23 Wrzesień 2020, 06:52:20

Aktualności:

>>> SPOTKANIA KFM <<<
Serdecznie zapraszamy na wspólne spotkania: każdy PIĄTEK 19:00 - LOKAL CKR
Szczegóły w wątku.



Zipp PRO 50

Zaczęty przez Mitaro, 19 Luty 2012, 22:06:54

Poprzedni wątek - Następny wątek

Mitaro

Cześć wszystkim.
Jest problem. Wyszedł ten nowy zipp pro 50, który wiercił się w oko i spustoszył umysł mojemu bratu ciotecznemu. W sumie to ja wujkiem jestem dla niego bo gówniarz ma 16lat. Zobaczył to gdzieś na necie i dostał świra na punkcie tego moto. Wiadomo że w tym wieku zbliża się bierzmowanie, i wiadomo już o co będzie katował wszystkich ten szczyl. Dostałem specjalną misje żeby obadać tego sprzęta. Salon zipp-a jest zamknięty chyba do marca, więc nawet sobie nie pooglądam, muszę czekać. Druga sprawa to to że na pewno nie będzie można pojeździć, bo najczęściej nie ma egzemplarza testowego (dokładnie nie wiem bo jeszcze nie byłem w salonie, ale najczęściej nie dają jeździć).
Pytanie jest następujące, czy ktoś posiada owe cudo?
Recenzje które napotykam są straszne! Obrywający się silnik (szok!) , słabe światła i po zmroku nie widać gdzie się jedzie, zegary maja spierniczone podświetlanie i tak samo po zmroku nie widać wskazówek, spitolony obrotomierz który pokazuje "coś", tylni hamulec leniwie chciałby ale nie musi hamować i takie tam jeszcze.
Ogólnie wiadomo że każdy miesza z błotem chińczyka i nie daje mu szansy. Może natrafiłem na recenzje która ma za zadanie strepowac glanem o nr buta 46 jakiekolwiek plusy tego sprzęta i wgnieść go w ziemię. Szukam dzielnego użytkownika tego moto, który obiektywnie opowie mi jaka jest prawda co do tego sprzęta (no i dał by się karnąć tym chwile).

Ja tez mam chinola i miały mi się odkręcać koła podczas jazdy, odpadać amortyzatory przy 80km/h, elektryka miała się palić i moto miał spłonąć, tarcze hamulcowe odpadać, pompa hamulcowa zawieszać i blokować przednie koło, spawy przy główce ramy pękać i moto miało się łamać w pół itd. Jeżdżę już tym moim chinolem drugi sezon i nadal żyje więc możliwe że z PRO 50 jest tak samo.

Kuba`125

Zipp ma opinie najlepszego z chińskich skuterów/motorowerów , w zeszłym sezonie widziałem takiego popatrzyłem z bliska  i dla mnie jest potwornie brzydki , choć to kwestia gustu.  Jakość wykończenia i plastików ,wiadomo to nie japończyk ,ale tragedii nie ma ,chłopak kupił go tydzień wcześniej i ponoć silnik jeszcze nie  odpadł  :D. Osobiście jednak proponuje rozejrzeć się za choćby używanym sprzętem np RS 50 czy TZR , motki sprawdzone parę latek już są na rynku, 2 suwy ,a więc całkiem mocne jak na tę pojemność i z pewnością o wiele ciekawsze wizualnie  :).
Dziewięć pięć czteRRy ;D

denwer

Ja też ujeżdżałem Lifana 250 tylko że w V (nie wiem jak u ciebie). Teraz się przesiadłem na Zippa Roadstara 250 (to samo innej firmy) i też nie narzekam. Jeżeli chodzi o Zippa to myślę że jest trochę lepiej wykonany od Lifana, a firma sama w sobie ma dobrą opinię (porównując do innych chinoli Zipp jest moim zdaniem na top 3)
Jincheng Knight 50cc -> 110cc -> Lifan LF250 -> Lifan LF250 :( -> Jincheng Knight 110cc -> Zipp roadstar  Tel: 605950155
http://picasaweb.google.pl/denwer4u/

