27 Listopad 2020, 11:20:51

Aktualności:

>>> SPOTKANIA KFM <<<
Serdecznie zapraszamy na wspólne spotkania: każdy PIĄTEK 19:00 - LOKAL CKR
Szczegóły w wątku.



Teoria jazdy na moto :)

Zaczęty przez dzialo, 13 Październik 2009, 00:44:30

Poprzedni wątek - Następny wątek

Naitsabes

Ja tam jeździłem wcześniej niż prawko miałem, od teorii zacząłem wcześniej niż miałem swoje 1sze poważniejsze moto (Gs500). Rzeczy takie jak przeciwskręt, odpowiednia pozycja, zmiana biegów, trzymanie nóg na podnóżkach itp. są niezwykle istotne. Zaczynając jeździć nie wiedząc takich podstaw początkujący motocykliści uczą się złych nawyków tj. kurczowe trzymanie się kierownicy i inne. Polecam w/w książkę która nie jest jedyną w temacie. Uczmy się poprawnej jazdy nie tylko w praktyce, teoria jest przydatna. Wyrobienie sobie dobrych nawyków jest kluczowe w groźnych sytuacjach! Nie bójcie się pytać, to nie wstyd, że się czegoś nie wie. Sam jestem otwarty na wszelkie uwagi od osób z większym pojęciem chodź moim problemem teraz to przełamać się na tej maszynie, wiem, że mogę bardziej go kłaść ale mam opory :P

hubert

ja tez mam opory. Na filmikach widzialem ze bez problemu Fazerem schodza do kolana. Ja sie boje bardziej kłasc, chociaz z kazdym zakretem coraz lepiej:)

Andrew

A ja się spotkałem z motocyklistami co wybałuszali gały na słowo
" przeciwskręt "   i nie kłamali - naprawdę nie wiedzili o co chodzi .  Fakt , że przy moto które maja  mało pochylony przedni widelec i łatwiej się nimi skręca można czasem zapmnieć o przeciwskręcie , ale np przy czoperze juz nie .
Jak robiłem prawko na kat . A ( 1981 r ) to na kursie nikt nawet nie wspomniał   :-X o "przeciwskręcie "   . 
Tanie ubezpieczenia . W ofercie :
Aviva , Allianz , Compensa , Generali , Hestia , HDI Asekuracja , HDI Gerling,  Interrisk , Link4 , Liberty Direct , MTU , Proama , PTU , PZM , PZU , TUW TUZ , Uniqa , Warta, You Can Drive .
ODZYSKIWANIE ODSZKODOWAŃ.
WYNAJEM POJAZDÓW.
Tel . 601 47 13 49  Andrzej

Motorynka

Nie wiem w 100% jak jest prawidlowo, ale mnie w tym sezonie uczyl gosc odoychac, i powiem ze to lepiej dziala niz przyciaganie :)
Ale co do nazwy szczerze mowiac dopiero po 9 latach jazdy sie dowiedzialam, ze tak sie to nzazywa :)  jestem samouk, i nikt mnie tego nie uczyl, ani madrych ksiazek nie czytam, bo wole praktyke niz teorie :) ale zawsze chetnie tez posluchacm dobrych rad, bo jest ich naprawde wiele i dzieki nim udoskonalamy swoja technike jazdy, a dzieki temu ulatwiamy i uprzyjemniamy :)

Arek

Wg. mnie to zdjęcie Desmo na wyścigach wygląda jakby motocykl lekko zarzuciło po dohamownaiu przed zakrętem - a co piszecie o przeciwskręcie to na 1 rzut oka dla normalnego człowieka to jakaś dziwna sprawa, szczególnie z tym rowerkiem dziecięcym xD
Ja chętnie ksiązki czytam i może i tą zakupię i potestuje jak kupie moto, ale bynajmniej tyle razy schodziłem rowerem na kolanko i nigdy przeciwskrętu nie uzywalem  ;) No ale Rower nie motocykl.

hubert

z tego co czytam, wszyscy odpychaja, tylko ja tu jestem jakis na odwrot:(;p musze poprobowac z tym odpychaniem, moze faktcznie łatwiej i skuteczniej... mam nadzieje ze jeszcze w tym sezonie dam rade:)

kotu

Ja o przeciwskręcie nie wiedziałem dopóki sąsiad mnie nie oświecił... Zreszta jest on załozycielem tego tematu ;D a co do roweru to przeciwskrętu też się używa bo właśnie w ten sposób składa się w zakręty zwłaszcza te szybkie tylko masa roweru nie jest tak duża dlatego cieżko jest to zaobserwować i wiele ludzi jest tego poprostu nieświadoma- ale praw fizyki nie oszukasz :)
...gdy siadam na motor to odpływam w inna przestrzeń, jak z niego schodze to już w niej nie jestem...

