24 Październik 2020, 07:30:33

Aktualności:

>>> SPOTKANIA KFM <<<
Serdecznie zapraszamy na wspólne spotkania: każdy PIĄTEK 19:00 - LOKAL CKR
Szczegóły w wątku.



Rzym - Toskania wrzesień 2012

Zaczęty przez Dżej Dżej, 10 Sierpień 2012, 12:40:05

Poprzedni wątek - Następny wątek

Dżej Dżej

Witam!
Planujemy wyjazd w pierwszych tygodniach wrześna do słonecznej Italii... Trasę planujemy przez Słowację, Węgry, Słowenię, Austrię, Alpami do Włoch, Zwiedzanie Rzymu ( zaznaczam zwiedznie!!!) potem ile się da po Toskanii wracając przez Monachium do Polski. Jedziemy tylko drogami lokalnymi zero autostrad (chyba że nie będzie wyjścia) pełna rekreacja,  czyli nie zasuwamy na zabój żeby tylko dojechać na miejsce. Średnio planujemy 400-500 km/dzień. Trasa jęst obfita w miejsca do zwiedzania więc nie można tego zaprzepaścić. Noclegi planujemy w Camingach (namiot).  Chcemy  zobaczyć jak najwięcej i także troszkę poleniuchować   ;D. Trasę wstępnie mamy ustaloną ma ok 4000 km. Dokładny termin wyjazdu podam do 20.08.2012  oraz resztę niezbędnych informacji.
Jeżeli ktoś będzie chętny proszę dać znaka.

PS. Jeżeli takową traskę ktoś jechał to bardzo proszę o propozycję co warto... gdzie spać... itd.


"Nie ważne dokąd, ważne że jeden ślad za tobą"

                    T: 605 067 402

Dżej Dżej

25 Sierpień 2012, 14:09:10 #1 Ostatnia edycja: 26 Sierpień 2012, 13:20:46 by Andre
No to mamy plan wyjazdu i całą mapke  ;D

...mapka...


Wyjazd planujemy 31.08 - 14.09.12. Zadeklarowane są już 4 motocykle. Mamy poplanowane zwiedzanie noclegi gdzie i oczywiscie najfajniejsze trasy alpejskie oraz trasy włoskie które (podobno) trzeba przejechać.

Do wyjazdu już tylko tydzień  ;D ;D ;D ;D ;D
"Nie ważne dokąd, ważne że jeden ślad za tobą"

                    T: 605 067 402

KLEkonrad

Kolego, wiem że każde moto inaczej pali, każdy inaczej przygotowuje się do podróży itd. ale czy jesteś w stanie podać taki orientacyjny koszt wycieczki razem z paliwem, noclegami itd. ?
KLE 92, TDM 03 :)

Buchaj

Cytat: KLEkonrad w 26 Sierpień 2012, 19:52:20
Kolego, wiem że każde moto inaczej pali, każdy inaczej przygotowuje się do podróży itd. ale czy jesteś w stanie podać taki orientacyjny koszt wycieczki razem z paliwem, noclegami itd. ?


Witaj, po pierwsze każdy motocykl ma inne spalanie więc koszty są różne takich podróży w dodatku zależy jaki nocleg jest w planie hotel,pokój,namiot itp.,czy  jedzie się płatnymi autostradami czy drogami lokalnymi ,po drugie koszt podróży będzie najdokładniejszy po powrocie .
Przygotowanie motocykla zależy do podróży zależy od aktualnego jego stanu,od zamierzanego dystansu i potrzeb naszych i motocykla.
Więc jak sam widzisz koszty takiej podróży są bardzo elastyczne i zależą bardzo od wielu wielu innych czynników.

P.S
Andre zazdroszczę oczywiście w pozytywnym znaczeniu tego słowa no i Życzę(przez duże "Ż") Szerokiej drogi i przyczepności i Wszystkiego Najlepszego czego będziecie potrzebować na drodze.
Mam nadzieję że też kiedyś dojdę to takiego etapu w życiu.
Malijek nie będzie ale będą włoszki hehe;p:)
(Się rozpisałem heheg)
Pozdrawiam
Tutaj chodzi o pasję...

