25 Wrzesień 2020, 10:27:31

Aktualności:

>>> SPOTKANIA KFM <<<
Serdecznie zapraszamy na wspólne spotkania: każdy PIĄTEK 19:00 - LOKAL CKR
Szczegóły w wątku.



Potrzebna pomoc przy zakupie motocykla

Zaczęty przez werholt, 12 Marzec 2013, 15:09:54

Poprzedni wątek - Następny wątek

werholt

Witam , potrzebuje wsparcia fachowego przy wyborze i zakupie motocykla . Ma to być : Honda VFR VTEC z ABS , może być delikatnie uszkodzona cena do 15 tys (max 17-18 ale tylko super okazja ..) . Kupię za gotówkę. Jak na razie skłaniam się ku motocyklom sprowadzonym (nie anglikom i włochom  ) po delikatnym szlifie . Przydałby się fachowiec  , który "zna " się na motorach (albo miał vfr) i nie da sobie wcisnąć kitu. Ja jestem zbyt łatwowierny i ufam ludziom :)
Oferuję :telefony i maile z zapytaniami w stylu : "co powiesz na to moto z ogłoszenia etc"  , wycieczki po Polsce w miłym towarzystwie (moim znaczy ..), wikt i opierunek w czasie zaangażowania oraz duuuża flachę bez względu na efekt .
Mile widziani emeryci i renciści , młode kobiety lub Szczurkow
Osoby zainteresowane proszę o kontakt na PW.
.. jeszcze nigdy tak nie było , żeby jakoś nie było ..
(J.Szwejk)

Szczurkov

Very funy  ;) W sumie to chętnie tylko co, gdzie, kiedy i czemu tak daleko?
BRH+  tel. 530482278
Nie zajmuje się aktywacją kont!!!

http://dogry.pl/r/30541347

werholt

Na rozgrzewkę proponuję do Sandomierza :) Jest tam VFR-ka z lekka umordowana , ale jakby miała silnik w miarę dobry to mi nawet pasuje.
.. jeszcze nigdy tak nie było , żeby jakoś nie było ..
(J.Szwejk)

Szczurkov

Od 18tego jestem w Kielcach. Jak coś to dzwoń.
BRH+  tel. 530482278
Nie zajmuje się aktywacją kont!!!

http://dogry.pl/r/30541347

sz_kamil

na pewno musicie sprawdzic czy słychac rozrzad bo jest to bolączka v-teca . Srednio powinno sie go wymieniac co ok 65 tys km a koszt wymiany to od 1500 zł z czesciami .

werholt

Dzięki Szczurkow , na pewno skorzystam . Wczoraj osłuchiwałem jedna VFR -VTEC i rozrządu nie było słychać , za  to sprzęgło hałasowało niemiłosiernie- czy to tez normalne ..? W mojej hondzie też sobie lubi pohałasować , ale podobno viadra tak mają . Wyszedł inny problem : moto ma być dla córki ,na VFR mimo ,że jeden z niższych (kanapa na wys. 80 cm) sięgała ledwo 1/3 stopy . Niby są obniżenia (dog bones) , ale zaczynam się zastanawiać nad r6 , niby wyższa - ale za to 40 kg  lżejsza . Dodam , że Motorynka w porównaniu z moja córka - to kawał baby.
Za VFR przemawia fakt ,że na niej to sam bym sobie od czasu do czasu polatał .. ;)
.. jeszcze nigdy tak nie było , żeby jakoś nie było ..
(J.Szwejk)

Naitsabes

Myślę, że jeśli to ma być moto dla córy to może skup się na tym by był faktycznie dla niej :P

werholt

Nait , uważam ,że kobieta też człowiek i wcale nie jest skazana na cb 500 czy ybr 250 bo tak "wypada". Mimo swoich typowo kobiecych ograniczeń ma takie samo prawo zarówno do orgazmu ,  jak i pełni szczęścia za kierą motocykla którego pragnie . :)
Jak się chce to można i tak :
https://www.youtube.com/watch?v=kRFyw57o_Ic
.. jeszcze nigdy tak nie było , żeby jakoś nie było ..
(J.Szwejk)

Dominika;)

Cytat: werholt w 14 Marzec 2013, 16:36:41
Nait , uważam ,że kobieta też człowiek i wcale nie jest skazana na cb 500 czy ybr 250 bo tak "wypada". Mimo swoich typowo kobiecych ograniczeń ma takie samo prawo zarówno do orgazmu ,  jak i pełni szczęścia za kierą motocykla którego pragnie . :)
Jak się chce to można i tak :
https://www.youtube.com/watch?v=kRFyw57o_Ic

Brawo brawo :)jestem jak najbardziej ZA
Lepiej na HONDZIE niż na wielbłądzie, bo wielbłąd turysta nie lata 300-sta.

