3 Grudzień 2020, 07:40:26

Aktualności:

>>> SPOTKANIA KFM <<<
Serdecznie zapraszamy na wspólne spotkania: każdy PIĄTEK 19:00 - LOKAL CKR
Szczegóły w wątku.



Motocyklisto s........j czyli puszka na drodze

Zaczęty przez jacu, 20 Marzec 2012, 09:58:17

Poprzedni wątek - Następny wątek

jacu

http://panwiewiorka.riderblog.pl/Motocyklisto_spierdalaj_czyli_puszka_na_drodze,b2596.html

no i kurde musiałem spuścić banie w dół i radary głęboko schować bo uważam że autor w pewnym sensie odniósł się do mojego przypadku i nie tylko

dodam jeszcze że styl oraz język jaki użył autor przemawia do mnie bardziej niż te głupie reklamy " idze wiosna będą warzywa" itp


chyba trzeba walnąć pielgrzymkę na Jasną i podziękować za jeszcze sprawne giry i grabie.....
no i obiecać sobie choćby spróbować zmądrzeć.....

http://panwiewiorka.riderblog.pl/Motocyklisto_spierdalaj_czyli_puszka_na_drodze,b2596.html
GG 4875121

Jaszczur

Zgadzam się z Jacu artykuł bardzo przemawiający do świadomości motocyklisty. Napisany rzeczowo.

Fafik

bardzo dobry wpis! Czasem jadąc samochodem/ motocyklem normalnie mi wstyd za innych "braci na stalowych rumakach" ( żeby nie było, za siebie samego też się kilka razy wstydziłem!).

Walczmy z tym, bo jak nie my sami to kto?

lewa w górę....
moja ciuchcia :)



Na drogach pełno jest szaleńców, pchają się na trzeciego, jeżdżą jak wariaci.....naprawdę......czasem aż ciężko ich wyprzedzić...:)

azrael88

Wiewiórkę kojarzę z forum dragstara, bardzo rzeczowy gość. Wiele racji jest w tym artykule, przekonuję się o tym co roku właśnie o tej porze.

Ledwo zrobi się ciepło a już kilku tępych półmózgów na siłę zamyka licznik między światłami na Warszawskiej... czasami z całego serca życzę tym deblom żeby się wypierdolili.

A to właśnie takie kołki głównie (choć nie tylko) psują opinie motocyklistom.

Buchaj

Bardzo dobry artykuł i temat na forum.Zmusza do zastanowienia się właśnie nad swoim zachowaniem a nie wiecznego "szukania problemu" we wszystkich tylko nie nas samych(bo wszyscy popełniają błędy oprócz nas).

Cytat: jacu w 20 Marzec 2012, 09:58:17

dodam jeszcze że styl oraz język jaki użył autor przemawia do mnie bardziej niż te głupie reklamy " idze wiosna będą warzywa" itp


Masz racje Jacu tego typu reklamy nawet nie powodują jakiegoś najmniejszego zainteresowania w nas bo wiadomo że są skierowana przeciwko nam i zawsze w ten sam sposób a  autor artykuł świetnie przedstawia rzeczywistość.
Tutaj chodzi o pasję...

pat

No cóż to ja chyba jako pierwszy rzucę kamień.... no może kamyczek... ale zgadzam się w zasadzie z jedną tezą - jeżdżąc na motocyklu nigdy nikomu nie ufaj, tu niestety czasami popełniam błędy choć staram się pilnować.

Co do reszty, to każdy może mieć swój punkt widzenia ja akurat mam inny...
Żyje się po to żeby jeździć... Jeździ się po to aby żyć...

Buchaj

No wiadomo że w rzeczywistości jest inaczej ,każda sytuacja jest indywidualnie rozpatrywana i nie można teraz samych siebie jakoś nisko oceniać lecz jednak jest w tym coś racji moim zdaniem.No i każdy może inaczej odebrać taki artykuł wiadomo.Po przeczytaniu innego artykułu typu "anty puszka" autor będzie nam chciał przedstawić inaczej artykuł i my go wtedy inaczej odbierzemy.Więc jakoś nie da się mieć jednostronnego w 100 %  pewnego zdania:)
Tutaj chodzi o pasję...

olo

Cytat: azrael88 w 20 Marzec 2012, 16:43:42

Ledwo zrobi się ciepło a już kilku tępych półmózgów na siłę zamyka licznik między światłami na Warszawskiej... czasami z całego serca życzę tym deblom żeby się wypierdolili.
A to właśnie takie kołki głównie (choć nie tylko) psują opinie motocyklistom.


z tą opinią to prawda...ale żeby aż tak???

