26 Październik 2020, 07:53:05

Aktualności:

>>> SPOTKANIA KFM <<<
Serdecznie zapraszamy na wspólne spotkania: każdy PIĄTEK 19:00 - LOKAL CKR
Szczegóły w wątku.



SV 1000 czy fazer 1000?

Zaczęty przez TOM, 25 Listopad 2009, 23:59:07

Poprzedni wątek - Następny wątek

TOM

Siemanko....
Niektórzy wiedzą że jeździłem na fazerze litrowym 2002r.
Miałem dzwoneczka i zmieniam teraz moto.. Lecz nie wiem czy na to samo... Ma ktoś porównanie między SV 1000 a fazerem 1000 nie wiem co lepsze/ jak czytam te wszystkie fora kiedy wpisze w googleto zagadnienie to mi mieszają tylko w głowie na jednym ze kup fazera na drugim ze fazer do dupy... heh
Do tego forum mam zaufanie i wiem że moge na was liczyć:) może ktoś jeździłi na jednym i na drugim i może coś powiedziec na ich temat? a może jakaś inna propozycja?

Moje oczekiwania na moto w sumie sie jeszcze nie ukształtowały bo jestem amatorem i świerzakiem chciałbym żeby motocykl nadawał się w trase jaki i do poruszania si pomieście.
moc jak jeździłem na fazerze litrowym to prawie nigdy nie odkręcałem go na maxa bo poprostu rwał asfalt:P ale lubilem mieć zapas :) (kazdy lubi)
co tu duzo gadać uniwersalne moto by sie przydało i do tego i do tego:)

Napisałem w temacie sv 1000 i fazer 1000 ale nie ograniczam się..
jedyne ograniczenie jakie jest to kaska czyli około 13 tyś..(myślę że to już spory wybór) czasem sie kupi tanio i super moto a czasem przepłacisz a moto rozwalone....
jestem otwarty na wszystkie porady propozycje porownania..........wasze doświadczenia.....
Tomek O.    tel.500 101 822
Jedziemy? :)

Naitsabes

Litrem tak od początku? No ok ;)

Zasadnicze pytanie wg mnie to takie, na co jesteś bardziej nastawiony. Oba te motocykle uważam za godne polecenia. Różnica o jakiej chcę wspomnieć jest pozycja na kierownicą. W fazerze jest ona wyprostowana, typowa dla turystyków. SV natomiast ma pozycje, może nie rasowego, ale ściga. Sam jestem świeżo po kupnie maszyny i oglądałem Fazera (z tym, że 600) jak i SV1000. Nie ma co roztrząsać który lepszy technicznie chodź chętnie bym zasugerował Suzuki ale mam słabość do tej marki, ich silników i ogólnie bzika (tym się nie sugeruj) ;) Reasumując, decyzja który, zależy od tego na co bardziej się zapatrujesz? Coś pod turystę czy coś pod sporta. W moim przypadku skończyło się na GSX650F K8. Nie pozostaje nic innego jak życzyć powodzenia w wyborze.
Pozdrawiam

Szczurkov

Cytat: Naitsabes w 26 Listopad 2009, 00:22:14
Litrem tak od początku? No ok ;)


Co Ty Nait nie wiesz że "jak nie ma lytra to nie jedzie.."  ;D ;)
BRH+  tel. 530482278
Nie zajmuje się aktywacją kont!!!

http://dogry.pl/r/30541347

TOM

cześć Naitsebes

Litr od początku :P szczerze mówiąc nie planowałem:P
ale kupno było uzależnione od mojego Tatusia:) byliśmy oglądać fazerki 600 i litry i mój tata zdecydował że to bedzie litr bo wygoda masa lepsze osiągi no i w ogóle spoko:)

to ze od litra zacząłem to było ukierunkowane raczej jego decyzją bo osobiście to sie bałem go na początku:P hehe
na co sie nastawiam też w sumie nie wiem chce na pewno pojeździć w dalsze trasy ale wiadomo to jest raz na jakiś czas a na codzien to będzie miasto...
troche sie zapatruje na sv ponieważ miałem juz fazera i chciałbym spróbować coś innego... choćz drugiej strony miałem go zaledwie 3 miesiące więcnie pojeździlem nie nacieszyłem się nim.....
Tomek O.    tel.500 101 822
Jedziemy? :)

TOM

pszczurkow nie będz niemiły..... wcale nie uważam ze nie jedzie...... a wręcz przeciwnie uważam ze moto pojemności 600 i ponad to latają a nie jeźdzą....
nie osądzaj ludzi jak nie wiesz o nich nic....
nie kupiłem litra bo litr t więcej niż 600 tylko ..... przeczytaj wyzej....

