18 Wrzesień 2020, 10:54:06

Aktualności:

>>> SPOTKANIA KFM <<<
Serdecznie zapraszamy na wspólne spotkania: każdy PIĄTEK 19:00 - LOKAL CKR
Szczegóły w wątku.



Wypadek..... kto płaci?

Zaczęty przez TOM, 11 Październik 2009, 13:11:08

Poprzedni wątek - Następny wątek

TOM

      Witam wszystkich!

Piszę tutaj w poradni ponieważ nie wiem co zrobić w następującej sytuacji. W sobotę (wczoraj jedenastego) miałem wypadek na moto. Nic mi się nie stało poważnego - stłuczenia, i obicia .... ale nie o tym chce pisać...
Wypadek był z winy oczywiście głupiego kierowcy który wyjeżdżał z ulicy podporządkowanej na główną (czyli tą którą jechałem ja ). Dojechał do niej zatrzymał się myślałem ze mnie widzi i praktycznie na mojej wysokości zaczął wyjeżdżać... Nie było szansy na wyhamowanie.. Uderzyłem w bok samochodu (prawe drzwi pasażera) i spadłem z motocykla.... I niefartownie moto odleciało tak daleko w bok że uderzyło w ogrodzenie które było obok głównej drogi i się mój fazerek kochany :( cały roztrzaskał....no ale na szczęście koleś podpisał oświadczenie że przyznaje się że on zawinił w 100% i że pokrywa koszty wszystkie naprawy (z jego polisy oczywiście) No i teraz moje pytanie bo to poradnia przecież.....
Jechałem ubrany w cały strój jaki miałem (buty, spodnie, kurtka, kask, rękawiczki) i wszystko jest uszkodzone... czy to też podlega jakimś naprawą czy wymianą na nowe? jeżeli mój motor był ubezpieczony i jechałem w tym stroju? No bo koszty za naprawę motocykla pokrywa agencja ubezpieczeniowa tego kolesia...
Miał ktoś taką sytuacje już ??
Bardzo bym prosił o pomoc bo nigdy nie miałem wypadku do teraz.. i nie wiem co dalej... w poniedziałek przyjedzie rzeczoznawca i ma oceniać szkody...

No i muszę to napisać:

UWAŻAJCIE NA NIEMYŚLĄCYCH DEBILI NA DRODZE W PUSZKACH (koleś potem powiedział widziałem cie ale myślałem że zdążę .... a jak zaczął wyjeżdżać miałem do niego 4-5 metrów) A no i za napisać jechałem 60 i zacząłem hamować....to przy uderzeniu było 40? jakoś tak...
Z góry dziękuje za pomoc.

Tomek O.    tel.500 101 822
Jedziemy? :)

gral

Ważne byłoby namówić sprawcę żeby wybrał się z Tobą do ubezpieczyciela i przy przedstawicielu firmy podpisał stosowne oświadczenia. W przeciwnym razie firma będzie wysyłać do niego list żeby potwierdził czy aby na pewno podtrzymuje swoje oświadczenie.

Łukasz


TomekzCK

ja miałem taka sytuacje prawie idelnie rok temu bo 10.11.08

sytuacja jest nastepujaca:

jak przyjedzie rzeczoznawca do motocykla, przynies wszystkie przedmioty jakie zostały uszkodzone:

tzn.: np. kask, rekawice, kombi, tel. kom. za wszystko co zostalo zniszczone nalezy Ci sie odszkodowanie

W moim przypadku wygladalo to tak ze rzeczoznawca z fotografowal motocykl i wszytkie uszkodzenia na ciuchach. Nie licz ze dostaniesz 100% odszkodowania, jezeli uznaja szkode calkowita to odszkodowanie wynosi jakies 70% ceny rynkowej dotyczy to pojazdu jak i odziezy. Co do odszkodowania za ciuchy musialem napisac dodatkowe pismo z data zakupu i cena.

Napisz ze wszystko bylo prawie nowiutkie np 2 miechy bo jak Ci to zaczna przeliczac przez wspolczynniki zuzycia to wyjdzie "gowno" a nie odszkodowanie.

Co do paragonow: tak napisałem : "Ceny jakie zostały podane można zweryfikować w Internecie gdyż nie mam obowiązku posiadania paragonów"

walcz o swoje !! :)

Tak łatwo pomylić głupotę z odwagą, a rozsądek z tchórzostwem.

Naitsabes

11 Październik 2009, 14:25:11 #4 Ostatnia edycja: 11 Październik 2009, 14:30:24 by Naitsabes
Wszelkie uszkodzenia (czy to pojazdu czy sprzętu), uszczerbki na zdrowiu ubezpieczenie pokrywać musi, po to jest. Natomiast wszyscy wiemy jak to jest w rzeczywistości.
Bardzo się maszyna rozwaliła? Spytam inaczej, jest co naprawiać? Bo jeżeli koszty naprawy przekraczają wartość motocykla to ubezpieczalnia ci kasy nie da tylko sprzedać będziesz musiał maszynę w takim stanie, a oni potem reszta kasy dopłacą (jak się mylę poprawcie mnie) ale w tej wersji proces odzyskania kasy się znacznie przedłuży.
Sprawdziłeś czy koleś był ubezpieczony w ogóle? Zdjęcie dowodu czy coś zrobiłeś? Ja tam w jakiś durny podpisik czy oświadczenie nie wierze.

