24 Październik 2020, 01:06:16

Aktualności:

>>> SPOTKANIA KFM <<<
Serdecznie zapraszamy na wspólne spotkania: każdy PIĄTEK 19:00 - LOKAL CKR
Szczegóły w wątku.



Egazmin na Kat A jak zdać

Zaczęty przez PL 86, 13 Październik 2009, 21:38:56

Poprzedni wątek - Następny wątek

Arek

Cytat: Naitsabes w 10 Listopad 2010, 19:58:35
Nie mąćcie 'młodym' zdającym takimi głupotami za przeproszeniem. Wystawianie nogi na zakręcie, podpieranie się lewą czy prawą... Jak się sprawnie przejedzie to się zda tak czy siak, czy to się tą podparłeś czy tą, czy tym hamulcem czy tym. Te teorie są jak wyssane z palca, nie ma takich zasad podczas zdawania egzaminu, no proszę was. Co do samej jazdy mnie osobiście nie wadzi stanie na hamulcu ręcznym i jednoczesne operowanie rolgazem, nawet na dużym wzniesieniu. Z reguły stawiam prawą nogę na czerwonym świetle bo zawsze zrzucam na luz by na sprzęgle go nie trzymać, zatem lewą nogę mam gotową do kopa w dół by żwawo ruszyć (jeszcze częściej staje na 2ch nogach, przeciągam się i rozmasowuje tyłek :D).

Co do samego egzaminu ja osobiście 8mkę kręciłem na 2gim biegu bez gazu. Motocykl miał idealna prędkość, ładnie się prowadził, nie było problemów. Trzeba pamiętać o poprawnym przygotowaniu motocykla i siebie jako kierowcy do jazdy (!!! Nie zapomnijcie zapiąć klamry w kasku bo za to mogą was oblać !!!) Co do samej jazdy na mieście jeździjcie tak jak czujecie się z tym najlepiej i najbezpieczniej. Poza samymi przepisami ważne jest też by wasza jazda była płynna i zarazem w odpowiednim stopniu dynamiczna, a czy przy tym postawisz lewą nogę czy prawą, będziesz stać na przednim czy tylnym hamulcu to nie ma znaczenia. Teorie na temat wrednych egzaminatorów, oblewających za nic, uważam za mity, za sposób wytłumaczenia się kogoś kto najprościej w świecie nie zdał. Więc jeśli sobie za kierownicą radzicie, nie zapomnicie o kluczowych punktach za które możecie oblać to zdacie bezbłędnie (w grę oczywiście wchodzi stres, bardziej lub mnie surowy egzaminator ale nie wierzcie w teorie, że egzaminator X uwziął się na Pana Y) . Takie łajzy jeżdżą po mieście, że osobiście uważam, że te egzaminy są zdecydowanie za proste. Co to jest 'jazda na łuku', 'slalom' czy 'start ze wzniesienia'? Śmiech - jak ktoś tego nie potrafi wykonać to niech lepiej nie robi tego prawa jazdy.


Jeszcze dodam do słusznej opinii kolegi że należy samemu iść po kask i przede wszystkim kamizelkę, bo słyszałem o sytuacji że koleś nie poprosił o kamizelkę i 140zł out :)

pawel

Jak zdawałem w w 2009 zdawało nas siedmiu. Dwóch odpadło za niezapięty pasek w kasku a jeden poległ na 8. Wyjechało nas czterech na miasto i każdy zdał.
Jak przejdzie się plac to miasto to już tylko "formalność".

