22 Październik 2020, 21:40:05

Aktualności:

>>> SPOTKANIA KFM <<<
Serdecznie zapraszamy na wspólne spotkania: każdy PIĄTEK 19:00 - LOKAL CKR
Szczegóły w wątku.



Na kategorii B pojedziemy małym moto lub średnio dużym skuterem...

Zaczęty przez sebo, 26 Czerwiec 2014, 16:22:12

Poprzedni wątek - Następny wątek

sebo

http://www.autokrata.pl/newsy/przeglosowane-z-prawem-jazdy-kat-b-pojedziesz-motocyklem_a21347

w związku z tym,że jestem BARDZO blisko z owym zagadnieniem chciałbym poznać Waszą opinię na ten temat

Pozdrawiam SEBO
Najlepiej w trójkącie (HONDA + YAMAHA + JA)

Sebastian  tel. 692 - 237 - 708

azrael88

W mojej opinii ta zmiana przepisów to nieporozumienie.

Różnica w jeździe autem a motocyklem, choćby 125ccm jest ogromna. Wg mnie kierowców, którzy chcą skorzystać z takiego rozwiązania powinno się kierować na obligatoryjny, choćby 10 godzinny kurs doszkalający, żeby im uzmysłowić, że jazda na moto to konieczność absolutnego ograniczenia zaufania do każdego innego użytkownika dróg, bo tu nie ma pasów, zderzaka, poduszek i cholera wie czego jeszcze.

Ja się zwyczajnie obawiam serii wypadków z udziałem wieloletnich "doświadczonych kierowców"

Buchaj

Nie rozumiem wielu rzeczy w naszym pięknym kraju...Po tylu latach raz tworzą ustawę,zmieniają przepisy żeby ma motocykle o dużej pojemności uprawnienia można było uzyskać wieku dopiero 24 lat(a i tak Ci co jeżdżą bez prawa jazdy i tak dalej jeżdżą). Teraz natomiast że na kategorie B można będzie jeździć motocyklem do   125 ccm(a co ma wspólnego samochód z motocyklem?czy tylko to że kierujący tymi pojazdami są uczestnikami jednego ruchu drogowego).
Z jednej strony wiadomo WYDAWAŁO by się że w wieku 24 lat człowiek jest "bardziej dojrzały" ale nikt nie da 100% pewności że tak jest, bo po swoim przykładzie wiem że swoja przygodę z motocyklami  zacząłem w bardzo młodym wieku(napotykając różne komentarze ludzi) i jestem żyje i jest okej i jestem szczęśliwy z tego że przychodzi weekend i mogę zrobić jakiś wypadzik z super atmosferze z ludźmi z forum:)(jeden 18 latek może mieć bardziej poukładane w głowie mimo wszystko od takiego 24,34,44 latka)  Z jednej strony rozumiem że takie przepisy są że uprawnienia od 24 lat na dużej pojemności motocykli bo każdy człowiek jest inny, każdy ma inne myślenie i podejście w różnym wieku do pewnych spraw i że bardziej bezpieczna jest granica 24 lat a nie 18 lat bo przedział ludzi(charakterów,rozumów) się zawęża aż o 6 lat :) Ale to nie daje nam 100% pewności i bezpieczeństwa(w sumie tak jak wszystko nie daje 100% pewności).
Po drugie uważam że po 20 godzinach jazdy praktycznej "L" na kursie prawa jazdy kategorii A kursant nie zdobędzie aż tak dużego doświadczenia i tak dużej praktyki która pozwoli mu bezpiecznie poruszać się motocyklem  o dużej wadzę i pojemności po drogach publicznych gdzie na drodze napotka wiele wiele więcej nie spodziewanych sytuacji  o których by nawet nie przypuszczał  , więc te 20 godzin jazd praktycznych mimo że kursant ma 24 lata czy też 18 lat też nie załatwia sprawy tak jak powinno.
Lecz zgadzam się z wypowiedzią azrael88 " choćby 10 godzinny kurs doszkalający, żeby im uzmysłowić, że jazda na moto to konieczność absolutnego ograniczenia zaufania do każdego innego użytkownika dróg, bo tu nie ma pasów, zderzaka, poduszek i cholera wie czego jeszcze."  bo już lepsze takie 10 godzin aby zobaczyć "z czym to się wogólę je" niż tak poprostu przesiąść się z auta na motocykl.
Może dlatego że jestem w takim wieku a nie innym nie rozumiem wielu rzeczy ale moje odczucie na ten moment jest takie że w naszym kraju wszystko działa jakoś "PRZECIWKO LUDZIOM" a nie "DLA LUDZI" i takie zmieniania przepisów "co sezon" to zyskają na tym tylko Ci co powinni bo mają za to pewnie dobre pieniądze i premie, że jedna ustawa czasami zaprzecza drugiej, i że zamiast skupić się na rzeczach ważnych to zawsze skupiają się na rzeczach bardziej wygodnych dla nich:) ( hehe ja tak miałem zawsze z nauką zamiast się uczyć to wynajdowałem sobie inne "ważniejsze" zajęcia. Niech wybudują tory,niech zajęcia praktyczne na kategorie A odbywają się na nich.
Nie wiem czy zrozumiale  przekazałem moją myśl i dobrze sformułowałem i wszyscy zrozumieją i nikt mnie źle nie odbierze ale w razie czego pytać,komentować nawet i moją odpowiedź:)

Pozdrawiam
Tutaj chodzi o pasję...

