23 Wrzesień 2020, 01:36:49

Aktualności:

>>> SPOTKANIA KFM <<<
Serdecznie zapraszamy na wspólne spotkania: każdy PIĄTEK 19:00 - LOKAL CKR
Szczegóły w wątku.



2009/09/20 12:00 - Niedziela 20 września

Zaczęty przez thor63, 18 Wrzesień 2009, 11:47:15

Poprzedni wątek - Następny wątek

pawel

Jadę też z Wami dziś bez plecaczka.

Duszmen

:) jadę z plecakiem (albo nie) ale w środek musicie mnie wziąć... hehe
"DUSZMEN-VEGA" - Szkoła Jazdy z Duszą

                   Kat. AM, A1, A2, A, B, C, ADR
                      Kielce, ul.Seminaryjska 5

    Maciek DUSZA - tel. 602 887 447 ; 41 343 27 20

Naitsabes

Wypadzik pierwsza klasa. Wrzucać fotki wrzucać ;)

Duszmen

No było ekstra, fotki jutro , bo nie mam kabla dziś.
"DUSZMEN-VEGA" - Szkoła Jazdy z Duszą

                   Kat. AM, A1, A2, A, B, C, ADR
                      Kielce, ul.Seminaryjska 5

    Maciek DUSZA - tel. 602 887 447 ; 41 343 27 20


Szczurkov

BRH+  tel. 530482278
Nie zajmuje się aktywacją kont!!!

http://dogry.pl/r/30541347

thor63

wypadzik super foty odjazdowe pozdro
thor
-Prawdziwa miłość porusza się na dwóch kółkach-



http://picasaweb.google.pl/sz.thor63/MojeFoty?authkey=Gv1sRgCJK0_tXcsYz2lwE#

tel 697079947 Marek Olczak

Motorynka

Tak, fajowo bylo, tylko planik troche niedopracowany, niektorzy sie "zmeczyli" - powolna jazda, niektorzy nienadazyli, a najwazniejsze ze nie wiemy gdzie sie podzialo kilka maszyn, next time :
1.  lista kto jedzie
2.  tel komorkowe
3.  jesli ktos zmienia plany, to daje znac zeby bylo wiadmo
4.  umawialmy sie gdzie jedziemy i dzielimy sie na grupki bo po 1 tak kawalkada to troche za duzo, a po 2 sa rozne maszyny i rozne charakterki :>

Jesli macie jeszce jakies sugestie to pisac :)

thor63

Każdy wyjazd to nowe doświadczenia Kaska ma rację w 110 %
-Prawdziwa miłość porusza się na dwóch kółkach-



http://picasaweb.google.pl/sz.thor63/MojeFoty?authkey=Gv1sRgCJK0_tXcsYz2lwE#

tel 697079947 Marek Olczak

pawel

21 Wrzesień 2009, 13:20:14 #24 Ostatnia edycja: 21 Wrzesień 2009, 15:55:42 by Pawel
Cytat: MOTORYNKA w 21 Wrzesień 2009, 11:40:53
Tak, fajowo bylo, tylko planik troche niedopracowany, niektorzy sie "zmeczyli" - powolna jazda, niektorzy nienadazyli, a najwazniejsze ze nie wiemy gdzie sie podzialo kilka maszyn, next time :
1.  lista kto jedzie
2.  tel komorkowe
3.  jesli ktos zmienia plany, to daje znac zeby bylo wiadmo
4.  umawialmy sie gdzie jedziemy i dzielimy sie na grupki bo po 1 tak kawalkada to troche za duzo, a po 2 sa rozne maszyny i rozne charakterki :>

Jesli macie jeszce jakies sugestie to pisac :)

5. Zabezpieczanie skrzyżowań - tego brak - prowadzący przejeżdża przez skrzyżowania 1-3 motocykl za nim zabezpiecza skrzyżowanie i przeskakuje na koniec grupy, grupa się zbija i wtedy prowadzący manetka w dół.
6. Przy wyprzedaniu prowadzący po wyprzedzaniu nie daje na maxa tylko zwalnia i czeka aż ostatni wyprzedzi i wtedy manetka w dół.
7. Miejsca na postoje prowadzący wybiera takie gdzie zmieszczą się wszystkie maszyny i przykład Staszowa centralnie na przejściu dla pieszych stały trzy pierwsze maszyny zaraz za zakrętem.
8. Dużo osób jeździ od lewej do prawej strony pasa ruchu.
9. Jeżeli ktoś się odłączy itp. sms do prowadzącego że się odłączył itp. drugi sms do prowadzącego Dojechałem do domu itp (Wtedy mamy pewność że nic nikomu się po drodze nie stało i wrócił cało do domu).
10. Między grupami. Ustalamy wspólne miejsca postojów (tak jak wczoraj byłem pewny że będzie to rynek z Staszowie lub CPN). Są też panie wśród nas i one woła WC zamiast siusiu pod drzewkiem ;)