sz_kamil

Ja opowiem jak to było u mnie :P . Zadawała nas grupa 12 osób , (Kat A i A1 ) w 2008 r. Wszyscy mielismy zebranie na placu , krotka pogaducha ( mozna zadawac pytania ) jeden ze zdajacych zapytał sie egzaminatora jak traktowac 8 czy jak skrzyzowanie czy jak manewr zawracania ( czy jakos tak ) w kazdym razie wyszło ze nie trzeba wrzucac kierunków w trakie 8  ( moze takie było widzi misie egzaminatora ) . Potem było oswiadczenie ze na placu jezdzimy tak jak na drodze publicznej ( czyli , kask zapiety, włączone swiatłą mijania ) . I zaczęło sie ,  kolejnosc alfabetyczna jeden za drugim , na poczatek  kontrola motocykla ( nie było potrzeby stawiac na centralnej stopce ) sprawdzamy klakson , swiatła kierunki , łancuch , płyn hamulcowy , poziom oleju ( poziomu płynu nie trzeba teoretycznie sprawdzac ( zagladac przez oczko )  wystarczyło  głosno powiedziec jak to sie robi i wykonac w/w czynnosc . Natepne przeprowadzamy moto ok 5 m ( sa namalowane linie ) potem  ruszanie ze wzniesienia ( to wzniesienie to zbite kilka desek kąt taki ze moto raczej nie ma mozliwosci sie stoczyc) dalej jedziemy do slalomu i 8 ( zalezy jak teraz jest namalowane na placu u mnie było tak ze robiło sie slalom w jedna strone potem na ostatnich 2 słupkach robimy 8 i powrót slalomem ). Dalej hamowanie awaryjne oraz hamowanie miedzy liniami ( hamowanie awaryjne , rozpedzamy sie ( ja zapiołem 2 i pyr pyr pyr do przodu , nie ma co przeginac bo potem sie długo hamuje :P ) trzeba zahamowac bez zablokownia tylnego koła ( egzaminator zwracał uwage na rozłozenie sił hamowania , widac po zachowaniu motocykla ktorego hamulca uzywamy  , a powinno sie hamowac przodem , tyl "asekuracyjnie " tak mówił egzaminator ) to na jakim odcinku sie zatrzymamy raczej nie ma wiekszego znaczenia kwestia raczej poprawnego zatrzymania motocykla ( nikt nie liczy czy to 2 , 3 czy 33 metry ) hamowanie miedzy liniamy to trzeba sie zmiescic na odcinku ok 7-10 metrów zasada hamowania j/w. O ile pamietam to tyle dalej było juz miasto . Z grupy 12 osób nie zdała tylko 1 dziewczyna która wywróciła sie na hamowaniu awaryjnym , reszta przeszła mimo kilku potknięć błedów itp . Na stronie kieleckiego WORD jest opisany dokładnie jak wyglada egzamin jakie błedy powoduja zakonczenie egzaminu , jakie mozna poprawic itp . Przyszłym egzaminowanym zycze powodzenie :D

pawel

Nie wiem jak jest teraz ale ja akurat trafiłem w 2009 roku na pierwszy dzień kiedy zmienił się zasady zdawania. Nie sprawdza się wszystkich elementów tylko się losuje elementy do sprawdzenia. Resztę ładnie opisał kamil. Co do 8 traktowana jest jak skrzyżowanie i trzeba przed dojazdem do środka 8 obejrzeć się w jedną i druga stronę. Ja lekko zwalniałem i głowa w prawo i lewo tak mi było wygodniej.

Kuba`125

Ja za 1 nie zdałem o kask,bo dostałem z plastikową klamrą a,że lało jak z cebra(początek września tego roku) i musiał mi się jakoś odpiąć,najgorsze było to,że powiedział ,że hamowania w taką pogodę i inne polecania wykonane były bardzo dobrze tylko ta klamra >:(.
Za drugim zdałem bez problemu :)
Dziewięć pięć czteRRy ;D

tomekmajesty

ale dyskusja ;D
a ja muszę wam powiedzieć zdawałem w 1980 roku jak miałem 16 lat na wsk 125 i było super :D
a zdawałem w grudniu przy -8 stopni i na śniegu ósemki kręciłem :)
takie były wtedy czasy :o
go your own way

pawel

11 Listopad 2010, 18:48:18 #96 Ostatnia edycja: 11 Listopad 2010, 18:52:13 by Jaszczur
Cytat: tomekmajesty w 11 Listopad 2010, 18:08:46
ale dyskusja ;D
a ja muszę wam powiedzieć zdawałem w 1980 roku jak miałem 16 lat na wsk 125 i było super :D
a zdawałem w grudniu przy -8 stopni i na śniegu ósemki kręciłem :)
takie były wtedy czasy :o

Teraz jak się nie mylę to jak tylko śnieg spadnie to już trzeba czekać do wiosny żeby zdać???
PS. Zamówiłem sobie książkę do której podałeś link tylko że na allegro bo dwie i dużo taniej niż w motoakcesoria.pl.
Miałem zamówić je w zeszłym roku nawet o nich pisałeś wcześniej jak dobrze kojarzę.

