19 Wrzesień 2020, 08:52:47

Aktualności:

>>> SPOTKANIA KFM <<<
Serdecznie zapraszamy na wspólne spotkania: każdy PIĄTEK 19:00 - LOKAL CKR
Szczegóły w wątku.



Filmiki, kawały, obrazki (na rozweselenie jak ktoś złapie doła)

Zaczęty przez Motorynka, 9 Lipiec 2009, 23:03:29

Poprzedni wątek - Następny wątek

denwer

Jincheng Knight 50cc -> 110cc -> Lifan LF250 -> Lifan LF250 :( -> Jincheng Knight 110cc -> Zipp roadstar  Tel: 605950155
http://picasaweb.google.pl/denwer4u/


shpx

Heh... to czinkłaczento to jest produkt Kielecki. :)
Ale o co kaman a tym holenderskim gazem? ;D
Wypad nad morze lub do 3city? Sopot przyjazny motocyklistom: www.siestahostel.pl
Widziałeś Niebieskie Haribo? Ostrzeż nadjeżdżających z przeciwka!
shpx czyt. Szpex lub Szymon :) To jak? Lecimy? ;)

kitten

Kto wie, co powstanie ze skrzyżowania blondynki z psem rasy Husky???????

Pierwsza opcja: blondynka odporna na mróz albo.............

Druga opcja: ........ pies, który najlepiej ciągnie w zaprzęgu :D :D :D :D :D


EMEK

Rano, w pracy, przy kawie rozmawiają dwie koleżanki:

- Jak tam Twój wczorajszy sex?
- Beznadzieja... mąż przyszedł do domu, w 3 minuty zjadł obiad, potem 4
minuty bzykania i po dwóch minutach spał... A u Ciebie?
- No u mnie rewelacja - mąż przyszedł do domu, zabrał mnie na
przepyszną, romantyczną kolację, potem przez godzinę wracaliśmy do domu
spacerkiem przez miasto, potem świece i godzina zajebistej gry wstępnej,
potem godzina zajebistego sexu, a na koniec wyobraź sobie, że godzinę
rozmawialiśmy! Bajka po prostu !!

W tym samym czasie rozmawia ze sobą dwóch kolegów...
- Jak tam Twój wczorajszy sex?
- No zajebiście! Przychodzę do domu, obiad na stole; zjadłem,
wybzykałam, zasnąłem ! A u Ciebie?
- Kurwa, u mnie beznadzieja. Przychodzę - nie ma prądu, bo zapomniałem
zapłacić za rachunek. Zabrałem wiec gdzieś starą na kolację, żarcie
beznadziejne, było kurwa tak drogo, że nie starczyło mi na taksówkę
powrotna i musiałem zapierdalać do domu na piechotę. Przychodzimy
- kurwa przecież nie ma prądu, więc znowu te cholerne świece !! Byłem
tak wkurzony, że najpierw przez godzinę nie mógł mi stanąć, a potem
kurwa przez godzinę nie mogłem się spuścić. Na to wszystko tak się
wkurwiłem, że przez godzinę jeszcze usnąć nie mogłem...

:) :) :)

policjantka spisuje menela w parku
i mówi mu
zapraszam do poloneza
a on do niej
z kurwami nie tańcze :) :) :)


