Słucham
- Dobry.....kciołem podać,że Jontek Pipciuś Przepustnica chowie w stogu drzewa maryhuanę.
- Dziękujemy za doniesienie, zajmiemy sie tym.
- Kolejnego dnia zjawiaja się na podwórku u Przepustnicy rzadni sensacji agenci CBŚ, rozwalaja drzewo, rabiąc kazdy kawałek na 2, ale narkotyków nie znaleźli. Wydukali do przygladającego się ze zdziwieniem Przepustnicy "przepraszam" i odjechali.
- Zdziwiony Przepustnica słyszy w domu dzwoniacy telefon, idzie odebrać:
- Słucham
- Cesc Jontek....Stasek godo. Byli u Ciebie z cebesiu?
- Byli, tela co pojechali
- A drzewa Ci narąbali?
- Ano narąbali
- Syćkiego nojlepsego z okazji urodzin,hej!
;D
Moderator kazał mi tutaj bajerować...a ja nie umiem sztuki bajeru... Ot problem. Co by tu napisać? ee....szkoda czasu.

mija

Po każdym locie, piloci linii lotniczych są zobowiązani do wypełnienia
kwestionariusza na temat problemów technicznych, napotkanych podczas
lotu. Formularz jest następnie przekazywany mechanikom w celu dokonania
odpowiednich korekt. Odpowiedzi mechaników są wpisywane w dolnej
części kwestionariusza, by umożliwić pilotom zapoznanie się z nimi
przed następnym lotem. Nikt nigdy nie twierdził, że załogi naziemne
i mechanicy są pozbawieni poczucia humoru. Poniżej zamieszczono
kilka autentycznych przykładów podanych przez pilotów linii QUANTAS
oraz odpowiedzi udzielone przez mechaników. Przy okazji warto zauważyć,
że QUANTAS jest jedyną z wielkich linii lotniczych, która nigdy nie miała
poważnego wypadku...

P = problem zgłoszony przez pilota
O = Odpowiedź mechaników

P: Lewa wewnętrzna opona podwozia głównego niemal wymaga wymiany.
O: Niemal wymieniono lewą wewnętrzną oponę podwozia głównego.

P: Przebieg lotu próbnego OK.Jedynie układ automatycznego lądowania
przyziemia bardzo twardo.
O: W tej maszynie nie zainstalowano układu automatycznego lądowania.

P: Coś się obluzowało w kokpicie.
O: Coś umocowano w kokpicie.

P: Martwe owady na wiatrochronie.
O: Zamówiono żywe.

P: Autopilot w trybie \'utrzymaj wysokość\' obniża lot 200 stóp/minutę.
O: Problem nie do odtworzenia na ziemi.

P: Ślady przecieków na prawym podwoziu głównym.
O: Ślady zatarto.

P: Poziom DME niewiarygodnie wysoki.
O: Obniżono poziom DME do bardziej wiarygodnego poziomu.

P: Zaciski blokujące powodują unieruchomienie dźwigni przepustnic.
O: Właśnie po to są.

P: Układ IFF nie działa.
O: Układ IFF zawsze nie działa, kiedy jest wyłączony.

P: Przypuszczalnie szyba wiatrochronu jest pęknięta.
O: Przypuszczalnie jest to prawda.

P: Brak silnika nr 3.
O: Silnik znaleziono na prawym skrzydle po krótkich poszukiwaniach.

P: Samolot śmiesznie reaguje na stery.
O: Samolot upomniano by przestał, latał prosto i zachowywał się poważnie.

P: Radar mruczy.
O: Przeprogramowano radar by mówił.

P: Mysz w kokpicie.
O: Zainstalowano kota.

P: Po wyłączeniu silnika słychać jęczący odgłos.
O: Usunięto pilota z samolotu.

P: Zegar pilota nie działa.
O: Nakręcono zegar.

P: Igła ADF nr 2 szaleje.
O: Złapano i uspokojono igłę ADF nr 2.

P: Samolot się wznosi jak zmęczony.
O: Samolot wypoczął przez noc. Testy naziemne OK.

P:3 karaluchy w kuchni.
O:1 karaluch zabity, 1 ranny, 1 uciekł.