Dżej Dżej

Cytat: KLEkonrad w 26 Sierpień 2012, 19:52:20
Kolego, wiem że każde moto inaczej pali, każdy inaczej przygotowuje się do podróży itd. ale czy jesteś w stanie podać taki orientacyjny koszt wycieczki razem z paliwem, noclegami itd. ?


4tyg temu byliśmy na Chorwacji. Przejechaliśmy 3000km nocowaliśmy w namiotach (3x w domkach bo cena pola nam. była taka sama jak wynajecia domku) jeździmy tylko lokalnymi drogami. Predkość jazdy tak do 130km spalanie wyszło na poziomie 4l. Koszt całkowity paliwa 750zł/motocykl, noclegi 8x20zł, jedzenie średnio na osobe 300zł/8dni (ale wszystko jedlismy w knajpach) najdrozsze były promy (przepływalismy z wyspy do wyspy bo nie mozna było dojechac a chcielismy tam być) i wejscia do atrakcji np. NP Krka Coloseum w Puli itp. Całkowity wyjazd zamknelismy na poziomie 1600zł/osobe ale nie załowalismy sobie zwiedzania picia czy jedzenia. Teraz ze wzgledu ze jedziemy na dłużej i w dalszą trease koszt wyjdzie z pewnością troche większy. Ale!!!! Planujemy teraz zakupy robić w marketach tym bardziej ze bedzie nas min czworo a nie dwójka napewno spac w namiotach (Campingi są super przygotowane czy toalety, łazienki a takze cała infrastruktura). Są miejsca tak jak np San Marino czy Florencja że bedą chyba kwatery bo te same pieniądze co namiot. Ciężko określić całkowity koszt będzie on uzależniony najbardziej od wejściówek do różnych atrakcji. Obraz mniej więcej widzisz po Chorwacji.

PS Dokładnie opisze po powrocie a relacje bede robić codziennie na Facebooku  ;D

"Nie ważne dokąd, ważne że jeden ślad za tobą"

                    T: 605 067 402

KLEkonrad

kolego, kiedy można się spodziewać relacji z podróży?  ;D
KLE 92, TDM 03 :)

Dżej Dżej

15 Wrzesień 2012, 12:45:32 #6 Ostatnia edycja: 15 Wrzesień 2012, 15:45:07 by Andre
NO I JESTESMYYYY!!!!!
Pojechaliśmy 2 tygodnie temu w piątek po południu w cztery motocykle (Jola, Marcin, Franek i Ja) i wrócilismy popołudniu wczoraj ;D.
Przejechaliśmy przez 8 Państw (Słowacja, Węgry, Chorwacja, Słowenia, Włochy, Austria, Czechy i Niemcy) ich pięknymi drogami lokalnymi. Nasza przygoda ze zwiedzaniem zaczęła się dopiero w Słowenii która jest naprawdę przepiękna, tam zwiedzilismy Jaskinie Skocjanskie i pojechalismy w góry.

 


Te drogi to było coś wspaniałego, zielono, zakręty, piękne asfalty - szuter też zaliczyliśmy :). Jak sie później okazało Słowenia bardzo nam zawyżyła poziom tras motocyklowych!!!! Gdy podążaliśmy do Wenecji mimo lokalnych tras był tłok samochodów, a wybieraliśmy teoretycznie najbardziej odludne trasy....  To było tylko 130 km więc jakoś przeżyliśmy  ;D Potem kamping w Wenecji


Następnego dnia promem popłynęliśmy na zwiedzanie. Poprostu było przepięknie! Przeszliśmy prawie wszystkimi uliczkami, zwiedzaliśmy najciekawsze miejsca zrobilismy zakupy i powrót.
   

Na drugi dzień wyruszyliśmy do San Marino zachaczając adriatyk i plażowanie  ;D- cudnie tu było.
 