A tak na marginesie może i na tym uda się coś zyskać. Najważniejsze jest, że nic poważnego Ci się nie stało!

TomekzCK

nie nie, nie musi sprzedac u mnie  uznali szkode calkowita bo wyliczaja napraw na nowych czesciach w zwiazku z tym wartosc naprawy w serisie bylaby ogromna, natomiast ja moto naprawilem po za serwisem i jeszcze sporo kasy zostalo
Tak łatwo pomylić głupotę z odwagą, a rozsądek z tchórzostwem.

TOM

no moto jest uszkodzone dosyć bardzo ale myślę że silnik rama i lagi całe...chociaż co do lagów mogę się mylić....naprawa nie przekroczy raczej ceny motoru ale 50 % wartości na pewno... jeżeli chodzi o paragony z ciuchów to mam wszystko bo zbieram sobie takie rzeczy na wszelki wypadek.... no i wszystko ma góra miesiąc... kask rękawice kurtka...... bo od tego sezonu zacząłem jeździć poważnie...;/
OŚWIADCZENIE.... oczywiście.. na początku zadzwoniłem na policje a raczej mój  tata bo nie byłem w stanie rozmawiać... i co?? policja nie ma czasu ... i nie dojechali.. powiedzieli właśnie żeby spisać wszystko i spisaliśmy oświadczenie w którym ten koleś przyznał sie że to jego wina i że zgadza sie na pokrycie kosztów... i tam są dane moje i jego dane pojazdów... no co się dało to spisałem.. na końcu podpisy obustronne..

No trochę chyba miałem farta że mi sie nic nie stało...
Dziękuje za informacje wszelkie
Tomek O.    tel.500 101 822
Jedziemy? :)

Naitsabes

Z samochodem mieliśmy tak, że wyliczyli na zamiennikach i dali nie dużo kasy. Mogliśmy też naprawiać na rachunki na oryginalnych częściach ale wtedy naprawa nie mogłaby przekroczyć 50% wartości samochodu, a by przekroczyła. Przykład z życia.

TOM

dlaczego jak się robi na oryginalnych częściach to nie może przekroczyć 50% wartości pojazdu? nie rozumiem..
Tomek O.    tel.500 101 822
Jedziemy? :)

TomekzCK

bo jest taki zapis ustawy- uznaja szkode calkowita, i dostajesz 60-70% wartosci rynkowej za wrak, poprostu jest tak ze nigdy z odszkodowania nie dostaniesz 100 wartosci maszyny,
Tak łatwo pomylić głupotę z odwagą, a rozsądek z tchórzostwem.

TOM

no 100 % wartości to wiem ale z tym że aż tak że na oryginałach się nie opłaca to mnie zmartwiłeś... nie wiem kurde może nie stracę tak dużo..
Muszę to wszystko na spokojnie przemyśleć.. dzięki za podpowiedzi
zobaczymy co powie ten rzeczoznawca.... od niego chyba też sporo zależy..
Tomek O.    tel.500 101 822
Jedziemy? :)

TOM

A wie ktoś może ile to wszystko może potrwać?? to jest jakiś długi etap czy to zalezy od tego jak w serwisie mi skleja moto??
Tomek O.    tel.500 101 822
Jedziemy? :)

TomekzCK

u mnie wygladalo to tak zglosilem szkode do ubezpieczalni w moim przypadku allianz (zglasza sie telefonicznie) po 3 dniach rzeczoznawca zadzwonil, umowilismy sie na nastepny dzien, obejrzal moto, pstryknal zdj., uznal szkode calkowita - po 4 tyg mialem pieniadze na koncie.

Pamietaj ze nawet jesli nie miales NW to nalezy Ci sie odszkodowanie za obrazenia z polisy OC sprawcy.
Tak łatwo pomylić głupotę z odwagą, a rozsądek z tchórzostwem.

mija

kurcze dobrze że jesteś cały :o :o :o to najważniejsze!!! a co do ciuchów kasku itd to jak kupowałam swoje to sprzedawca powiedział że w razie tfu tfu wypadku wszystko pokrywa oc sprawcy więc jakby co to z reguły przysyłają do nich ciuchy i kask itd z zapytaniem czy jest możliwa naprawa i oni oczywiście odpisują że koszt naprawy przewyższa koszt zakupu nowych ciuchów ( w przypadku dainese ) i ubezpieczalnia daje kasę na nowe ;) i mają np kilku klientów którzy przy byle jakich uszkodzeniach dostali nowe kombiki i mają po dwie trzy sztuki ;D ale to chyba kwestia dogadania się z importerem ciuchów i całej reszty
pozdrawiam

TomekzCK

daje na nowe ale nie placi jak za nowe :D niestety. Jak kombi kosztowalko np 3tysie to ubepieczyciel zaplaci ok. 2 tysie, bo to jak z samochodem jak wyjezdza z salonu traci juz na wartosci po przejechaniu "progu"
Tak łatwo pomylić głupotę z odwagą, a rozsądek z tchórzostwem.