Jechałem z Wami pierwszy raz to są moje spostrzeżenia. Na moto jeżdżę od kwietnia 2009. Trochę jeździłem w klubie. Więc można powiedzieć, że gówno się znam. Ale pływam od 10 lat na łodziach żaglowych ze studentami jako sternik w AZS w grupach po 10 i więcej łodzi. Dość często w szykach na połączonych łodziach itp.

CyberScyzor

To ja sie przywitam bo to moj pierwszy post tutaj podziekuje za swietne towarzystwo i znakomicie spedzony czas.

Co do jazdy w grupie, bardzo fajny i przydtany link:
http://www.sunsethog.com/groupRiding.html

po angielsku ale filmiki duzo mowia jak nawet ktos nie zna jezyka.

Co do samej jazdy to dobrze jest podzielic grupy wedlug szybkosci bo na samym poczatku jak jechalismy tak 80-90 to myslalem ze usne (choc grupa uwazam naprawde spoko sie zachowywala i jestem pelen podziwu dla zdyscyplinowania i w ogole uwierzcie mi, ze na tle ogolnym to byla mega profeska mimo pewnych niedociagniec, szczegolne slowa uznania naleza sie commodorowi ktory bardzo profesjonalnie i odpowiedzialnie wydawal komendy) a znowu jak pojechalismy 160 to mialem wrazenie ze nie wszyscy nadazaja choc mi osobiscie taka predkosc odpowiadala. Po prostu z mojej praktyki dzieli sie grupe na trzy.. zapierdalaczy na sportach, srednia grupe i czoperowa.. czasem na dwa zalezy od potrzeb.



kanoma

Zgadzam się z Kaśką, ale nie na 100%. Może na 98%. Po 1: to przecież o to chodziło,że tyle nas jest i że w nas taka siła i dzielić się na grupki nie trzeba.Są odcinki tras na których można odkręcić na max, a każdy zna swoje możliwości i sobie odpuszcza.Po 2 to można ustalić przed wyjazdem czy się spieszymy(150 km/h) czy może na luzie (120km/h) Ogólnie słyszałem że 120 wszystkim pasuje. Po 3 to zapominamy o tych co pędzą za nami i nas gonią i to oni są narażeni na nagrywanie przez gliny. W sobotę grupka jednośladów jechała w stronę Jędrzejowa i dwóch na końcu było filmowanych i dla jednego 19punktów,a drugi 8. Generalnie dla mnie było fajosko i myślę,że dużo jeszcze przed nami. 

shpx

Dyskusja nieco nie na temat... http://www.motocykle.kielce.com.pl/forum/index.php/topic,196.0.html
Podobnie temat był już poruszany w kilku innych miejscach.
Zgadzam się z Kasią, ale... trzeba też oddać szacunek prowadzącym itp.
Kilkakrotnie mówiłem, żeby z przodu ustawiać świeżaków, potem bardziej doświadczonych.
Kilkakrotnie mówiłem, że to żaden wstyd. Ja sam śmigam z plecakiem i celowo ustawiam się na froncie, bo to oczywiste, że jedzie mi się inaczej.
Po prostu na przyszłość faktycznie, poza śmiechami chichami, trzeba przy starcie się sformować. Zanim siądziemy na maszyny każdy musi wiedzieć, za kim jedzie i przed kim jedzie. Na sucho trzeba stanąć bez maszyn i się w szyku ustawić. Może troszkę to będzie śmiesznie wyglądało, ale co tam!
Ponadto potrzebni są ludzie do blokowania skrzyżowań. Poprzednio blokowałem mimo, że miałem plecak, bo innych chętnych nie było. Tym razem na szczęście, udawało się to chyba lepiej zorganizować.
Blokujący to powinni być bardziej wprawni jeźdźcy, bo potem kończą na ogonie, zatem ustawia się ich tak, żeby zawsze na pozycji 3 jechał jeden singiel wprawny do blokowania. Jak zablokuje, to ktoś z tyłu powinien go wymienić na pozycji 3, bez wymiany formacji.
I ogólna uwaga - kierunkowskazów używamy również w grupie, gdy wymieniamy pozycję etc. Zapomina się to coponiektórym niestety!
Uważam, że szpica jechała bardzo dobrze, mimo dość niskiej prędkości. Pamiętajmy, że jak przodek jedzie 90 to końcówka leci ok 120-130 bo musi nadrabiać.
No i na koniec - misie koloru niebieskiego z nagrywaniem. Nie można zapominać o tych huncwotach! Bo widać, że nie mają się już kogo czepiać wrrr... :)
Wypad nad morze lub do 3city? Sopot przyjazny motocyklistom: www.siestahostel.pl
Widziałeś Niebieskie Haribo? Ostrzeż nadjeżdżających z przeciwka!
shpx czyt. Szpex lub Szymon :) To jak? Lecimy? ;)