denwer

<imagin> ty w ogóle zdajesz sobie sprawę jaką Ewa ma opinię?
<grog> opinię dziewczyny łatwo dostępnej, wiem o tym
<imagin> co jak przypuszczam trochę cię może martwić
<imagin> bo jest twoją dziewczyną i, do ch**a, chyba ciągle mieszkacie razem?
<grog> mieszkamy
<grog> i mam nadzieję, że Ewa nie zmieni szybko stylu życia
<imagin> PO****ŁO??
<grog> słuchaj
<grog> Ewa robiła to chyba z każdym facetem na uniwerku
<grog> w każdym razie z wszystkimi, którzy uważają się za mistrzów tej dziedzinie
<imagin> sk****ła się maksymalnie chcesz powiedzieć
<grog> co oznacza, że zna techniki ich wszystkich
<grog> normalnie skarbiec wiedzy o tym, jak dobrze zrobić dziewczynie
<grog> tej wiedzy jako dziewczyna sama nie wykorzystuje, ale dzieli się nią ze mną
<imagin> ...
<grog> sypiam z mistrzynią i uczę się od niej
<grog> mam dostęp do całego zasobu trików wszystkich jebaków na uczelni
<grog> i je wykorzystuję
<grog> potem słyszę od lasek "robisz to tak jak mój facet, ale muzykę dobrałeś lepszą"
<grog> wszystko według zasady "skopiować, skompilować, ulepszyć"
<grog> zresztą z samą Ewką tez dobrze nam się układa ;)
<imagin> człowieku...
<imagin> to co wy robicie to jest k***a jakieś piractwo seksualne
Jincheng Knight 50cc -> 110cc -> Lifan LF250 -> Lifan LF250 :( -> Jincheng Knight 110cc -> Zipp roadstar  Tel: 605950155
http://picasaweb.google.pl/denwer4u/

Rafal

*wszystko według zasady "skopiować, skompilować, ulepszyć"* hahah dobre coś jak zasada działania chinskiej gospodarki

karola

Staszek byl wielkim pasjonatem motorów. Miał harleya - najwazniejsza rzecz w jego zyciu! Dbal o niego, pucowal wazelina do polysku, niemalze nosil na rekach, bez mala spal z nim nawet. Któregos dnia, dziewczyna zaprosila go na niedzielny obiad do swojego domu.

- Stasiu - powiedziala - znamy sie juz dwa tygodnie. Chcialabym, zebys poznal moich rodziców.
- Czemu nie - odparl Stas.
Nadeszla niedziela, Stas wyprowadzil motor z garazu, wyciagnal pudelko z wazelina, szmatke i dalejze glancowac! I tak przy tym wazelinowaniu zastalo go poludnie. Jeszcze tylko ostatni rzut oka na motocykl, mala poprawka wazelinka i... Stas z harley'em byli gotowi! Podjechali pod dom dziewczyny, ustawil motor przed oknem salonu i zapukal...

- Witaj Stasiu - dziewcze promienialo szczesciem -Wejdz, zaraz bedzie obiad. Musze cie jednak uprzedzic o pewnym zwyczaju, panujacym od dawna w naszej rodzinie. Otóz przy obiedzie, kto sie pierwszy odezwie, ten garnki zmywa.
- Nie martw sie - Stas nie byl w ciemie bity - jestem malomówny z natury.

Zasiedli do stolu. Mama, tata, dziewcze i Stas. Rozmowa nie "kleila sie", co zreszta bylo do przewidzenia. Matka patrzy na Stasia i mysli:
- Ale wstyd! Taki sympatyczny chlopiec, a my tu ani slowa z nim nie zamieniamy! Co sobie o nas pomysli? Zapytalabym go o rodzine, o mame, tate, o ogród, o rodzenstwo,ale nie moge, bo bede garczki zmywac...

Ojciec siedzi, ani be ani me i mysli:
- K***a obora jak nieszczescie! Zagadalbym do chlopaka, zapytalbym gdzie pracuje, czy lubi piwko, sport i wedkarstwo, ale jak??? Powiem cos, to mnie stara do garów wypieprzy...

Panienka siedzi jakna szpilkach i mysli:
- Niechze ktos cos powie wreszcie i pójdzie myc te garczki, a my wtedy na góre i tamtaramtamtam...

Stas dzielnie siedzi i milczy! Nie mówi nic, bo garczków myc tez nie lubi... a tu nagle... patrzy w okno... a za oknem pada deszcz!!!!!!!
- Jezuuuuuu - mysli Stas - MOTOR!!!!! Nie wie co robic. Nie przeprosi, bo pojdzie do garów, a harleya rdza zezre! Rozejrzal sie Stach... i dawaj panienke na stól! Kiecke w góre i jedzie ja od tylu.
- Ktos peknie i cos powie - mysli - on do garów a ja do motoru!!!!!