:)
Tomek O.    tel.500 101 822
Jedziemy? :)

Motorynka

Cytat: pszczurkow w 26 Listopad 2009, 00:27:26
Cytat: Naitsabes w 26 Listopad 2009, 00:22:14
Litrem tak od początku? No ok ;)


Co Ty Nait nie wiesz że "jak nie ma lytra to nie jedzie.."  ;D ;)


Hehehe Pablo, ja Ci mogę pokazać, czy rzewiście jak nie ma litra to nie jedzie :P
no chyba ze mowisz  o Jacku, bo on nawet jak ma litra to tym bardziej nie PÓJDZIE :P (o wlasnych siłach) :)

a moja SV ale TYLKO 650 litry mieszała na torze jak zabawka :P :P:P:P:P:P:P:P

Naitsabes

26 Listopad 2009, 00:44:33 #6 Ostatnia edycja: 26 Listopad 2009, 12:32:09 by Naitsabes
Spokojnie, pszczurkow żartował ;), w dodatku pewnie mu o flaszkę chodziło. Głodnemu chleb na myśli :P No ale nie róbmy offtopa. Decyzja należy do ciebie. Ja osobiście postawiłem na kompromis między jednym, a drugim. GSX650F uważam za świetny strzał w tej kwestii.

shpx

Fazer wygodniejszy w trasę...
SV lepsza na winkle, chociaż na te ostatnie to najlepsze są 600... bo lżejsze, krótsze i w ogóle poręczniejsze. :)

Faktycznie za 13k to można już zaszaleć z kupnem. Z tego, co widzę, to sam nie jesteś zdecydowany, czego oczekiwać po maszynie.
Może napisz coś więcej na ten temat?

Aaa... i o ile Nait ma fazę na Suzi to ja jestem Yama-man! ;) hahaha
Wypad nad morze lub do 3city? Sopot przyjazny motocyklistom: www.siestahostel.pl
Widziałeś Niebieskie Haribo? Ostrzeż nadjeżdżających z przeciwka!
shpx czyt. Szpex lub Szymon :) To jak? Lecimy? ;)

jacu

szymek fortepiany rządzą !!!!!  ;D
GG 4875121

Szczurkov

26 Listopad 2009, 10:15:44 #9 Ostatnia edycja: 26 Listopad 2009, 10:17:25 by pszczurkow
Tom bez obrazy.. żartowałem  ;) Co do wyboru sprzęta to: Zarówno Fazer jak i Svka to ani motocykle sportowe ani turystyczne. Są po prostu uniwersalne. Chcesz turystę kup BMW R1100RT lub Hondę ST 1100 Pan European, chcesz sporta kup GSX-R`a lub R6/R1.
Nie ma się co czarować że Fazer jest super dobry do turystyki a Sv najlepsza na tor. Te motocykle są znakomite do miasta i na krótką wyprawę (choć dojedziesz i do RPA tylko po co?). Więc wybierasz pomiędzy rzędówką która dużo łagodniej oddaje moc a Vką, która potrafi być narowista. Jeśli Ci zależy na masie bierz Svke jest lżejsza, jeśli na mocy bierz Fazera.  :)

Osobiście wolałbym Svkę bez owiewki (szybę bezbarwną można założyć). Suzuki górą!!!  ;D
BRH+  tel. 530482278
Nie zajmuje się aktywacją kont!!!

http://dogry.pl/r/30541347

TOM

macie racje sam do końca nie wiem co chce jakbym wiedział to nie zakładałbym tego wątku:P ale dzięki za podpowiedzi..
jadę w sobotę obejrzeć sv przejadę sie i wtedy będę się zastanawiał dalej:)
Ciekawy jestem czy duża jest różnica mocy pomiędzy 120 KM a 150 KM bo rzeczywiście w fazerze było dużoooo tej mocy.. a sv nie wiem jeszcze.. no i nigdy nie jeździłem Vką i nie wiem czy to lubie czy nie;P zobaczymy
Tomek O.    tel.500 101 822
Jedziemy? :)

