25 Wrzesień 2020, 10:59:27

Aktualności:

>>> SPOTKANIA KFM <<<
Serdecznie zapraszamy na wspólne spotkania: każdy PIĄTEK 19:00 - LOKAL CKR
Szczegóły w wątku.



Długi weekend majowy - Mołdawia

Zaczęty przez pat, 17 Marzec 2012, 23:08:28

Poprzedni wątek - Następny wątek

jacu

 ;D
Cytat: Duszmen w 23 Maj 2012, 11:17:53
Posiadacze wszystkich Hond łączcie się, dość dyskryminacji!!
A Ty Jacu już się bój, w piątek wieczorem w lokalu skręcimy Ci tak wora, że słowo Honda będziesz mówił zamiast dzień dobry. ;)


w piątek ? super

już dawno stado dziewczyn nie łapało mnie za wora
GG 4875121

jacu

23 Maj 2012, 12:07:20 #31 Ostatnia edycja: 23 Maj 2012, 12:28:10 by jacu
01.05.2012

W  tym dniu w moim aparacie wyczerpała się bateria (nie dość że zepsuł mi kupe zdjęć to jeszcze to). Rano zrobiłem szybki przegląd techniczny motocykla i ruszyliśmy dalej. Na początek w kierunku uroczo położonego klasztoru w Orheiul Vechi (zdjęcia z netu)





Dla mnie było to miejsce numer 1 w całej wyprawie.

Trochę zmęczeni ruszamy dalej w kierunku stolicy Mołdawii Kiszyniowa, ale głównym celem były podziemne winnice położone tuż obok w miejscowości Cricova. Na miejscu bardzo miły gościu wtłumaczył nam że 1 maj jest świętem narodowym w Mołdawii i zaprasza nas inny termin przy okazji objaśniając plan zwiedzania Cricovej, ceny, i że gdyby nie działały jakieś elektryczne wózki będziemy mogli wjechać do środka motocyklami. Po naradzie zmieniamy plany wycieczki i uzgadniamy że jedziemy do Odessy i w drodze powrotnej odwiedzimy Cricovą jeszcze raz. Planowo z Odessy mieliśmy udać się w kierunku Rumunii i tamtędy wracać w kierunku Polski.


Droga w kierunku granicy z Ukrainą którą wybraliśmy patrząc w mapę wydawała nam się najlepsza (staraliśmy się trzymać czerwonych dróg) w praktyce okazała się strasznie dziurawa. Okazało się że lepszą opcją było wybranie drogi najkrótszej i jazda żółtymi drogami co wykorzystaliśmy na powrocie.
Na granicy poszło nam w miarę szybko, postanowiliśmy że zanocujemy dziś nad morzem więc jadąc przez Bilhorod zatrzymaliśmy się w miejscowości Zatoka gdzie znaleźliśmy tani nocleg bardzo blisko morza. Wieczorem zwiedzamy miasto a ja wreszcie miałem gdzie naładować aparat.





02.05.2012

Rano jedziemy do Odessy jest straszy upał więc po szybkim zwiedzaniu kierujemy się w kierunku Mołdawii. Na granicy w Palance zaczynamy już wzbudzać podejrzenie, ale po chwili czekania w słońcu jedziemy dalej tym razem już lepszą drogą w kierunku Kiszyniowa.
Po drodze mała cerkiew






Nocujemy w Hotelu Kosmos w centrum






Jak dla mnie był to najgorszy nocleg ale za to mieliśmy fajne widoki z balkonu







Wieczorem zwiedzanie Kiszyniowa





Ten moloch stoi pusty chyba do rozbiórki






03.05.2012

Zbieramy się z hotelu i jedziemy do Cricovej na zwiedzanie podziemnych winnic. Oczywiście w drodze się trochę porozjeżdżaliśmy ale wszyscy spotkaliśmy się pod bramą gdzie już czekała na nas pani przewodnik











O wszystkim opowiadała nam przesympatyczna (czyt. niezła dupa  ;) ) pani przewodnik na zdjęciu po prawej





Można powiedzieć że zwiedzanie tych winnic to główny punkt naszego wyjazdu, szkoda że nie udało się nam wjechać na motocyklach do środka ale pewnie pobilibyśmy się kto zabiera przewodniczkę  ;D . Za to mieliśmy okazję podróżować najlepszym samochodem osobowym jakim jest Dacia Logan. Tak przynajmniej wmawiał nam właściciel  ;D .