Kuba`125

Z tego co słyszałem,to oficjalnie zdaje się do połowy października,ale jak jeszcze pogoda dopisuje to się troszkę przedłuża.
Dziewięć pięć czteRRy ;D

robson

To takie teraz luksusy, do połowy października!
Ja zdawałem w 86-tym w grudniu w skafanderku, bo kto by kupił 18-to latkowi kurtkę motocyklową, na szczęście tylko wiało, nie było śniegu.
bez podpisu

metadon

16 Listopad 2010, 21:57:44 #99 Ostatnia edycja: 16 Listopad 2010, 22:04:48 by metadon
Oswietlenie teblicy rejestracyjnej tez trzeba sprawdzac?i w przypadu YBR250 powinno sie swiecic przy kluczyku na ON czy przy wlaczonym silniku?
A...W YBR tez trzeba sprawdzac kranik?bo nie wiem nawet gdzie jest a jutro rano egzamin...


Kuba`125

Oświetlenie tablicy koniecznie!,co do kraniku to w YBR 125 z wtrysku zrobili kranik i było takie kółeczko na plastiku pod bakiem i się przekręcało.Powodzenia i napisz jak tam Ci egzamin poszedł :)
Dziewięć pięć czteRRy ;D

metadon

a to swietlenie to na ON czy przy wlaczonym silniku?i ten kranik jakim polozeniu ustawic i z ktorej strony baku on sie znajduje?Prosze o odpowiedz na nr tel 794097916 najpóźniej do jutra do 8:20 rano bo o tej mam egzamin.Z góry wielkie dzięki :D

jaszczur

19 Styczeń 2011, 15:20:31 #102 Ostatnia edycja: 19 Styczeń 2011, 16:22:33 by Jaszczur
Wszystkiego najlepsze :) wnioskuję po tym że żona dała Ci prezent.
Prawka prawdopodobnie przed sezonem nie odbierzesz. Kursy zaczynają się przeważnie marzec/kwiecień. Kursu nie zrobisz szybciej niż 1,5 miesiąca ograniczenie przepisami ile godzin może być jazdy w ciągu dnia i tygodnia. Później czekanie na egzamin państwowy najpierw zdajesz teoretyczny składasz podanie i znów czekasz na praktyczny czyli średnio po dwa tygodnie i już mija 2,5 miesiąca i teraz najgorszy czas około dwa tygodnie na wydanie prawa jazdy. Średnio po trzech miesiącach możesz już śmigać z prawkiem.
Niestety nie można do kat. A podchodzić bez kursu i co najgorsze nie można zdawać w tym samym dniu egzaminu teoretycznego i praktycznego.

Chyba, że coś się zmieniło od 2009 roku.

aniqwerty

Dzięki za życzenia!

Cytat: Jaszczur w 19 Styczeń 2011, 15:20:31
Niestety nie można do kat. A podchodzić bez kursu ...


I to mnie dziwi. mam prawko kat. B już kilkanaście lat i muszę znowu chodzić na kurs.

pat

Przy wyborze szkoły możesz pogadać z prowadzącymi kursy - ja np. tylko w teorii chodziłem na teorię ;) a i z praktyką jakoś tak szybciej poszło ;) - choć nie mówię że to najlepsze rozwiązanie - zależy od Ciebie

a co do powyższych wyliczeń że zajmie ci to 3 miesiące - no cóż mnie cały proces zajął ok. 1,5 do otrzymania nowego prawka... nie wiem czy nic się nie zmieniło ale kiedyś było tak, że jak miałeś zdany egzamin (dotyczy wszystkich kat.) ale jeszcze fizycznie nie miałeś dokumentu i zatrzymała cię Policja to dawali ci mandat za brak dokumentu a nie jazdę bez prawka i nic poza tym (no oczywiście jakieś punkty) tak że na upartego możesz skrócić ten okres do ok 1miesiąca
Żyje się po to żeby jeździć... Jeździ się po to aby żyć...