2015/05/16 - Homole nie chramolę czyli skok do wąwozu i "Bacówki" - 540km w 9h

Zaczęty przez Sorry Gregory, 13 Maj 2015, 12:24:46

Poprzedni wątek - Następny wątek

Sorry Gregory

Moja propozycja na ten weekend to wąwóz "Homole" choć nie wiem czy już nie jest trochę za późno!
Po spacerze sprawdzimy, czy jedzenie w "Bacówce" się nie popsuło.
Trasa - >>Mapa <<
Z uwagi na napięty program trasa może ulec skróceniu o ok. 1h.
Wyjazd o 08:30 z parkingu obok Młyna w Morawicy.
... i dawaj mniej po dziurach a więcej na gaz

Sorry Gregory

No i wróciłem - 560km w 12h.
Przez ostatnie 10 lat komercja się znacznie posunęła do przodu. Homole są jak były - nadal piękne ale parking już nowy z całym zapleczem (kilka barów, straganów, możliwość zakwaterowania itd. ). Pan pobierający opłaty zaopiekował się ciuchami więc można było się przebrać. "Bacówka" straciła parking na rzecz czegoś co można nazwać "rynkiem w Jaworkach". Jedzenie w "Bacówce" 50/50 - kapuśnica (lokalna nazwa kwaśnicy) była OK ale Jadło Kwiczoła (placek ziemniaczany z gulaszem jagnięcym) do kitu. Placek jakiś niewyraźny, mięso się rozpadło i jeszcze ser na wierzchu (chyba aby ukryć porażkę). Ostatnio zaliczyłem wpadkę w Koniakowie z królikiem więc postanowiłem na przyszłość zamawiać placek albo schabowego (których w Polsce chyba nie można zepsuć) ale się pomyliłem co do placka. Na przyszłość pozostaje zupka i schabowy - no chyba, że knajpa sprawdzona.
A winkielki koło jeziora Rożnowskiego i w Gorcach całkiem OK.
... i dawaj mniej po dziurach a więcej na gaz