Mitaro

20 Luty 2012, 10:54:19 #3 Ostatnia edycja: 20 Luty 2012, 11:01:24 by Mitaro
KUBA wiem że markowe jest lepsze ale nie mam doświadczenia odnośnie serwisu takiej Yamahy albo Aprili. Żeby nie było tak, że młody coś zepsuje i części będą drogie i motorower pójdzie na sprzedaż na części albo na złom. Ja już miałem do czynienia głównie z yamahą ale 600cm i 1000cm i wiem że części zabijały mój portfel dlatego przesiadłem się na małe pierdzikułko chińskie (fakt że yamaha była stara, bo miała 20lat ale sypało się wszystko, a gdy chciałem się podjąć napraw to wymiękłem w połowie z kasą).
Jak młody zarżnie silnik to drugi kupi się za 500zł na allegro, plastiki jak się nie będzie dało pokleić gdy się wyłoży kosztują po 200zł, inne części to też są śmiesznie tanie. Młody to morderca i nie będzie tego szanował, widać to po nim bo jest flejtuchem. A wszelkie naprawy spadną na mnie, bo on nie ma pieniędzy żeby zaprowadzić to do serwisu.
Druga najważniejsza sprawa to to że nowego takiego zipp-a da się wyrwać za 3500zł. I jest gwarancja, co sprawia że ja odetchnę i nie będę siedział i grzebał przy tym non stop.
Oraz trzecia sprawa, to to że młody się napalił bo są gotowe silniki 110cm które pasują plag&play. Młody się już oczytał o tuningu i o tych przeróbkach silnikowych, że wtedy podobno 120km/h to leci.
Sam to sprawdziłem, cały kompletny silnik 110cm kosztuje 750zł.
Dlatego nie da rady go niczym innym zainteresować. Taniość wygrywa z dobrymi markami i nic na to nie poradzimy.

Denwer ja też mam zipp-a roadstara. I już go zdążyłem trochę po okaleczać. Zdjęcie w linku.
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/a54ef846943cea3e.html

Arek

To co opisałeś w pierwszym poście to po prostu tak jest - albo coś odpadnie albo nie, masz rok czy dwa gwarancji i się raczej nie przejmujesz. A jak chcesz to na wystawie w Warszawie 2-4 marca bodajże zapewne będzie można go obejrzeć.

Co do moto tomożna brać, nie jest to szybkie, piękne, wygodne, porywające ale dla młodego styknie, jeżeli kumple wokół nie mają nic lepszego to będzie zadowolony. Radzę po kupnie takiego czegoś posprawdzać sobię czy śrubki itd są podokręcane, nic nie powinno odpadać, zazwyczaj pierwsze sztuki mają niedoróbki spore, reszta jest raczej ok.
A co do części Do yamahy to tanio może nie jest, ale idzie zdobyć części po normalnych cenach, ae na pewno wyższych niż do chinola, ale jakość też jest inna...
Pozdro

Mitaro

AREK wpływ środowiska w którym się obraca ma na niego duży wpływ. Koledzy jeżdżą na razie skuterami a on na silę chce się wybić. Chce być fajniejszy i koniec (dla mnie to czysta głupota). Na pewno po tym bierzmowaniu któryś z tych kolegów kupi sobie ta aprilie czy innego sprzęta i zacznie się wyścig zbrojeń, kto od kogo jest szybszy. Ze wstępnych rozmów z mim na to właśnie wychodzi, zacznie się ściganie i wygłupy.
Dla mnie to totalna głupota, jak jego słucham to ręce opadają. Ale pewnie ja w jego wieku też byłem takim idiota, tylko skrzywionym na innym punkcie.

tomekmajesty

no cóż, wiadomo, że Gilera Runner byłaby najlepsza :)
ale chińczycy ostatnio robią coraz lepsze sprzęty, co prawda lepszy byłby Taiwan (Kymco) czy Korea (Hyosung) ::)
Japonia trochę odpuściła skutery 50 ccm, chyba cła na towary spoza unii robią swoje, a Zipp udaje że jest z Polski, więc cena jest tak niska :o
Podobno w tej marce ważne jest od kogo się kupi, na Warszawskiej w skuterpasji kiedyś jak składali te skutery to nie dawali oryginalnych śrub tylko swoje prawdziwie polskie ;D
twierdzili że mają mniej problemów z odkręcaniem się elementów
chociaż te plastiki może ładnie wyglądają, ale po roku maksymalnie dwóch tracą stabilność i się sprzęcik podobno rozchodzi ;)
ale z drugiej strony - najwięcej 2oo jeździ po drogach Azji i to głównie tajwańskich i chińskich :P
statystycznie podobno Taiwan jest największym producentem motocykli i motorowerów na świecie ::) :o
go your own way