Szczurkov

Weź pod uwagę tez masę moto. VFR waży ok 220kg zalana. Czy córa da radę manewrować po parkingu mając do dyspozycji ledwo 1/3 stopy? R6 jest dużo lżejsza ok 190kg. Kanapa podobnie ok. 80cm. Generalnie masa+wysokie siodło+plastik(owiewki) = wydatki. Warto? Crashpady dużo nie pomogą. Co do "psich kostek" to trzeba pamiętać że każda ingerencja w zawieszenie czy geometrie pojazdu zmienia właściwości jezdne i samo prowadzenie.
BRH+  tel. 530482278
Nie zajmuje się aktywacją kont!!!

http://dogry.pl/r/30541347

werholt

Wychodzę z założenia ,że jeśli glebnie na parkingu to nie ma znaczenia czy nie podniesie 190 kg czy 220 :)  .Tak czy inaczej będzie musiała szukać pomocy i wątpię czy będzie narzekała na brak chętnych :) Uważam ,ze jak moto leci  na glebę (tak konkretnie) to nie co się z nim siłować - bo tylko krzywdę można sobie zrobić . Lepiej elegancko "zsiąść" . Masa i świadomość , że to kawał maszyny powinna nauczyć jej respektu i odstręczyć od radosnego świrowania . Lepiej ,żeby się trochę bała motocykla - w końcu po to jeździmy , żeby się bać - wtedy jest najwięcej adrenaliny ;)
No  a jeśli chodzi o kasę  i koszty parkingówek . Paliwo tez kosztuje a jeździć trzeba .. No risk - no fun :)
Ja tam zawsze się cieszę jeśli po intymnym zbliżeniu z podłożem biorę się za szpachlowanie i podmalówki . Wszak mogło być gorzej ..  :)
Sama sobie moto wybierze , ale byłbym strasznym hipokrytą gdybym twierdził ,że nie chce mieć dwóch moto w garażu do jazdy . Dlatego naturalnie optuje za VFR .. Ale na r6 też będe jeździł - jakoś się przemogę ;)
.. jeszcze nigdy tak nie było , żeby jakoś nie było ..
(J.Szwejk)

Jaszczur

14 Marzec 2013, 17:51:54 #11 Ostatnia edycja: 14 Marzec 2013, 18:27:38 by Naitsabes
Cytat: werholt w 14 Marzec 2013, 16:36:41
https://www.youtube.com/watch?v=kRFyw57o_Ic

Ciekawe jak by gość poradził sobie w korku. Nie zawsze można się płynnie przecisnąć, jakaś koleina, dziura itp.

Cięższy motocykl lepsze prowadzenie ale błędów już nie wybacza jak lżejszy w szczególności przy manewrowaniu i małych prędkościach.
Lepiej żeby córka dostawała 1/2 stopy, a nie tylko palcami czyli 1/3 stopy. Trochę piachu koleina i moto leży.

Cytat: werholt w 14 Marzec 2013, 17:49:07
Masa i świadomość , że to kawał maszyny powinna nauczyć jej respektu i odstręczyć od radosnego świrowania .