mija

Kasiu ja też jestem samouk bo nikt po kursie nie może powiedzieć że został nauczony ale do tej praktyki o której mówisz ( którą zresztą uwielbiam ) zdecydowanie dorzucam szperanie w mądrych książkach bo wielu rzeczy w praktyce się nie nauczysz jeśli nie będziesz wiedzieć jak poprawnie jeździć :D mnóstwo osób jeździ latami i się nie zabiło choć czasami popełniają podstawowe błedy więc moja natura perfekcjonistki nie pozwala mi na olanie teorii albo na czekanie aż przypadkiem dowiem się o czymś ważnym czego nie robię  8) i srał pies nazewnictwo ale lubię wiedzieć co i jak żeby bodaj w sensowny sposób zadać pytanie komuś kto wie dużo więcej ode mnie

Darek_W

Kursy prawka nie uczą tego. One przygotowują do zdania egzaminu.

Co do przeciwskrętu, to jest jedno ograniczenie. Psycha. To ona tak na prawdę nie pozwala na ŚWIADOME zachowanie wbrew logice. Bo intuicyjne jeździmy wszyscy tak samo. Lecąc w prawo, odpychamy kierę prawą ręką. Sztuką jest odepchnąć ŚWIADOMIE  kierę bardziej, niż podpowiada logika, pochylając się bardziej i bardziej...

Proponuję parę razy przejechać trasę:
1. wjeżdżamy na rondo Giedroycia z Żytniej (albo każdej innej) i przejeżdżamy 5 kółek na rondzie przyśpieszając i zacieśniając przeciwskręt poprzez coraz mocniejsze odpychanie lewą ręką przy kontrolowanym wzroście prędkości). Jeśli poczujemy uślizg - zamykamy powoli manetkę. Moto się będzie prostowało
2. z ronda zjeżdżamy na Żytnią
3. na Żytniej przyśpieszamy i stosując przeciwskręt skręcamy w prawo w Żelazną
4. będąc na Żelaznej, koło Hotelu Centralnego, stosując przeciwskręt skręcamy w Czarnowską (uwaga na pieszych - jest tam przejście)
5. na następnym skrzyżowaniu (na wysokości byłej Romanticy bez przeciwskrętu) lub na rondzie (stosując przeciwskręt) zawracamy na Czarnowską w drugą stronę
6. na półrondzie Czarnowska/Żelazna skręcamy na Żelazną stosując przeciwskręt
7. z Czarnowskiej w Żytnią skręcamy z przeciwskrętem (jeśli tylko pozwala na to ruch na drodze i światła)

I tak parę razy na tydzień. Po każdym przejeździe sprawdzamy, ile zostało do zamknięcia opony. Od tego (jak również od natężenia ruchu, wilgotności nawierzchni, itp) uzależniamy prędkość przy kolejnych przejazdach.

Po dwóch tygodniach ten sposób skręcania wchodzi w nawyk ;D Jest jeszcze jedno - pozycja na siedzeniu. Ale to inna historia :) zależna od tego gdzie i na czym jeździmy :)

Ufff. Idę spać :)

Naitsabes

Każdy tego używa, rzadko świadomie! Inaczej ciężko w ogóle złożyć taką maszynę jak np moja, próbowałem bez trzymanki nią skręcać samym ciałem, jest to przy większej prędkości ledwo wykonalne. A wg mnie to podstawa i nie urażając nikogo dziwi mnie, że motocyklista po latach jazdy o tym nie wie. Świadome opanowanie tego manewru jest kluczowe przy niebezpiecznych sytuacjach. Poza tym jak wspomniałem wielu motocyklistów jeździ naprawdę kurczowo trzymając się kierownicy, zamiast nogami ten bak 'objąć'. Wydaje mi się, że i wtedy łatwiej operować tym przeciwskrętem, łatwiej się składać w zakręt czy schodzić na kolanko. To samo z nogą na podnóżce.

Nie sztuka zdać, kupić i jeździć. Pamiętam jak wyjeżdżałem z domu na moto nie by sobie od tak pojeździć tylko kombinować, ćwiczyć, uczyć się. Naprawdę zachęcam każdego, niech ta pasja nie kończy się na samym jeżdżeniu. Obserwujcie doświadczonych, oglądajcie wyścigi jak lubicie, czytajcie bo wyrobicie sobie złe nawyki.