Naitsabes

Mnie ten artykuł też jakoś nie przypadł do gustu, a tym bardziej mnie nie ruszył. Nie twierdzę, że wypisuje gość brednie ale czytając to miałem wrażenie jakby pisał to jakiś frustrat co do mnie nie przemawia. Gniew, przekleństwa, ataki na poszczególne jednostki nie są dobrym sposobem na przemówienie do rozsądku ludziom którym go brakuje nawet gdy ma rację w pewnych kwestiach.

Swoją drogą, też jeździmy puszkami, a ilu z nas tak naprawdę zwiększa swoją czujność w sezonie motocyklowym? Patrzy w lusterka? Unika gwałtownych zmian pasa ruchu? Używa kierunków do uprzedzenia o zamiarze wykonania manewru, a nie dopiero w jego trakcie? itp... itd...

Chcąc coś zmienić zacznijmy od samych siebie!

jacu

Cytat: Naitsabes w 21 Marzec 2012, 02:14:05
Chcąc coś zmienić zacznijmy od samych siebie!



Mi się wydaje że oto własnie autorowi chodziło

mniejsza o język, gdyby nie użył tych wulgaryzmów to pewnie bym nawet nie przeczytał tego artykułu
GG 4875121

Hans

Cytat: jacu w 21 Marzec 2012, 09:27:28
gdyby nie użył tych wulgaryzmów to pewnie bym nawet nie przeczytał tego artykułu


A bo Ty Jacu lubisz takie wulgarno-sprośne formy ;)

azrael88

Olo, niestety ale tak im życzę. Nie trwałego uszczerbku na zdrowiu ani niczego gorszego, ale właśnie porządnej gleby i ślizgu.
Jakby jeden z drugim pozdzierali ciuchy na dupie i zeszlifowali moto po asfalcie to może naszła by ich choć chwila refleksji.

TomekzCK

życzenie komuś szlifa dlatego że jedzie za szybko "bo ja se majestatycznie nawijam asfalt" uważam za taką samą głupotę jak zapitalanie Warszawską 200, ale cóż różni ludzie różne zboczenia. Sam zresztą też nie jestem święty bo moje moto nie lubi wolnych prędkości,  więc mnie też mogłeś tak życzyć :D Dziekuję
Tak łatwo pomylić głupotę z odwagą, a rozsądek z tchórzostwem.

shpx

Mi tam się forma artykułu podoba.
Ton może przypomina frustrację, ale sam blog ma przecież taki właśnie podtytuł.
Sama forma: Szanowni Państwo - takiego właśnie języka używamy, kiedy coś opisujemy pod wpływem emocji, szczerze, prosto i bezpośrednio.
Sam prof. Miodek powiedział: "trzeba odpowiednie dać rzeczy, słowo" w kontekście wulgaryzmów i przekleństw.

Jeżeli chodzi o życzenie komuś źle: to jest największy feler naszego społeczeństwa. Nigdy nie zrozumiem, jak można komuś życzyć źle. Można nie życzyć wcale, ale żeby źle? Od tego już tylko mały kroczek do zawiści i zazdrości.
Życzmy im rozumu i tyle. Wszystkim wyjdzie na dobre.

Jak widzę, że ktoś zap... to nigdy mu nie życzę źle. Po prostu rozważam, czy aby nie przesadza.
Mam za oknem główną alterię Trójmiasta, z pięknymi światłami na 1/4 mili :) i codziennie słyszę odcięcia itp. Denerwuje mnie to, ale jestem pewien, że gdyby ktoś przyziemił - leciałbym na pomoc i życzył zdrowia. Chociaż... rozumu na pewno też!

Poza tym... Ja to melepeta jestem. Ledwo się toczę przecież. :)
LwG!
Wypad nad morze lub do 3city? Sopot przyjazny motocyklistom: www.siestahostel.pl
Widziałeś Niebieskie Haribo? Ostrzeż nadjeżdżających z przeciwka!
shpx czyt. Szpex lub Szymon :) To jak? Lecimy? ;)

azrael88

Małyzck,  na trasie możesz sobie zapierdalać ile chcesz. Twoje zdrowie, twoje decyzje.

W mieście... ganianie między światłami grubo ponad setkę to idiotyzm, po prostu. O takich zawodnikach pisałem. Już widziałem jak gość wyjebał się bo zahaczył kobitkę na przejściu dla pieszych, szczęśliwie dla obydwojga nic się nie stało, ucierpiał tylko motocykl.
Pomijam już fakt, że mieszkam przy Warszawskiej i jest mi po prostu niezmiernie milo późnym wieczorem i w nocy słuchać ryku maszyn, no po prostu piękna melodia jak chce ci się spać...

Shpx: nie zazdroszczę im, nie mam czego. Też bym leciał pomagać bo mam taki obywatelski obowiązek, ale nie zrozumiem nigdy niepotrzebnej brawury i wręcz głupoty, jaką się niektórzy legitymują gnając po mieście.