Też tak miałem przez pierwsze tygodnie jak przesiadłem się na Honda VTX 1800 z Power Commander - później już była radość  "ze świrowania".
PS. Tylko to moto byłem w stanie sam podnieść i pchnać pod niewielką górkę.

werholt

Jaszczur , ja swoje moto (honda varadero ) ledwo ledwo podnoszę i to raczej tylko dlatego ,że po glebie się dziwnej energii nabiera , żeby wstać i podnosić moto .. :) Z manewrowaniem to samo ..  Ale coś za coś .Za troszkę obaw przy parkowaniu ile radości z jazdy .. Mając to na uwadze staram się myśleć zanim wjadę w jakieś większe błotko , nie jeżdzę na kole , na bani etc (wiem ,ze wiele mnie omija ..)- ogólnie jestem ostrożniejszy . Moto nie jest do tego ,żeby go nosić na plecach , wiec ciężar to rzecz względna. Wyboru samochodu nie dokonuje się pod kątem czy da się go wypchnąć z rowu czy nie .. . I to adekwatne porównanie - bo moto na parkingu ma stać a nie leżeć :)
.. jeszcze nigdy tak nie było , żeby jakoś nie było ..
(J.Szwejk)

Naitsabes

14 Marzec 2013, 18:27:00 #13 Ostatnia edycja: 14 Marzec 2013, 18:53:14 by Naitsabes
Dobra dobra, nie róbcie ze mnie motocyklowego seksisty. Nie widzę, bym gdzieś zasugerował coś małego 'dla kobiety', także sorki jeśli tak mnie zrozumiałeś ale sam zasugerowałeś, że trochę szukasz pod siebie, a to dla niej moto. Co do wagi to stanowczo weź ją pod uwagę bo ma spore znaczenie. Jak znajoma (jeżdżąca) wsiadła na mojego gsxf-a to się przeraziła... jest on na stalowej ramie, z płynami pewnie ze 240, wysoki środek ciężkości i szczerze mówiąc, odradzam go drobnej dziewczynie. Mówisz o masie maszyny w przypadku gleby, a może mieć najzwyklejsze problemy na światłach, krawężnikach, cofaniu, prowadzeniu ręcznie itp.

Porównywania masy moto do auta już nie będę komentować :P

Cytat: werholt w 14 Marzec 2013, 17:49:07
Masa i świadomość , że to kawał maszyny powinna nauczyć jej respektu i odstręczyć od radosnego świrowania .

Musi nauczyć się respektu.... owszem, zgadzam się ale nic kosztem siniaków czy psychicznego komfortu, że jest sobie fizycznie w stanie poradzić z najbardziej podstawowymi manewrami. Niech przysiadzie nie na 1, 2ch maszynach... niech zobaczy, dosiądzie ich więcej by miała jakieś porównanie.

Takie jest moje skromne zdanie, zrobisz co będziesz uważał za słuszne.

PS. Jakbyście jechali coś oglądać, ja zawsze chętnie potowarzyszę. Daj tylko znać na forum.

werholt

Nait , masz częściowo rację - ale moto nie jest do stania na światłach , gibania się na krawężnikach tylko do jazdy . I w tym ma być dobre . Jak ktoś potrafi ruszyć to i z zatrzymaniem da sobie rade .Gdybanie : a jak stanie na koleinie (przecież można w  koleinie..?), jest równie uprawnione z tym : a jak wjedzie w krowę ..?(można ominąć .. ale jak ktoś lubi  .. ) .Filmik z short rider'em wcale nie jest taki zabawny na jaki wygląda .
Gość pokazał wszystkim wyrośniętym macho , że wcale nie jest skazany na chopperka i to najlepiej 125- tkę .Można się zastanawiać jak on to robi (vide Jaszczur ) np na światłach ?. Pewno tak jak potrafi : może złazi , może wozi kumpla , może się laską podpiera - ważne ,że chłopak jeździ . Cud ..? Nie -wystarczy chcieć . Może wystarczy samemu sobie zadać pytanie dlaczego jeżdżę motocyklem ?. Tyle rzeczy przemawia za samochodem , że aż szkoda wymieniać . Racjonalne wytłumaczenie ,że samochód z wielu względów jest lepszy (bezpieczniejszy etc) niż motocykl jest stokroć łatwiejsze niż delibrowanie o stosunku wzrostu do masy motocykla lub płci do ilości zaworów . Jeśli ktoś wybiera sobie tą trudną i często bolesną  drogę jaka jest szeroko pojęty "motocyklizm" to chyba nie po to by ja sobie ułatwiać takimi pierdołkami jak to:żeby tylko moto nie było za wielkie i nie miało zbyt dużej mocy :) Prawda jest taka : nie ma za dużych motocykli ! Są tylko ludzie małej wiary ..
.. jeszcze nigdy tak nie było , żeby jakoś nie było ..
(J.Szwejk)