30 Październik 2020, 01:24:30

Aktualności:

>>> SPOTKANIA KFM <<<
Serdecznie zapraszamy na wspólne spotkania: każdy PIĄTEK 19:00 - LOKAL CKR
Szczegóły w wątku.



Teoria jazdy na moto :)

Zaczęty przez dzialo, 13 Październik 2009, 00:44:30

Poprzedni wątek - Następny wątek

mija


gral

Ja tylko się martwię czy czasem ktoś z forumowiczów nie wytnie jakiej figury ćwicząć zaciekle przeciwskręt.

TomekzCK

nie nauczysz sie dopoki sie nie przewrocisz :D

znam z autopsji :D
Tak łatwo pomylić głupotę z odwagą, a rozsądek z tchórzostwem.

Naitsabes

Drogi nasze nie nadają się do schodzenia w kolanko, nie ma co próbować ;] Takie zabawy to na torze

mija

ja wywinęłam figurę przy pierwszej w życiu jeździe na moto  ;D (suzuki RM 125) tzw lot na kierą prosto w błotko :D iżyję i jestem cała a nawet się zakochałam w motocyklach heheh
nie ma tego złego ;)

Adamar

15 Październik 2009, 17:49:16 #35 Ostatnia edycja: 20 Październik 2009, 00:53:31 by Adamar
A ja mam trochę inne zdanie na ten temat, każdego młodego kierowcę uczulam na parę moim zdaniem istotnych rzeczy: nigdy nie ćwicz takich rzeczy w mieście (np. bo to banalne ale są krawężniki) bo młody (nie koniecznie wiekiem :) )  jak straci kontrolę to raczej na parę ładnych metrów i może nie starczyć ulicy, absolutnie nie przy ruchu innych pojazdów, tylko i wyłącznie poza miastem lub dużym parkingu np. tor w miedzianej nadaje się do tego idealnie, lub jakieś boczne drogi oczywiście w dobrym stanie, uważam że powinien dohamowywać przed każdym zakrętem i redukować w miarę potrzeby o 1 lub nawet 2 biegi, żeby wyrobić sobie nawyk !! na oszczędzanie hamulców przyjdzie czas,  jak jeździ już lepiej to sama redukcja. Który młody wchodzi prawie z tą samą prędkością w zakręt, żaden no chyba że jedzie 50km/h :) trzymanie moto kolanami i "zapinanie" go nogą w zakręcie, na początku dociskanie kierownicy a nie przeciwskręt (każdy kto zaczyna nie ma odpowiedniej dynamiki do przeciwskrętu, i żaden nie złoży moto do końca opony bo jedzie za wolno i się po prostu boi !! Jazda z małymi prędkościami nauka hamowania awaryjnego, hamowanie trzymając jedną ręką kierownicę, pomaga w opanowaniu moto i oducza wiszenia na kierownicy, pojeździ sezon sam zacznie ćwiczyć przeciwskręt, każda wywrotka może skończyć się poważnymi następstwami zdrowotnymi, nawet ta pozornie nie groźna, zniechęceniem i najmniej ważne ale jednak kosztownym uszkodzeniem moto. To tak jakby młodego kierowcę który nie umie prosto jechać od razu driftu uczyć :) Sama wiedza o technice przeciwskrętu na początku wystarczy, ja jak 25 lat temu wsiadałem pierwszy raz na motorower :) a potem na moto to wiem jak jeździłem, uczyłem się długo :) Jest co prawda przysłowie już przytaczane "jak się nie przewrócisz ...." którego zresztą doświadczyłem i nie życzę nikomu :) ale to tylko przysłowie, a życie jest czasami okrutne.
Pozdrawiam
Adamar DL 650 K7
Nie mam nic przeciwko przychodzeniu do pracy, ale te osiem godzin czekania na wyjście to już lekka przesada :)