Arek

JAk chcesz to napisz do mnie na priv postaram załatwić Ci numer tel do kolesia który na codzień śmiga SV 1000.
Sprzęt jak dla mnie lepszy, V2, amorek skrętu w serii, dwie fajne, symetryczne tuby, no i nie Yamaha ;D Ale wybór należy do CIebie.

pablo

26 Listopad 2009, 19:28:34 #12 Ostatnia edycja: 26 Listopad 2009, 20:57:44 by pablo
Tom ? nie sugeruj się specjalnie suchymi danymi ?na papierze?, moc silnika to  tylko wyliczalna  wartość teoretyczna. Najważniejszy jest moment obrotowy, i nawet nie jego maksimum a raczej przebieg  krzywej w średnim - najczęściej używanym zakresie obrotów.  Wprawdzie nie miałem do czynienia z SV, ale z tego co wiem to podstawowe założenia konstrukcyjne jego silnika to kopia mojego ducati, więc zakładam że wrażenia z jazdy będą podobne, na dodatek to Suzuki jest lżejsze.  A w praktyce wygląda to tak że o ile np. do 3000 obr. min. motocykl w zasadzie ?nie jedzie?, to już po przekroczeniu np. 4000 tys. wystrzeliwuje jak z katapulty ? to właśnie na tym polega urok widlastej dwójki, oraz  frajda jakiej nie da silnik R4 (o zbliżonej pojemności) mimo zasadniczo większej mocy. Drugim aspektem jest dużo intensywniejsze hamowanie silnikiem,  dlatego przy turystycznej jeździe (zwłaszcza z pasażerem) trzeba nieco ostrożniej obchodzić się z rolgazem. Te dwie cechy składają się na ową ?narowistość? o której wspominał pszczurkow, i albo się to lubi albo nie - jak słusznie zauważyłeś. Z racji tego iż nie masz  doświadczenia, powinieneś podczas ew. jazdy próbnej zwrócić szczególną uwagę na zachowania tego moto, bowiem bardzo łatwo będzie Ci zerwać przyczepność tylnej opony - zarówno przy przyspieszaniu, jak i redukowaniu na niższe biegi (chyba że ma anty-hoppingowe sprzęgło). Nie muszę chyba uzasadniać czym skończy się coś takiego np. na zakręcie, - jest dość chłodno więc ani asfalt ani opony nie zapewnią odpowiedniej przyczepności. Dodam jeszcze że minusem V2 są przyspieszone zużycie łańcucha i tylnej opony,  a także (ale tego nie wiem na pewno) częstsza niż w R4 kontrola luzów zaworowych.
Pzdr
Człowiek mądrzeje wraz z wiekiem, niestety zazwyczaj jest to wieko od trumny.

ŁukaszFZ1000

Ja bym brał SV ke , miałem kiedyś Suzuki TL 1000 R ,też z Vką, bardzo go sobie chwalę, bardzo mocny dół, może trochę słabszy jeśli chodzi o moc ale nadrabia momentem obrotowym
FJ1100->GSXR750->GSXR1100->TL1000R->CBR1000RR->ZX12R->SV1000S->ZZR1100->ZX10R>FZR1000EXUP>FZ1000

Darek_W

TOM, między innymi jak jeżdżę na SVce, tyle że 650S. Po pierwsze, SVki (również 1000) występują w wersjach N(aked) oraz S(port). Różnią się pozycją kierowcy na motocyklu oraz skrzynią biegów.

Po drugie, na papierze - jak pisał Pablo - wszystko wygląda prosto. Ale silniki w układzie V są rzeczywiście bardzo narowiste niż R4. W SV1000 jest sprzęgło antyhoppingowe. Na pewno w modelach od 2005 roku, a czy jest we wcześniejszych - nie wiem. Zamknięcie manetki gazu daje bardzo efektywne hamowanie silnikiem. Generalnie przyzwyczajenie się do operowania rollgazem trochę czasu zajmuje :)

Jeszcze jedno - dźwięk silnika. Poszukaj na youtube jak chodzą SV1000. Dla samego tego dźwięku warto jest mieć w moto V2.

Odnośnie Fazera 1000 nie wypowiadam się. Nigdy na nim nie jeździłem.

P.S. Łukasz - TL 1000 to prototyp SVki :)