Więcej o podziemnych winnicach Cricova tutaj:

http://www.moldova.pl/2011/05/z-wizyta-w-nastepnej-winiarni.html

http://www.cricova.md/



Po zwiedzaniu ruszamy w kierunku granicy z Rumunią po drodze skracamy drogę co nie było zbyt mądre ale ? najważniejsza jest przygoda? . Polecam obejrzeć filmik który udało mi się nakręcić właśnie z tego skrótu.

Na granicy z Rumunią w miejscowości Sculeni jeszcze po stronie mołdawskiej celnicy okazali nam miły gest i zaprosili pod wiatę nie musieliśmy się smażyć na słońcu. Oczywiście swoje odstaliśmy ale mogliśmy przynajmniej oglądać ?mołdawskiego celnika magika? w akcji. Ten to potrafił  rzeczy wyczarować?..  ;D .

Wieczorem znajdujemy fajne miejsce na namiot położone nad rzeką, według mapy miało być tu jezioro.






04.05.2012

Na dzień dzisiejszy założyliśmy sobie ambitny plan dojechać do Polski w Bieszczady. W Rumuni są już dużo lepsze drogi więc i tempo jazdy było dużo większe, kupa kilometrów przed nami więc nie stawaliśmy nawet zrobić zdjęcie, a szkoda bo widoki były przepiękne.

Na Węgrzech tuż przy granicy ze Słowacją mijając się z tirkiem poboczem trafiłem na jedyną kałużę czego efektem było?.

;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D ;D

No i wreszcie w Polsce



Znajdujemy nocleg w pensjonacie ?Kira? po tylu km zasłużyliśmy na piwko





05.05.2012

Rano ze względu na pogodę ( wreszcie zaczęło padać bo cały czas smażyliśmy się w słońcu) nie robimy pętli bieszczadzkiej, kierujemy się do domu, nie ma co ryzykować, my zmęczeni a drogi śliskie.






Do domu docieramy wczesnym popołudniem. Przejechaliśmy prawie 3 tyś km na szczęście nie spotkało nas nic złego, żadnego wypadku, jedyna awaria to padnięty akumulator z czym daliśmy sobie radę bez problemu no i w KLVle odkręciła się jedna śrubka od mocowania gmola jeszcze we Lwowie o czym musze napisać bo Igor nie dałby mi spokoju ?.

Qniec

Zapraszam do galerii zdjęć




GG 4875121

karola

Przeczytałam i stwierdzam, że szkoda było nie jechać z Wami  :(
Interesuje mnie przyszłość, bo tam zamierzam spędzać resztę życia.......

,,Człowiek ma prawo patrzeć na drugiego z góry tylko wówczas, kiedy chce mu pomóc aby się podniósł,,.

jacu

wreszcie wrzuciłem zdjęcia

https://picasaweb.google.com/jacekkielce/UkrainaMoDawia2012#

Gdyby ktoś miał jakieś pytania to nie do nas my nic nie wiemy  ;D

Cytat: karola w 23 Maj 2012, 15:17:23
Przeczytałam i stwierdzam, że szkoda było nie jechać z Wami  :(



karola nic straconego ja z chęcią pojade jeszcze raz
GG 4875121

kubek

Jacu, gdzie wrzuciłeś te zdjęcia bo link nie działa?

jacu

 >:(
sprawdzcie teraz jak nie działa to już sam nie wiem co zmienic
GG 4875121

pat

Jacu teraz jest OK :)

Zdjęcia b.fajne - muszę je sobie od Ciebie ściągnąć :)
Żyje się po to żeby jeździć... Jeździ się po to aby żyć...

Iza


jacu

Igor znalazłem filmik ekipy transalpowców których poznaliśmy
Ci to się dopiero pobawili  :D

http://vimeo.com/42367909

1:29 i 21:42  ;D
GG 4875121

pat

:) :) :) rewelacja ale i tak ok 8:00 było lepiej ;)

No to się chłopaki pobawili...
Żyje się po to żeby jeździć... Jeździ się po to aby żyć...