W San Marino widoki nieziemskie, chyba z dnia na dzień mieliśmy piękniejsze trasy i cały krajobraz. Tam zjedliśmy obiadek wypiliśmy kawke i duuuużo pozwiedzaliśmy.
       

Do Rzymu dotarliśmy po południu, zalogowalismy się w kwaterach (jeszcze do tego był basen do dyspozycji) i pod wieczór pojechaliśmy do Watykanu...
   

Jak wjechaliśmy okazało się, że to naprawdę miasto GLADIATORÓW!!! Od razu ustawiono nas na drogach, nawet rowery nas wyprzedzały  ;D Szalona jazda tubylców wprawiła nas w osłupienie. To była jakaś masakra. Ale po 3 godzinach i modłach w bazylice zaczęliśmy się wtapiać w tłum (może nie całkiem ale już było fajnie )  ;D Wróciliśmy do kampingu by następnego dnia wyruszyć na podbój Rzymu. Dla odmiany pojechaliśmy najpierw autobusem, potem pociągiem, następnie metrem - do Koloseum. Tam zaczelismy zwiedzanie  ;) Mieliśmy przewodnika Jole więc nie darowała nam nawet chwili wytchnienia . Był jeden dzień a zobaczyć chcielismy 8 miejsc - i tak sie stało  ;D ;D ;D Zobaczyliśmy: Watykan, Koloseum, Palatyn, Forum Romanum, Plac Wenecki, Panteon, Fontanna di Trevi, Schody Hiszpańskie. W międzyczasie przepyszna pizza na pokrzepienie sił.
 

Po 40 stopniowym upale myśleliśmy że zdążymy na kąpiel w basenie ale niestety został prysznic  ;D Niestety nie poszło nam tak łatwo szukanie metra do domu jak się spodziewaliśmy ;D ;D

Rano - żegnaj Rzymie i witaj Toskanio !!!!!! ;D Wyruszyliśmy wspaniałymi drogami, aż nie chciało sie schodzić z motocykla...




To było coś wspaniałego, gdy już dojeżdżaliśmy do Sieny zapierało dech w piersiach, te widoki i trasy po prostu nie da się opisać - masakra.
Przystanek w Sienie i potem do kampingu.




Jak się okazało mieliśmy kamping w przepięknym miejscu, z basenem, z widoczkiem na pola winne i góry . Pokoje z klimą i zarąbistą kuchnią - po prostu super.

Następnego dnia Pisa nad morzem. Tam najpierw zobaczyliśmy krzywą wierze, stare miasto, potem czekała na nas plaża nad morzem  ;D.


Poleniuchowaliśmy i wróciliśmy pod wieczór do kampingu. Rano wyjechaliśmy na zwiedzanie Florencji. Super miasto - można by było tam być z tydzień żeby wszystko zobaczyć, ale i tak było fajnie. Zobaczyliśmy przepiękne budynki, kościoły, mosty oraz Katedre (przepiękna) - jedna z największych w Europie...


Z Florencji mieliśmy jechać do Genui ale stwierdziliśmy że dość morza i zmieniliśmy kierunek na Verone (strzał w dziesiątke).


Pierwsze co jak dojechaliśmy - PIZZZZA!!! - była super. Potem Jola wyczytała o miejscach do zwiedzania  więc powędrowaliśmy w pierwszej kolejności pod balkon Julii (super miejsce cała barama ściany wyklejone gumami do żucia) . Następnie spacer po centrum (pięknie tam było) i szukanie kampingu. Przez przypadek znaleźliśmy kamping z widokiem na całą Verone super było. Piwko, podziwianie Verony nocą i spać  :).


Po Veronie czekały nas Dolomity i Alpy. Bajeczne trasy a tym bardziej trasa nr ss12 z Verony do Molveno i trasa ss44bis w alpach - mistrzostwo świata. Same zakrety przepiękne widoki i serpentyny, klamry - sami motocykliści  ;D





Następnie przez Alpy... to było przeżycie  ;D Najpierw dobra pogoda a już do wyskokości 2200 n.p.m. zaczęła się zamieć śnieżna.


