2 Grudzień 2020, 12:17:07

Aktualności:

>>> SPOTKANIA KFM <<<
Serdecznie zapraszamy na wspólne spotkania: każdy PIĄTEK 19:00 - LOKAL CKR
Szczegóły w wątku.



odkrecona śruba ośki tylnego koła !

Zaczęty przez miccal, 22 Czerwiec 2016, 10:52:16

Poprzedni wątek - Następny wątek

miccal

oddałem do serwisu (polecanego przez zdaje sie wszystkich na tym forum ) moto do sprawdzenia po 22 000 km , standardowe czynności , moto kilku letnie salonowe bez przygód, jestem pierwszym właścicielem maszyny -suzuki dl 650
poprosiłem o zmianę tylnej opony ,
po ok 200 km okazało się że tylna nakrętka się odkręciła podczas jazdy, tym samym łańcuch spadł pozbawiony byłem napędu , by zgubić ośkę i całkowitą utratę tylnego kola potrzebowałem pewno kolejnych kilku chwil, szczęściem juz zjeżdżałem z autostrady i nie zabilem się,

i teraz pytanie do kolegów i koleżanek, co byście zrobili na moim miejscu , dali na msze dziękczynna za to ze jeszcze żyje czy dociekali sprawiedliwości bo nasz najsłynniejszy mechanik nie poczuwa sie do winy,
pieprzu dodaje fakt ze awaria wydarzyła sie  w oslo, (motocykl powędrował tam na pace auta dostawczego) tym samym koszty ewentualnego transportu mych zwłok do kraju byly by nie małe, ale koszt odholowania auta z przypadkowego miejsca do bezpiecznego garażu tez nie były bagatelne, nie miałem czasu organizować  niczego taniego bo za kilka godzin miałem wykupiony bilet lotniczy do kraju

jakieś przemyślenia nm zdradzę personalia dot warsztatu?
detale ze chyba potrzebuję pomocy psychologa transportu zostawie dla siebie bo przyznam ze nie mam radości ochoty i odwagi teraz na jazdę motocylem
(podobno wszystkie inne kluczowe śruby też były "sprawdzane")
mistrz prowizorki, rzeczy niemożliwe robię od ręki, na cuda trzeba poczekać.

Naitsabes

Cóż można powiedzieć, ja bym walczył o swoje. Masz jakiekolwiek pokwitowanie za wykonane usługi w bliżej nieokreślonym warsztacie? Jeśli nie masz nic potwierdzającego wykonane usługi to obawiam się, że o roszczenia będzie ciężko. Takie zaniedbanie uważam jednak za karygodne pod warunkiem, że faktycznie do niego doszło i warsztat powinien ponieść za to odpowiedzialność. Nikt nie jest nieomylny ale odpowiedzialność za błędy trzeba ponosić.

Kumpel miał podobny przypadek w Rev-Tecu. Podobny nie w związku z nie dokręconą śrubą, a zaniedbaniem i wypięciem się na zgłoszona reklamację. Robił pełny serwis, przepustnice, gaźnik, wymiana uszczelek, itp. Po serwisie, motocykl zostawił mu w domu plamę oleju pod sobą. Reklamując usłyszał, że ten model tak ma i to nie jest spowodowane ich serwisem. Do tego wszystkiego zapłacił krocie.

miccal

popraw mnie jeśli sie mylę, ale za rev tec Przemek stoi, ? nie znam nie bylem nie wiem,
natomiast tak, mam fakturę paragon i info  od samego mechanika na maila co było robione kiedy i przy jakim przebiegu, mam tez zdjęcia rozkraczonego dl na środku obcego miasta z uwzględnieniem przebiegu, a tak bylem pewny jakości usług ze sam sugerowałem ze nie potrzebuje żadnej faktury paragonu, nie wspominając ze ma być taniej,,

a omawiany przypadek miał miejsce w motoklinice Radosław Trzmiel, nie widzi w tym przypadku swojej winy i zadaje retoryczne pytania czego oczekuje od niego, nie mniej na moje info czy życzy sobie faktury za transport i doprowadzenie motocykla do stanu używalności zbywa cisza, sama rozmowa w cztery oczy tez rezultatu nie przyniosła, ot po prostu to nei możliwe by to byla jego wina,, bo - cytuje, gdyby śruba sie maila odkręcić to podczas jego jazdy próbnej a nie za 200 km koniec cytatu
mistrz prowizorki, rzeczy niemożliwe robię od ręki, na cuda trzeba poczekać.

Naitsabes

Cytat: Naitsabes w 22 Czerwiec 2016, 14:30:17
.. pod warunkiem, że faktycznie do niego doszło...