shpx

Adamar, zgadzam się!
Chociaż z niektórymi nawykami jest wyjątkowo trudno walczyć.
Ja polecam jeden nawyk sobie wyrobić od samego początku: trzymać kierę 3ma palcami, a wskazujący i środkowy odpowiednio dla lewej na klamce sprzęgła, od prawej na klamce hamulca.
Mi ten nawyk nieraz już pomógł, a zawdzięczam go swojemu przyjacielowi Jacy, motonicie z Gliwic rodem.
Wypad nad morze lub do 3city? Sopot przyjazny motocyklistom: www.siestahostel.pl
Widziałeś Niebieskie Haribo? Ostrzeż nadjeżdżających z przeciwka!
shpx czyt. Szpex lub Szymon :) To jak? Lecimy? ;)

Arek

No zazwyczaj na wyścigach śmigają "na 3 palce".

Testowałem dziś przeciwskręt dalej na rowerze - niestety warunki pogodowe doprowadziły do tego, że puścił przód, no ale spokojnie opanowalem ;D ALe na drodze publicznej raczej bym tego nie sprobował jeszcze motocyklem....

piter

Cytat: Arek w 15 Październik 2009, 21:09:27
No zazwyczaj na wyścigach śmigają "na 3 palce".

Testowałem dziś przeciwskręt dalej na rowerze ....


Licho u Ciebie z fizyką, licho.
"Przeciwskręt" to nic innego jak wykorzystanie efektu żyroskopowego kół motocykla. Efekt ten przy prędkościach rowerowych jest żaden. I dlatego żaden przeciwskręt na rowerze Ci nie wyjdzie.
Do tej techniki jazdy potrzeba prędkości - to tak jak sterowność żaglówki - jest sterowna tylko pod warunkiem, że ma  prędkość. Gdy nie porusza się do przodu dzięki wiatrowi - jest niesterowna.
Dodatkowo trzeba mieć świadomość, że "przeciwskręt" jedynie inicjuje zmianę kierunku jazdy. Następnym krokiem po "przeciwskręcie" jest pochylenie dla utrzymania toru jazdy w skręcie.
I to by było na tyle.
Pozdrawiam
Piter
Hobbystyczne śrub kręcenie to je ono.
mobile:  501 320 925

Arek

Spko spoko, na rowerze 30km/h to jak na motorze troche więcej, więc jak bedzie sucho przetestuje - mimo to jest dużo wspólnego, całe dziećiństwo jeździłem na rowerze więc wsiadłem na motor i nie było problemów - po prostu wieksza waga. Możecie nie wierzyć, ale te "pojazdy" mają sporo ze soba wspólnego ;)

No może torowych technik nie da się testować, ale jakaś namiastka jest  ;)

Niszczacy_zboze

Cytat: Arek w 15 Październik 2009, 22:30:57
Spko spoko, na rowerze 30km/h to jak na motorze troche więcej, więc jak bedzie sucho przetestuje - mimo to jest dużo wspólnego, całe dziećiństwo jeździłem na rowerze więc wsiadłem na motor i nie było problemów - po prostu wieksza waga. Możecie nie wierzyć, ale te "pojazdy" mają sporo ze soba wspólnego ;)

No może torowych technik nie da się testować, ale jakaś namiastka jest  ;)



Przeciwskręt na rowerze jest trudno zrobić, ale się da i w dużym pochyle jechać też nie jest problemem, tylko że na rowerze masz znacznie wyżej środek ciężkości niż na motorze i tu jest problem.
www.gloriamaris.pl Kursy na ratownika WOPR, Patenty motorowodne, patenty żeglarskie, kursy nurkowania i inne.

http://kz440.za.pl/

Naitsabes

Z tym środkiem ciężkości to różnie bywa... zależy od maszyny ;)

Darek_W

Tak w temacie. Znalazłem na forum eSVkowym link do ciekawego artykułu

http://www.motormania.pl/california_sb_school.php

Naitsabes

Polecam artykuł. Świetna sprawa.