Kariot

Ja też szczerze mówiąc poleciłbym coś innego. Po pierwsze to, że to chińska jednorazówka może być. Po drugie, jak jego kolega, dorwie np. Aprilie RS50 to będzie Cię katował o RS125, to niekończący się wyścig.
Polecił bym Simsona 50, 4 biegowego, fajne nawet to chodzi, albo coś typu RS/TZR itd ale Aprilia jest najszybsza i części drogie, a jak on nie szanuje rzeczy to portfel schudnie  ;D
796-314-945

Kuba`125

Rs faktycznie bardzo awaryjny i drogi w eksploatacji sprzęt, TZR już lepiej wypada pod tym względem :).
Dziewięć pięć czteRRy ;D

Mitaro

W czwartek otwierają salon zipp-a. Zobaczymy co to będzie.

Moim zdaniem jeszcze z 2 -3 lata i japonia ustąpi miejsca chinie w małych pojemnościach. Zobaczycie że tak będzie bo cena czyni cuda. Od 50cm do 250cm china będzie bić na głowę japonie. Młodzi ludzie co nie mają kasy na pewno wybiorą chinę. Poza tym coraz lepiej robią te małe sprzęciki.
Ja sam co yamaha była u mnie na piedestale i też się zarzekałem że chiny nie kupie, rzeczywistość sprawiła że jednak wziąłem chine, bo chciało się jeździć a piniędzy brak. I o dziwo jestem zadowolony. Za każdym razem jak siadam na tego fifana lifana to się zastanawiam kiedy się to zepsuje :) I jak na razie to gówno nie chce się zepsuć. 12000km już nakręcone.

PatrykoD

Mitaro, jak na moje to odpuść sobie tego Zippka, bo młody pojeździ 2 miesiące i będzie on już dla niego za słaby.
Jeśli chce być fajniejszy od kolegów no to raczej na tym sprzęciku nie będzie. Wierz mi, że seryjny skuter Aprilli, Yamahy, Malagutti, Peugeota czy innego markowego producenta bez problemu sobie poradzi z chińskimi wytworami.
Jeśli młody chce mieć coś podobnego do motocykla to szukaj mu coś z tych modeli:
-Yamaha TZR
-Yamaha DT
-Aprilia RS
-Aprilia MX
-Peugeot XR6
-Peugeot XP6
-Derbi Senda
-Beta RR

Nie są to drogie sprzęty, za 3.500 możesz wyrwać już coś ciekawego. Sam rok temu sprzedałem Peugeota XP6 w podobnych pieniądzach.