;D ;D ;D ;D ;D ;D


Dziewczyna z chłopakiem wpadli do pubu na parę drinków.
Siedzą, dobrze się bawią, i nagle ona zaczyna mówić o nowym drinku.
Im więcej o nim mówi, tym bardziej się podnieca i w końcu namawia chłopaka, aby zamówił sobie takiego drinka. Chłopak się zgadza.
Barman podaje drinka i umieszcza na stole następujące składniki:
solniczkę, kieliszek śmietankowego likieru Baileys oraz kieliszek soku z limonki. Chłopak patrzy na składniki z głupią miną,więc dziewczyna mu tłumaczy:
Po pierwsze, sypiesz trochę soli na język,
po drugie wypijasz kieliszek Baileya i trzymasz w ustach,
a następnie zapijasz wszystko sokiem z limonki.
Brzmi niezbyt apetycznie, ale on pragnie pokazać, że jest prawdziwym
mężczyzną:
Sypie sól na język - słone, ale OK.
Dalej idzie likier - gładki, aromatyczny, bardzo przyjemny... Wporzo!
W końcu bierze kieliszek z limonką...
W pierwszej sekundzie uderza go w podniebienie ostry smak soku z limonki,
w drugiej sekundzie Baileys się zważa,
w trzeciej słono-zważono-gorzki smak daje mu w przełyk.
To wywołuje, oczywiście, odruch wymiotny, ale nie chcąc sprawić dziewczynie przykrości, przełyka z trudem.
Kiedy udaje mu się opanować, obraca się do dziewczyny.
- Jak sie ten cholerny drink nazywa ?

"Zemsta za Loda"..

mija

Dlaczego motocykl jest lepszy od faceta...?  z dedykacją dla Ani vel Karoliny bo się pogubiłam hehehhe



1.Nie musisz oblizywac rury wydechowej zeby motocykl ruszył.
2.Motocykl nie bedzie zazdrosny, gdy kupisz sobie drugi motoykl.
3.Motocykl nie pije piwa i nie pali papierosów.
4.Możesz na nim jeździć zawsze gdy ty tego chcesz.
5.Zaparkowany motocykl nie objedzie sam z siebie w cholerę.
6.Motocykl nie ogląda się za dupami.
7.Motocykl nie musi pamiętac o twoich urodzinach i imieninach.
8.Motocykl nie kupi ci tych jebanych czerwonych róż.
9.Jazda na motocyklu to sama przyjemność.
10.Motocykl sie nie upija.
11.Znasz parametry i wymiary motocykla jeszcze przed zakupem.
12.Zepsuty motocykl wystarczy zabrac do warsztatu.
13.Gdy już jedziesz, to wszystko zalezy od ciebie.
14.Motocykl nie ma kolegów.
15.Motocykl nie grywa w gry komputerowe.
16. Ty decydujesz gdzie jedziesz na swoim motocyklu.
17.Motocykl nie narzeka, gdy oglądasz inne modele.
18.Motocykl nie ma kompleksu ?macho?. Ani innych kompleksów.
19. Zawsze możesz zabrać na przejażdżkę kolege lub koleżanke i motocykl nic nie powie.
20.Nie powie też nic, gdy przejedziesz sie na innym motocyklu.
21.Jak masz kilka, to możesz je trzymać w jednym garażu. Bez żadnych konsekwencji.
22.Jak mówisz do swojego motocykla to on słucha i nie przerywa.
23.Ty decydujesz czy ktoś może sie przejechać na twoim motocyklu.
24.Motocykl nie ma mamusi.
25.Ani koleżanek.
26. Ty masz kluczyki- ty rządzisz:-]
27.Nawet nieostrozna jazda na motocyklu nie kończy się ciążą.
28.Co najwyżej możesz dostac mandat
29.Motocykl nie narobi ci wstydu przed znajomymi.
30.Motocykl ma wiele koni?.mechanicznych:-]
31.Motocykl nie wybrzydza przy paliwie.
32.W ogóle nie wybrzydza.
33.Nie przeszkadza mu, że masz gorszy dzień, przytyłaś, nie zrobiłaś makijażu.
34.Dla swojego motocykla zawsze jesteś JEDYNA
35.Gdy jeździsz na motocyklu w skórach nikt nie posądzi cie o perwersyjne skłonności.
36.Nigdy nie masz dość ryku silnika swojego motocykla.

Arek

To moze coś z kraju kwitnącej wiśni:
Jak jest sekretarka po japońsku?