Skonczyl Stasiek, siada i... nic! Cisza jak makiem zasial...

Dziewcze zawstydzone oczy spuscilo i mysli:
- Co ten Stasiek taki napalony??? Mógl przeciez poczekac az pójdziemy na góre... jak ja sie teraz wytlumacze rodzicom? I kiedy mam to zrobic? Przeciez nie teraz, bo jak sie odezwe, to pójde garczki myc...poczekam...

Matka siedzi, oczom nie wierzy i mysli:
- Co to za bydle moja córka do domu przyprowadzila??? Jak on mógl moja córke tak potraktowac??? Powiem mu co o nim mysle, ale pózniej,bo jak sie pierwsza odezwe, to bede musiala garczki myc...

Ojciec siedzi, slepia wlepil w Staska i mysli: - O ten sk***yn j***y ch*j pie*****ny w d**e k***s...!!!!!!!! Przeciez go sk**yna za***ie! Powiem mu co o nim mysle, ale pózniej bo jak sie mam pierwszy odezwac???

Deszcz leje jak z cebra, Stasiek zalamka, nie wie co poczac... na dodatek grad sie zaczal wali w harleya jak w beben...
- CO ROBIC !!!! - mysli... I dalejze matke na stól, kiecke matce w góre i jedzie ja od tylu.
- Stary nie wytrzyma i cos mruknie przynajmniej mysli Stach - Stary do garów, a ja do motora!!! Skonczyl,siadl...i dalej cisza... nic...

Dziewczyna patrzy na Stacha i mysli: - Co za potwór z niego, samiec niewyzyty????? Najpierw mnie, potem moja matke??? Zrywam z nim ale powiem mu to po obiedzie, bo bede musiala garczki myc, jak sie odezwe pierwsza...

Matka siedzi, czerwona jak buraczek i mysli:- Nawet niezly ten chlopiec... i jaki... PREZNY... zle go ocenilam... co sobie jednak mój stary pomysli???? Powinnam sie jakos wytlumaczyc... ale moze pózniej, bo bede musiala garczki myc....

Ojciec siedzi, oczy przeciera, piana na pysku, ale twadziel z niego wiec milczy i tylko mysli: - Zabije go, to pewne. Ale po obiedzie, bo teraz jak sie odezwe, to pójde garczki myc...

Grad, ulewa, burza z piorunami, wichura przewrócila motor Stacha prosto w potezna kaluze, pelna blocka, wody i wszelakich smieci. Stach oczami duszy widzi rdze pozerajaca jego ukochanego harleya... Nie wytrzymał wstał i mówi: - Macie moze wazeline???????? Ojciec zrobil oczy jak denka od kufla, wstaje, zacisnął dupe i mówi przerażony: - To ja juz pójde i umyje te garczki...
;) ;D
Interesuje mnie przyszłość, bo tam zamierzam spędzać resztę życia.......

,,Człowiek ma prawo patrzeć na drugiego z góry tylko wówczas, kiedy chce mu pomóc aby się podniósł,,.

Arek

Koleżanko to opowiadanie mnie rozwaliło szczerze CI powiem  ;D ;D ;D ;D ;D

piter

A Mama pozwala Ci czytać takie dowcipy ?
A swoją drogą pora założyć dział "Dowcipy mamutów" - wróbelek już był, Stachu też, Davidson i Pan Bóg to nie wiem bom nieuważny,ale można powiedzieć że klasykę mamucianą mamy za sobą.