Jakoś przeżyliśmy, ale atrakcja była niezła. Mój Skarb dał rade a ja nie mogłem być gorszy  ;D ;D ;D.
No i dojechaliśmy do noclegu w Austrii tuż przy granicy z Niemcami.



Rano wyruszyliśmy dalej przez alpy do miejscowości Fusen w Niemczech pozwiedzać Zamki.


Super miejsce- polecam zajrzeć jeżeli będziecie w okolicach...
Teraz czekała nas droga do Czech - tam mieliśmy noclegi w miejscowości Cheb. Następnego dnia 840km przejechaliśmy na raz i powiem szczerze byliśmy po południ nawet zabardzo nie zmęczeni (oprócz tyłka :) )

Co najważniejsze Jola bez problemy przejechała :))))


Serdeczne podziękowania dla ekipy Joli, Marcina i Franka. Z takimi osobami można jechać wszędzie!!!!
Nakręciliśmy łącznie 4500 km z czego 80% drogami lokalnymi, poznaliśmy miejsca których ciężko opisać słowami... mieliśmy czas na jazde, spacery, zwiedzanie, leniuchowanie czy imprezowanie PS. nawet spanie do późnego...  ;D Zasmakowaliśmy regionalnych potraw, winnnnnn  ;D i różnych trunków  ;D ;D ;D Spaliśmy 2x w namiotach ( nad balatonem i w weronie) reszte mieliśmy domki bo były w cenie pola namiotowego.
Najwieksze podziękowania dla mojej Jolci, bo zaplanowała całą podróż, w każdym mieście co byliśmy wiedziała co zwiedzać a najważniejsze - kampingi mieliśmy do wyboru wg jej rozpiski i każdy godny polecenia!!!!
Koszty określe za jakiś czas jak zbierzemy wszystko do kupy. Najdroższe było paliwo we Włoszech (między 1,9-2,12 euro). Śniadania i kolacje przygotowywaliśmy sami (czasem obiady).
Zdjęć mamy ok 4000 tyś więc jak posegregujemy to wrzucimy do galerii.

Bardziej dokładną relacje mamy na facebook'u  http://www.facebook.com/#!/groups/517473798268745/
w grupie otwartej rzym Toskania- wyprawa motocyklowa. Tam na bierzącu wrzucaliśmy i opisywaliśmy zdjęcia i filmy (jest ok 200)


Jeszcze raz dzieki dla wszystkich uczestników i dla tych którzy 3mali za nas kciuki  ;D


TO NAPRAWDĘ BYŁA WYMARZONA PEŁNA PRZYGÓD WYPRAWA PZDR





"Nie ważne dokąd, ważne że jeden ślad za tobą"

                    T: 605 067 402

Gegas

Rewelka  8) Coś wspaniałego. Mam nadzieję że kiedyś będę miał okazję uczestniczyć w takiej wyprawie :)

Dżej Dżej

15 Wrzesień 2012, 21:08:53 #8 Ostatnia edycja: 16 Wrzesień 2012, 11:14:46 by Szczurkov
Pierwsze zdjęcia z pierwszego aparatu już w galeriiiii
"Nie ważne dokąd, ważne że jeden ślad za tobą"

                    T: 605 067 402

Obi

SZACUN. moze za kilkanascie lat ciezkiej pracy i wyproszeniu niewielkiego urlopu bedzie mi dane przezyc taka przygode. mam nadzieje ze z Wami miedzy innymi. POZDRO!
CWKO pozdrawia!

jacu

podziwiam wytrwałość wszystkich uczestników i wspaniałą organizację,
od samego początku wiedziałem że będzie to udana wyprawa
gratuluję!!!
GG 4875121

RyZyK

niesamowite gratuluje i licze, ze i mnie to spotka kiedys

Pozdrawiam
RyZyK

Szczurkov

Bajkowo. Bardzo zazdroszczę!  :)
BRH+  tel. 530482278
Nie zajmuje się aktywacją kont!!!

http://dogry.pl/r/30541347