NagaSuka  ;D



Motorynka

HEj hej, bo ja jestem seekretearka :?  :D

A wiesz jak jest pokoj szefa?   JAMACHAMA
A szef?            SAMCHAM        :P

Pozdrawiam prezesa :D

hubert


Arek

To jak już  ;D

Namiot po Jp - NaHujMiTaChata xD
zapaśnik - JajamiOmate  ;D ;D

shpx

Wypad nad morze lub do 3city? Sopot przyjazny motocyklistom: www.siestahostel.pl
Widziałeś Niebieskie Haribo? Ostrzeż nadjeżdżających z przeciwka!
shpx czyt. Szpex lub Szymon :) To jak? Lecimy? ;)

K-Pax

Pewna pani wybrała się do Afryki na safari i zabrała ze sobą
swojego pupila-pudelka. W trakcie wyprawy piesek wypadł z jeepa, czego nikt nie zauważył. Biegł za samochodem, biegł, biegł... ale nie dogonił.
Nagle słyszy gdzieś za sobą szelest i kątem oka dostrzega; zbliżającego się lamparta. Zadrżał ze strachu, przed oczami przeleciało mu całe życie.
Wtem jednak patrzy, a kawałek dalej w trawie leżą jakieś poobgryzane szczątki. "Może nie wszystko stracone" - myśli pudelek i dopada padliny.
Lampart wyłazi z krzaków,patrzy - a tam jakiś dziwaczny mały stwór coś
wpierdala, ciamka, mlaska. Lampart już - już ma na niego skoczyć, ale słyszy jak stwór mruczy do siebie: "Mmmm... jaki smaczny ten lampart...rarytas... mięsko palce lizać... A kosteczki - co za rozkosz...".
Lampart przeraził się i dał nura w krzaki. "Całe szczęście, że mnie nie
widział ten mały diabeł, bo zżarłby mnie jak dwa razy dwa" - myśli
uciekając. Pudelek odetchnął, ale zauważył, że na drzewie siedzi małpa, która najwyraźniej obserwowała całą sytuację, bo minę ma zdziwioną.
Nagle małpa puszcza się biegiem za lampartem i wrzeszczy.
"Oj, niedobrze" ? myśli pudelek. "Ta cholerna małpa wszystko mu wygada. Co robić?" Małpa faktycznie dopada lamparta i opowiada mu, jak to został wystrychnięty na dudka.
Lampart wkurwił się strasznie. Kazał małpie wsiąść mu na grzbiet i wrócić ze sobą na polankę, żeby była świadkiem tego, jak rozprawi się z tym stworem.
Wracają, patrzą, a tam pudelek rozwalony na grzbiecie, dłubie w zębach pazurem i gada do siebie:"Gdzie do cholery ta małpa? Wysłałem ją po kolejnego lamparta a ta cipa,nie wraca i nie wraca... ;D
--------------------------------------------------------------------------
dodatek specjlany hihihih! - Lampart zeżarł małpe.
Morał - Nie miej za długiego jezyka, bo się to zawsze obróci przeciwko tobie.  ;D
Moderator kazał mi tutaj bajerować...a ja nie umiem sztuki bajeru... Ot problem. Co by tu napisać? ee....szkoda czasu.

mija


K-Pax

Moderator kazał mi tutaj bajerować...a ja nie umiem sztuki bajeru... Ot problem. Co by tu napisać? ee....szkoda czasu.

gral

W pewnej małej angielskiej mieścinie był sobie ksiądz, który oprócz
obowiązków duszpasterskich, lubił hodowle drobiu. Któregoś jednak
dnia księdzu zginął kogut.

Początkowo ksiądz myślał, że kogut po prostu uciekł, jednak minął
jakiś czas, a koguta nie ma. Ksiądz zmartwił się doszedł do
wniosku, że mu ukradziono koguta.

Po niedzielnej mszy, kiedy wierni zbierali się już do wychodzenia,
ksiądz ich powstrzymał:
- Mam jeszcze jedną, bardzo wstydliwą sprawę do załatwienia.
(W tym miejscu należy wyjaśnić, że po angielsku słowo cock znaczy kogut,ale może też oznaczać męskiego członka).

- Chciałbym spytać, kto z tu obecnych ma koguta?

Wszyscy mężczyźni wstali.
- Nie, nie - to nieporozumienie. Może spytam inaczej, kto ostatnio
widział koguta?

Wszystkie kobiety wstały.

- Oj, nie, to też nie o to chodzi, może wyrażę się jeszcze
jaśniej,kto ostatnio widział koguta, który do niego nie należy?

Połowa kobiet wstała.

- Parafianie - nie rozumiemy się, spytam, wprost - kto widział
ostatnio mojego koguta?

Wstał chórek chłopięcy, ministranci i organista...


TomekzCK

Tak łatwo pomylić głupotę z odwagą, a rozsądek z tchórzostwem.