Późna pora, przeczytałem co wypociłem, się powtórzyłem trochę ale sens jest ;]

shpx

Mnie uczono kilku rzeczy fundamentalnych:
1. Naucz się hamować. Awaryjnie na prostej oraz w zakręcie. Wyczuj maszynę abyś wiedział kiedy zaczyna się ślizgać każde z kół. Dokładnie wyczuj hamulec nożny (tylny).
2. Naucz się robić slalom, najpierw powoli, potem coraz szybciej.
3. Na prostej drodze zrób wężyk w szerokości pasa szybko się przekładając przy różnych prędkościach (oczywiście jak jesteś sam na drodze, a tuż za Tobą nie śmiga jakaś ślepa pucha).
4. Wyhamuj przed zakrętem tak, abyś go pokonał bez dohamowywania. W zakręcie nauczono mnie hamować: silnikiem, tyłem, przodem i dokładnie w tej kolejności (oczywiście, jeżeli trzeba).
5. Kiedy widzisz wyjście z zakrętu - dodawaj gazu tak, aby jeszcze w zakręcie zwiększać prędkość.
6. Unikaj wężyka w zakręcie - lepiej wolniej, ale płynnie, niż szarpiąc i niechlujnie pokonać zakręt. Przy płynnym zawsze będziesz mieć większą prędkość na wyjściu.
7. Dla motocykli sport i sport-tur: trzymaj udami bak tak, aby przy hamowaniu nie suwać się na fotelu tylko siedzieć pewnie i stabilnie. Kiedy trzymasz bak udami nie musisz praktycznie przenosić żadnej siły na ramiona i dłonie. W ten sposób jesteś "scalony" z maszyną i czujesz ją lepiej, łatwiej sterować dłońmi i ciałem.
8. Przy jeździe w pochyleniu (w zakręcie) udo od zewnętrznej działa jak hak na baku (na którym wisisz). Nie należy przekładać bioder a jedynie lekko opuścić (rozluźnić) udo od wewnętrznej. Motocykl sam zacznie się kłaść. Do tego delikatnie gaz i przeciwskręt i się uda. To spokojnie wystarczy aby zamknąć oponę!!!

I na koniec: schodzenie na kolano.
1. Najpierw przejdź spokojnie trasę, na której zamierzasz to ćwiczyć i dokładnie zbadaj stan asfaltu, zabrudzenia itp.
2. Nie planuj tego robić między samochodami.
3. Bez kombinezonu ze skóry, rękawic i butów do jazdy sportowej - nawet o tym nie myśl!
4. Zbadaj ciśnienie w gumach.
5. Nie spiesz się! Nie patrz, że inni to robią, a Ty nie.
6. Najważniejsze: SAM ODPOWIADASZ ZA SWOJE BEZPIECZEŃSTWO!

I jedna uwaga: lepiej nie schodzić na kolano, niż po partacku schodzić przekładając się przez moto zamiast je kłaść. To wiocha i tyle.
Wypad nad morze lub do 3city? Sopot przyjazny motocyklistom: www.siestahostel.pl
Widziałeś Niebieskie Haribo? Ostrzeż nadjeżdżających z przeciwka!
shpx czyt. Szpex lub Szymon :) To jak? Lecimy? ;)

Szczurkov

To i ja wrzucę swoje trzy grosze. Polecam 2 książki w temacie: "Poradnik motocyklisty" Rafała Dmowskiego (technice jazdy poświęcony jest cały dział) i "Strategie uliczne" David`a L. Hough (opis wielu sytuacji i wiele cennych porad). Obie książki do pożyczenia u mnie!  ;) ;D :P
BRH+  tel. 530482278
Nie zajmuje się aktywacją kont!!!

http://dogry.pl/r/30541347

Adamar

A tak na marginesie, czy ten gość wie coś na temat przeciwskrętu ?? :) Jak myślicie ??

http://www.youtube.com/watch?v=auniIlD_4SI
Pozdrawiam
Adamar DL 650 K7
Nie mam nic przeciwko przychodzeniu do pracy, ale te osiem godzin czekania na wyjście to już lekka przesada :)

Arek

NO ludzie w Polsce naprawdę mają pomysły ze swapami xD

Co do przeciwskrętu patrzyłem dziś na rowerze mimo mega pogody, no i owszem sprawdza się, ale jak się to ma do pokonywania zakrętów to nie było gdzie potestować, ale niebawem to zrobię  :D

CO do tej trasy w kielcach to chyba lepiej nie ryzykowac i wybrać się na tor, bo drogi nie sa na tyle czyste żeby spokojnie zamknac oponę.

TOM

oooo kurde jaki kolo na tym iżu masakra ;p
Tomek O.    tel.500 101 822
Jedziemy? :)