Jaszczur

Jak dla mnie ten przepis jest ok.
Osobiście wole na drodze spotkać osobę która ma min 3 lata prawo jazdy i jeździ skuterem lub motocyklem 125cm3 niż tak jak teraz osobę pełnoletnią na skuterze 50cm3 ze zdjętą blokadą nie mająca bladego pojęcia o przepisach ruchu drogowe gdyż prawo tego nie wymaga masz skończone 18 lat i możesz jeździć skuterem do 50cm3 nie znając żadnego znaku!

U mnie w pracy kolega czeka aż zapis wejdzie w życie bo chce dla siebie i żony kupić skuter ale co ważne po zakupie chcą wziąć z żoną tak po 2 godzinki nauki jazdy już na swoich skuterach połączonych z zasadami eksploatacji (tu życie samo nasuwa pomysł na nową usługę dla szkoły jazdy Duszmena).

ciepel

Cytat: Jaszczur w 29 Czerwiec 2014, 10:29:46
Jak dla mnie ten przepis jest ok.
Osobiście wole na drodze spotkać osobę która ma min 3 lata prawo jazdy i jeździ skuterem lub motocyklem 125cm3 niż tak jak teraz osobę pełnoletnią na skuterze 50cm3 ze zdjętą blokadą nie mająca bladego pojęcia o przepisach ruchu drogowe gdyż prawo tego nie wymaga masz skończone 18 lat i możesz jeździć skuterem do 50cm3 nie znając żadnego znaku!



jak dobrze pamiętam ostanie zmiany przepisów - na skuter już trzeba mieć AM (lub inne prawko) - na dowód miało już nie dać się jeździć ;)


co do tematu:

Uważam ze osoba z 3letnim doświadczeniem za kółkiem równie dobrze mogą jeździć biegowym "rometem" co "125-ką". Znam ludzi którzy potrafią ze skutera wycisnąć 90km/h (zaobserwowane samechodem),  a porównaniu z budową tych pojazdów - nocniczek na małych kółkach jest o wiele mniej bezpieczny niż ta 125-tka przy 110.
z doświadczenia widziałem ze najgorzej na drogach zachowują się rowerzyści i "dzieci" na skuterkach, żeby popisać się ze maja kartę motorowerowa  wyrobioną na jakimś festynie :).


Poza tym - kiedyś jak szukałem na aledrogo  - jest mnóstwo motocykli 80/125 (nawet kilka 250) rejestrowanych na 50, wiec w zasadzie na jedno wyjdzie.
jakby coś mail lub: 600 685 991

Sorry Gregory

Myślę, że niewiele się zmieni. Ceny 50 i 125 są identyczne albo bardzo podobne. Po prostu ci "dorośli" co już mają 50-ki, po ich wyeksploatowaniu kupią 125-ki. W każdym bądź razie "grupa docelowa" jest ta sama więc całkowita ilość 50+125-ek bardzo się nie zmieni. Naturalną konsekwencją (o ile eksperyment się uda) wydaję się późniejszy wzrost cen 125-ek w stosunku do 50-ek.
A jeśli chodzi o przepis to jak zwykle chodzi o pieniądze - ktoś na tym chce zarobić.
     
... i dawaj mniej po dziurach a więcej na gaz

Iskra

Jeżeli chodzi o ten przepis to jestem za, choć wywołuje on u mnie małe oburzenie w kwestii dlaczego ograniczają pełne prawo jazdy do wieku AŻ (według mnie za dużo) 24 lat na kategorię A chwilę po tym pozwalając jeździć małym motocyklem posiadając B...
Osobiście sama mam wiele godzin spędzonych za skuterem, bo jak to mówią "lepiej wolno jeździć, niż szybko chodzić", a kurs dopiero w trakcie. Wiem, że taki 50ccm rozpędzi się prawie tyle co 125 i nieporównywalnie będzie to mniej bezpieczne z racji na samą budowę pojazdu, czy jakość hamulców. Nie miałabym nic przeciwko temu, aby ludzie przesiedli się z takich 50 na 125, ale... jest jedno ale :D Nie bardzo podoba mi się opcja powierzenia komuś "z buta" bez jakiegokolwiek szkolenia małego motocykla do jazdy. Ja mając pierwszy raz do czynienia z wersją manualną, gdzie trzeba oswoić się ze sprzęgłem i biegami, a nie tylko kręcić manetką jak w automatycznej 50ccm widziałam sporą różnicę. Byłabym chyba jednak za tym przepisem przed poprawkami, czyli 125ccm, ale nie manualny,a tylko większy skuter ;)
Nie ważne dokąd, ale ważne w jaki sposób !

Tel. 575601009