A jesteś w ogóle pewny, że powód nie leży gdzieś indziej? Nie naciągał Ci nikt łańcucha? Ciężko mi sobie wyobrazić taki błąd. Filozofii w tym dużej nie ma, klucz dynamometryczny i kręcimy w prawo :P. Może istnieją jakieś inne przyczyny, które mogły do tego doprowadzić? Na Twoim miejscu, skonsultowałbym temat z innym mechanikiem i wtedy wyciągnął wnioski. Jeśli natomiast, wszystko dalej będzie wskazywało na niedociągnięcie to można powalczyć jak masz czas i ochotę się szarpać.
Co do samego Radka to przyznam, że osobiście nie słyszałem o Nim negatywnych opinii, a i opony u Niego wymieniałem. Nie znaczy to też, że nie mógł czegoś skopać.

Tak, Rev-Tec jest Przemka ale wydaje mi się, że większość roboty robią już jego pracownicy niż On sam.

barto

Zastanawiam się, czy to błąd mechanika czy po prostu pech.

Miałem ostatnio problem w samochodzie, którym jeździ narzeczona - w tylnym lewym kole pojawiło się rytmiczne stukanie, które zanikało przy skręcie w lewo, a nasilało się przy skręcie w prawo. Szybka wizyta u mechanika ujawniła przyczynę - poluzowały się 3 z 4 śrub. 400 km wcześniej koło było zdejmowane u wulkanizatora, bo wbił się jakiś gwóźdź. U Ciebie śruba poluzowała się po 200 km, a tutaj dopiero po ponad 400 km. I teraz pytanie - ilu kierowców po zmianie kół sprawdza samemu dociąg śrub po przejechaniu "x" kilometrów? Ja powiem szczerze nigdy i nigdy też nie zdarzyło mi się, żeby śruby się poluzowały, a tu nagle skucha. Sytuacja była o tyle niebezpieczna, że narzeczona do pracy dojeżdża codziennie do Skarżyska, więc prędkości przelotowe nie są małe i strach pomyśleć, co było gdyby śruby całkowicie się wykręciły.
Sam u Radka robiłem wiele rzeczy, z którymi sam nigdy bym nie dał rady i zawsze byłem zadowolony, 2 miesiące temu wymieniałem u niego łożysko przy tylnej zębatce.
Wydaje mi się, że po prostu w Twoim przypadku to zwyczajny pech - śruby dokręca się przecież kluczem dynamometrycznym z momentem określonym w service manualu.
518140963

Naitsabes

Do tego właśnie zmierzam. Chcąc coś rościć musimy mieć pewność, że coś zostało spieprzone. Może masz gwint uszkodzony? Może łożysko i od jakichś wibracji zaczęło się wykręcać? Zgaduję bo nie wiem czy może mieć to wpływ.

miccal

motocykla nikt oprócz mnie nie dotykał, nie napinał łańcucha, mniemałem ze nie muszę niczego sprawdzać poprawiać, zresztą spytałem podczas rozmowy Radkiem czy rzeczoną śrubę należało by tak jak w autach po 100 m dokręcić, odp brzmiała NIE !

macie racje ,, morze mam łożysko uszkodzone, ,, ale po to moto w fachowych rekach by to wychwycić , a na poważnie, kurka wodna mać motocykl uzytkowany absolutnie normalnie przejechal 20 000km i dopóki nie odwiedził motoklinika jeździł bezawaryjnie

mistrz prowizorki, rzeczy niemożliwe robię od ręki, na cuda trzeba poczekać.

Naitsabes

Dlatego uważam, że opinia innego, niezależnego mechanika mogłaby rozwiać wątpliwości. Może faktycznie są, niezależne od wykonanej usługi, powody zaistniałej sytuacji, a może nie ma.

miccal

wiec poproszę o wskazanie innego nie zależnego  mechanika by rozwiać wątpliwości ,,, koń jaki jest każdy widzi, tu naprawę nie ma filozofii, trzeba wziąć klucz i przykręcić , przejechałem pol rosji i cala ukraine , śmiałem sie z bmw które gubiło reflektor błotniki , fakt rożne rzeczy mogą sie odkręcić po wielu tysiącach km wątpliwej jakości drogi, mnie natomiast trzeba było czekać na motoklinike by sie dowiedzieć jak to jest

i ciekawe co mi powie , spojrzy na moto które przejechało powiedzmy 3000 km , bo mam zamiar się po norwegi mimo  wszystko pokręcić
faktem jest ze na sms i maile z rzeczowymi pytaniami pan Radek juz nie odpowiada, gratuluje profesjonalności, i to chyba świadczy o prawdopodobieństwie winy czy przyczynach
mistrz prowizorki, rzeczy niemożliwe robię od ręki, na cuda trzeba poczekać.