Radek

21 Wrzesień 2009, 22:15:11 #28 Ostatnia edycja: 22 Wrzesień 2009, 01:14:49 by Radek
Witam i również dzięki za fajny wypadzik!
Co prawda jest wątek jazda w grupie ale pewnie mało kto go czytał a teraz po doświadczeniach na własnej skórze pojawiły się refleksje - i bardzo dobrze.
Kilka refleksji ode mnie.
1  Na początku podzieliłem z Thorem grupę na 2 - moinm zdaniem powinny być 3 grupy (max po 10os)
Prowadziłem do Staszowa druga grupę (wolniejszą) - nie wiem jak wasze wrażenia ale nie jest łatwo jeżeli się nie znamy i większość jedzie w taki sposób pierwszy raz.
Wydawałem komendy, jechałem 80-90 bo grupa tak się rozciągała że trudno było stwierdzić czy są wszyscy. Miałem wrażenie że czoło grupy Najtsabes i jeszcze kilka maszynek czai bazę chociaż trochę się nudzi.
Uważam że było nieźle ale faktycznie mogło być lepiej z blokowaniem skrzyżowań i dociąganiem do szyku.
2   Od Staszowa grupa się skleiła i byłem lekko przerażony. Zgadzam się że jazda 140 na tej drodze z koleinami to czysta brawura i modliłem się żeby wszyscy dojechali. W Baranowie trochą mi ulżyło chociaż jak pisze Kasia nie było listy i nie wiedzieliśmy kto zamyka grupę i czy są wszyscy.
3   Do Sandomierza było 160 tylko na 2 pasmówce tzw Wisłostradzie, a w Tarnobrzegu powolutku. Dalej nie prowadziłem ale było nieźle - z przodu.
4   Uważam że właściwie wszyscy macie racje, a rożnice wrażeń wynikają jedynie z pozycji jazdy w kolumnie, typu i możliwości maszyny oraz techniki jazdy. Dla tego faktycznie trzeba na początku wyjazdu ustalic kto, gdzie, z jaką predkością ...itd.
4  Ciekawe doświadczenie - nikt nie pisze że zamek w Baranowie fajny, a w Sandomingo na rynku fajne jedzonko tylko o jeździe w kolumnie! Wygląda na to że to był bardzo potrzebny wyjazd - rozpoczynający dyskusje i integracje nie tyko w Stangrecie ale i na trasie! ;D
Na koniec kilka fotek z fajnej niedzieli
http://picasaweb.google.com/RadekMaciek/Sandomierz09#

Motorynka

No tak, rzeczywiscie juz jest post o ogolnych zasadach, ale po 1 to tego jest duzo i kazdy pewnie zlewa, a jak sie napisze juz konktreteni i przezyje, to juz inaczej do czlowieka dociera :)
po2 do my wlasnie sie docieramy i jest czasem lepiej czasem gorzej,ale szczerze mowiac sa postepy, a najwazniejsze, ze potrafimy sie dogadac na SPOKOJNIE :)  tak trzymajmy i bedzie zajebioza, normalnie balet na asfalcie :))))
Juz sie nie moge doczekac kolejnych wypadow :)
Radzio, bardzo fajnie prowadziles, ale dla grupki choperkow ;P takie temperamaenty jak ja to trzeba osobno puszczac :D Dlatego KANOMA niestety ale podzial musi byc :) bo grupka rosnie w sile co mnie STRASZNIE cieszy, ale tez dlatego sa coraz wieksze roznice i maszynowe i umiejetnosciowe, ale grunt to sie spotykac, rozmawiac i dobrze bawic :) i trzymac sie razem ( na miejscu ;P )