Ale jak już Pana Boga zahaczyłem to:
Naczelny Rabin Izraela postanowił nauczyć się grać w golfa. Ale zapracowany był bardzo i jedynym dniem w którym mógłby zjawić się na polu golfowym był szabas. Rabin miał dylemat - jak grać w szabas. W końcu machnął ręką i zdecydował , że pójdzie na pole o 4 rano żeby nie spotkać nikogo. Jak wymyślił tak zrobił. 4 rano, słońce wstaje, rosa na trawie, nikogutko. Za wyjątkiem Pana Boga i św. Piotra siedzących na chmurce i raczących się ambrozją. Rabin się szykuje do pierwszej w życiu gry a Pan Bóg mówi:
- Pietrek, rzuć no okiem na tego tam, na polu golfowym. Jakiś znajomy mi się wydaje ale nie dowidzę.
- Szefie, to Naczelny Rabin.
- I grać chce ? W szabas ? oj, to on już tę grę popamięta.
No i Rabin przymierzył się do pierwszej piłki, do pierwszego dołka i trafił za pierwszym razem. Do drugiego dołka też trafił za pierwszym razem. I tak jeszcze 48 razy trafiał za pierwszym razem.
Św.Piotr tak przygląda się i w końcu pyta:
- Szefie, niech mi Szef wyjaśni gdzie ta kara ?
- No polej kochany na drugą nóżkę to Ci wyjaśnię.
Polali, wypili i Pan Bóg mówi:
- Widzisz Pietrek, Rabin gra, tak ?
- Szefie, gra. gra to mało powiedziane. On popierd...la.
- W szabas gra, tak ?
- No w szabas.
- I ty wiesz, że on nikomu nie będzie mógł się tą grą pochwalić.
Hobbystyczne śrub kręcenie to je ono.
mobile:  501 320 925