Jeśli chodzi o części to nie są one wcale takie drogie bo jest masa używanych części na allegro, na forach internetowych itd. Można kupić je za grosze i są one bardzo trwałe. Druga sprawa jeśli chodzi o serwis tego motorka to gwarancja - tak, niby ją ma, ale ona prawie niczego nie obejmuje, bo jak młody coś zepsuje to będzie jego wina i nie zrobią Wam tego w ramach gwarancji. Kolejny aspekt, w serwisie za głupią naprawę jakiegoś duperela zapłacisz sporą sumkę, w dodatku, że to jest silnik 4T, których konstrukcja jest o wiele bardziej skomplikowana niż 2T. Markowe 50cc zwykle mają silniki 2T, czyli te o prostej budowie. Powiem Ci więcej! Większość markowych sprzętów 50cc ma ten sam silnik a mianowicie MINARELLI AM6 (tak się nazywa) więc częśći silnikowych wystarczy szukać po modelu silnika, a nie po modelu motocykla. Tak jak już powiedziałem, silniki 2T mają dużo prostszą budowę, a zatem tym bardziej nie ma co sie tam psuć bo im mniej napakowane tym mniej się ma co popsuć, a w dodatku jest to markowe. Silniki 2T są także mocniejsze i mają większe osiągi. Jeśli kupisz tego zippa to zostaje Ci tylko takie poważniejsze serwisy, które na pewno zedrą z Ciebie kasę, jak kupisz natomiast coś markowego w 2T, to każdy chłopak, który siedzi w motorkach ze 2-3 lata mu to naprawi bez problemu za parę groszy, a z czasem i Twój braciszek sam się nauczy budowy silników 2T i sam będzie sobie naprawiał wszystko (tak jest w 90% przypadkach ;)). Co do osiągów to motocykle w 50cc mają bardzo dobre osiągi bo te silniki seryjnie osiągają około 100km/h (oczywiście po zdjęciu paru blokad, które w używanych sprzętach przeważnie są już pozdejmowane). Następna sprawa - markowe motorki w 50cc wszystkie są chłodzone cieczą, bardzo trudno je przegrzać. W Zippie PRO chłodzenie silnika jest niestety powietrzem, więc przy katowaniu może się silnik przemęczyć lekko, a nawet bardziej niż lekko. Co do tuningu - do tych silników jest masa części sportowych różnych firm i różnej klasy, żeby motorek osiągnął te 120km/h to na prawdę nie trzeba wiele tam włożyć ;)
Jeśli chcesz wprowadzić chłopaka w świat 2oo to tak jak mówie, kup mu tego markowca, nawet bez jego wiedzy, wsiądzie na to, przejedzie sie raz i będzie HAPPY, możesz mi wierzyć. Jak boisz się, że będą jakieś problemy z tym markowcem no to powiem Ci tak - zapraszam młodego na nasze wojewódzkie forum - klub młodych napaleńców.
www.TKKJ.net <- tutaj będzie informowany o różnych zlotach, spotkaniach, będzie się mógł doradzić odnośnie jakiejś usterki sprzętu, jeśli sobie sam nie poradzi z naprawą to zwykle jest tak, że ktoś z forum jedzie do niego i mu pomaga. Na zlotach jest zwykle ok 50-60 skuterów, a więc prawie zawsze występują u kogoś jakieś usterki podczas zlotu, ale nie ma z tym najmniejszego problemu, gdyż zawsze zbiera się parę osób i naprawiamy daną maszynkę.
Ja siedziałem w klasie "piździków" ładnych parę lat, dopiero w tym sezonie przesiadłem się na 600cc, lecz nadal funkcjonuje w tym naszym "klubie" bo po prostu są tam ludzie w moim wieku (14-20lat) i z nimi jak wiadomo się dogaduje. Tak jak mówie, jak młody pobędzie u nas w klubie 1 sezon, przyjedzie parę razy na zloty, na spotkania, napatrzy się, to gwarantuję Ci, że się wyrobi pod każdym względem.

Tu możesz sobie przejrzeć zdjęcia z naszych zlotów, spotkań i różnych imprez.
https://picasaweb.google.com/nero1324

Kuba`125

Patryk bardzo dobrze napisał ,warto jeszcze to wszystko na spokojnie przemyśleć ,sąsiad miał dwie TZR jedna po mocnym ślizgu naprawił za stosunkowo małą kasę i z motkiem nic się nie działo a też dawał mu ładnie popalić ;).
Dziewięć pięć czteRRy ;D

Mitaro

Patryko masz racje. Oddam gamonia w wasze ręce, będę miał problem z głowy :) Chłopak wejdzie na wasze forum i sam dokona decyzji czego chce. Druga sprawa to porozmawia z użytkownikami różnych małych sprzętów i może nalejecie mu trochę oliwy do głowy, bo młody ma kosmiczne wyobrażenia o tym sporcie. Przede wszystkim nawiąże kontakt z rówieśnikami i ich pewnie posłucha, bo ja u niego mam za mały wskaźnik rispekt żeby mnie posłuchał.

Arek

Akurat forum bym odradził, bo zrobi sobie jeszcze większy mętlik w głowie i i tak nabiją mu do głowy że bierz Yamahe, Honde, Suzuki czy co tam jeszcze, bo jak ktoś sobie wszystko robi sam to nie jest droga zabawa.
Najlepiej nich pogada z kimś dorosłym co kiedyś to miał i powie mu plusy tego i tego, minusy również. Szkoda w takich sprawach gadać z rówieśnikami, bo i tak (sory) ale 95% takiej populacji ma nawalone w głowie i będzie zachwalać swojego sprzęta.