kitten

Z PAMIĘTNIKA PRAWDZIWEGO MĘŻCZYZNY
PIĄTEK 19.06.
Obudziłem się z nagle z przeświadczeniem, że odkryłem coś epokowego. No, może nie na
miarę Nagrody Nobla, ale przynajmniej na jakieś porządne wyróżnienie bym zasłużył. Rzekomo najlepsze pomysły wpadają do głowy podczas snu. Postanowiłem pisać
pamiętnik i przyśniło mi się, że kobieta jest jak automatyczna pralka. Każda da się
odpowiednio zaprogramować i będzie działa zgodnie z oczekiwaniami. Odpowiednie słowa, trochę ciepła i czułości, kwiaty, miła kolacja itd. itp. i program działa. Zawsze wiadomo, co, kiedy i jak się stanie i na co i jak zareaguje. Pralka i kobieta są w swym działaniu identyczne, z tą tylko różnicą, że pralki nie da się zapakować od tyłu.
SOBOTA 20.06.
Nie rozumiem dlaczego kobietom do seksu są potrzebne czułe słowa? Przecież gadanie
podczas seksu to zbędne marnowanie czasu. Słowa rozpraszają, przeszkadzają i zmuszają do myślenia. A po cholerę przy seksie myśleć? Wczoraj kochałem się z żoną. Milczałem jak zawsze, no bo o czym tu gadać? O Księdzu Rydzyku i jego finansach czy o
fajansiarskiej polskiej piłce nożnej? O. Rydzyka nie lubię, a na piłce nożnej Stara się nie
zna. No to milczę. A ona do mnie:
- Wiesz kochanie ? a ja ją bzykam od tyłu ? w Tobie już nie ma takiej czułości jak dawniej.
Zaniedbujesz mnie. Mógłbyś chociaż czasami do mnie powiedzieć coś pieszczotliwie?
- Dupa wyżej KOCHANIE!!!  :D
Lekarz powiedział, że szczęka może boleć jeszcze ze dwa tygodnie, ale złamania nie było.
PONIEDZIAŁEK 22.06.
Ja wciąż nie rozumiem kobiet, a swojej żony w szczególności mimo tylu lat małżeństwa.
Wiecznie narzekają na swój wygląd. Za te jej maseczki, szmineczki, kremiki, piżdzki, to
już bym sobie dawno mercedesa albo inne volvo kupił. Wczoraj narzekała, że ma małe
piersi. Mówię jej:
- Kobieto nie masz większych zmartwień?
A ona mi narzeka, że się źle czuje, że powinna mieć większe, że może dałbym jej na
silikony? Pojebało babę, jak nic. Więc jej mówię:
- Pocieraj sobie kilka razy dziennie papierem toaletowym między piersiami?
- A to pomoże? Będą większe?
- Dupie pomogło.  :D
Dentysta powiedział, że tę jedynkę to da się wstawić, ale tylko na metalowym implancie.
Z dwójką nie będzie problemów, bo się tylko trochę uszczerbiła.
WTOREK 23.06.
Dziś rano córka przyszła, żebym jej pomógł zawiązać buciki. No to wiążemy i wiążemy.
Uczę ją o zajączkach i pętelkach, o motylkach zawiązujących skrzydełka, na kokardkę i
takich tam sznurówkowych historyjkach, a ona mnie nagle pyta:
- Tato!! A dlaczego dziewczynki mają mniejsze stópki od chłopców?
- Aby w przyszłości mogły stać bliżej zlewu.  ;D
Chłopakom w pracy powiedziałem, że mi szczapa przy rąbaniu drewna odbiła. Swoją
drogą widać, że to mamy córcia ? ma to pierdolnięcie gówniara.  ;D
PIĄTEK 24. 07
Kochany Pamiętniczku, przepraszam, że mnie tu tak długo nie było. Ale w niedzielę przy śniadaniu w zeszłym miesiącu rozmawialiśmy z żoną na tematy religijne. Żona twierdziła, że kobieta to lepszy ?produkt? Boga niż mężczyzna. Więc jej przypomniałem, że to mężczyznę stworzył Bóg jako pierwszego. A ona mi na to:
- Taaa? bo musiał zacząć od zera.
No szlag mnie trafił na gadzinę jedną hodowaną na mym męskim łonie to jej odszczeknąłem:
- Yhm. A jak chciał stworzyć kobietę to się potknął i powiedział ?Kurwa?. I słowo ciałem
się stało.
Na OIOM-ie trzymali mnie tylko przez tydzień. Chirurg szczękowy powiedział, że miałem
szczęście, że szczęka mi się w mózg nie wbiła. Mój wstrząs mózgu to byłby przy tym pikuś.
Dopiero wczoraj mnie wypisali.
SOBOTA 25.07.
Kobiety to zawsze mają jakieś pretensje. Wiecznie coś im się nie podoba i nie wiedzą, czego chcą. Pamiętam, jak byłem przy urodzeniu córki. Żona darła się jak głupia:
- Zróbcie coś z tym. Dajcie mi jakieś leki. Ratunku to boli!!! To Ty powinieneś tu leżeć za
mnie i skręcać się z bólu!!! To Ty mi to zrobiłeś!!! Nie chciałem być niczemu winny jak zawsze, więc jej przypomniałem:
- Nie pamiętasz? Chciałem Ci go wsadzić w pupę, ale powiedziałaś, że to będzie zbyt
bolesne.
Lekarz wylądował na urazówce. Mnie nie sięgnęła. Wróciłem po dwóch tygodniach, jak
wytrzeźwiałem, a ona się uspokoiła. Baby to zawsze zwalają winę na nas.
NIEDZIELA 26.07.
I niech mi ktoś powie, że kobiety nie myślą permanentnie, tak jak mężczyźni, o seksie.
Siedziałem wczoraj wieczorem w barze z kolegą i tłumaczyłem mu, jak smakuje ogolona
cipka, bo on nigdy takiej nie miał szansy popróbować. Nie wiedziałem jak mu wytłumaczyć, więc mu mówię:
- Wyobraź sobie, ogoloną cipkę i różowego Chupa Chups.
- No i ?
- Więc ogolona cipka smakuje, jak ten lizak.
- A jak smakuje owłosiona?
- Jak lizak spod szafy.
Chyba nie zrozumiał. Bez flaszki nigdy nie zrozumie, więc idziemy do baru. Podchodzę i
zamawiam dwie szklanki Whisky. A barmanka do mnie:
- Z lodem czy bez?
- Bez loda. ? odpowiedziałem ? Kolega nie będzie czekał.
I co? Nawet barmance lody w głowie. I niech mi któraś teraz powie, że tylko faceci ciągle
myślą o seksie.
ŚRODA 29.07.
Po wczorajszej akcji poszedłem do pracy. Tym razem się udało. Miałem tylko pobite oko i
rozcięte usta. Nie chciałem znowu sprzedawać, że to od rąbania drewna, więc przyznałem
się, że to żona mnie pobiła. Chłopaki pytali:
- Za co? No więc, powiedziałem im, że za to, że podczas seksu powiedziałem, do niej na ?Ty?. Nie uwierzyli. A co? Miałem im powiedzieć, że w trakcie ona do mnie powiedziała:
- No już ze trzy miesiące się nie kochaliśmy. A ja jej odpowiedziałem:
- Chyba Ty.
To i tak dobrze, że się skończyło, jak skończyło, a nie tak, jak wtedy, gdy wylądowałem
ze wstrząsem mózgu, gdy dostałem w ryja mrożonym kurczakiem. Kurde, seksu mi się
zachciało wtedy przy lodówce. Przecież przy lodówce chyba każda lubi. Szkoda tylko, że
nie w Tesco.
PIĄTEK 31.07.
Kochany pamiętniczku dzisiaj robię eksperyment. Chcę sprawdzić, kto jest moim
najlepszym przyjacielem: pies czy żona? Zamknę oboje na noc w bagażniku mojego
Zaporożca. Zobaczymy, kto się będzie cieszył rano, że mnie znowu widzi.
To był ostatni wpis w odnalezionym pamiętniku. Życie prawdziwego mężczyzny potrafi
być pełne niespodzianek.  ;D
WNIOSEK: MĘŻCZYZNA I KOBIETA MAJĄ RÓŻNE WYOBRAŻENIA O PRAWDZIWYM
MĘŻCZYŹNIE ;D


jacu

siedzi dwóch żuli pod sklepem w warszawie niedaleko pałacu kultury i nauki piją winko a tu nagle gościu leci na motolotni ale strasznie nim kręci i buja widać że nie może nią sterować i z tego wszystkiego wpada w ten pałac kultury uderza o niego i bezwładnie spada na dół  kręcąc fikołki. widząc to zajście jeden żul mówi do drugiego
- patrz k...a stefan... jaki kraj tacy terroryści
GG 4875121

shpx

http://www.joemonster.org/art/10795/Jak_motocyklisci_odczytuja_znaki_drogowe

Dziadkowi zachciało się amorów i mówi do babki:
- Chodź babka do łóżka pokochamy się.
Babka na to że nie ma ochoty.
Dziadek zaczął głowić się jak tu babkę zaciągnąć do łóżka i wymyślił:
- Chodź babka do łóżka to dam ci stówę
Babka myśli stówa piechotą nie chodzi, zgodziła się, poszła do łóżka,
pokochali się, dziadek dał stówę.
Wtenczas babka zapala światło i mówi:
- Te dziadek ale to jest stara stówa jeszcze z Waryńskim.
A dziadek na to:
Stara dupa - stara stówa
-------------------------------------------------------------------------
Mężczyzna i kobieta całują się na ulicy.Podchodzi do nich jakiś gość
i zagląda im przez ramię.Raz zagląda drugi raz zagląda obchodzi w kółko
i znowu zagląda i tak dłuższy czas.
W końcu całujący zdenerwował się i mówi do gościa
Panie coś pan zboczeniec jakiś  ?
Nie ale żona ma klucze.
Wypad nad morze lub do 3city? Sopot przyjazny motocyklistom: www.siestahostel.pl
Widziałeś Niebieskie Haribo? Ostrzeż nadjeżdżających z przeciwka!
shpx czyt. Szpex lub Szymon :) To jak? Lecimy? ;)

Naitsabes