4 Grudzień 2020, 07:43:28

Aktualności:

>>> SPOTKANIA KFM <<<
Serdecznie zapraszamy na wspólne spotkania: każdy PIĄTEK 19:00 - LOKAL CKR
Szczegóły w wątku.



wciskanie sprzęgła

Zaczęty przez Bienias, 2 Sierpień 2011, 11:30:18

Poprzedni wątek - Następny wątek

Bienias

jestem laikiem w sprawach mechaniki, nie będę ukrywał :D
oglądając różne filmiki na youtube (moje drugie po własnym doświadczeniu źródło wiedzy na temat prowadzenia motocykla) widzę, że ludzie różnie używają sprzęgła tj.
jedni wciskają je do końca całą łapą, inni np. 2 palcami

osobiście zakorzeniła mi się już technika jazdy z 2 paluchami na obu klamkach
przy czym o ile przy hamulcu wydaje mi się to dobrym i bezpiecznym wariantem (nagłe hamowanie nie wymaga ułamków sekund na przełożenie palców z manetki na klamkę),
to przy sprzęgle mam już spore wątpliwości.
Jeśli chodzi o zmianę biegów wykonuję to w ten sposób, że wywieram lekki opór na dźwignię, wciskam lekko sprzęgło do momentu aż bieg wskoczy pod lekkim naporem stopy i puszczam sprzęgło
przy redukcji w zasadzie identycznie tylko dochodzi albo lekka przegazówka albo delikatne puszczanie sprzęgła, żeby nie było szarpnięcia

ogólnie klamka sprzęgła chodzi u mnie w minimalnym zakresie
podobnie przed ruszeniem, gdy już mam zapięty bieg, klamkę dociskam tylko do połowy (dalej blokują już 2 pozostałe na kierownicy palce)

i teraz pytanie związane z moją dość ubogą wiedzą mechaniczną:
czy takie niepełne wysprzęglanie jest ok z mechanicznego punktu widzenia?

na chłopski rozum skoro biegi wchodzą gładko to wszystko wydaje się być ok, ale bardzo chętnie poczytam opinie ekspertów na ten temat ;)

(ogólnie nie byłoby tematu, gdyby nie filmiki na youtube o których wspomniałem, gdzie widzę jak niektórzy wciskają sprzęgło do oporu...

Rufus

Sprzęgło swój moment zadziałania ma najczęściej "dosyć płytko na klamce" co oznacza że do rozłączenia napędu wystarczy tylko lekkie jego wciśnięcie, wciskanie sprzęgła do samego końca nic nie wnosi poza wydłużeniem czasu trwania zmiany biegu
kom: 698 870 876

Carbon

Co racja to racja.
Wbij pierwszy bieg na całym sprzęgle i sprawdź powoli zwalniając klamkę sprzęgła w jakich położeniach łapie sprzęgło i będziesz wiedział kiedy sprzęgło jest rozłączone lub złączone. Ale jeśli nic nie stuka nie pyka itp to nie powinno to działać niekorzystnie na motor.
Słyszałem też że na szlifierkach aby nie tracić czasu mocy i szybkości wbijają biegi bez sprzęgła :o oczywiście nie jest to raczej wskazane ale przyśpiesza się wtedy znacznie szybciej ;D

Rufus

Cytat: Carbon w  2 Sierpień 2011, 13:52:34
Słyszałem też że na szlifierkach aby nie tracić czasu mocy i szybkości wbijają biegi bez sprzęgła :o oczywiście nie jest to raczej wskazane ale przyśpiesza się wtedy znacznie szybciej ;D
Nie tylko na "szlifierkach". W motocyklach są skrzynie kłowe, inne niż w samochodach (no chyba że w rajdowych), które pozwalają na zmianę biegu na wyższy bez konieczności wysprzęglania, nie odbije się to negatywnie na skrzyni biegów pod warunkiem odpowiedniej pracy gazem w momencie zmiany biegu.
kom: 698 870 876

Szczurkov

Gdzie Wam wszystkim się tak śpieszy?
BRH+  tel. 530482278
Nie zajmuje się aktywacją kont!!!

http://dogry.pl/r/30541347

Naitsabes

Śmiało możesz w górę wbijać bez sprzęgła. Dociskasz delikatnie wajchę do góry, zakręcasz gaz, śmiało/zdecydowanie wbijasz wyższy bieg i odkręcasz. Całość powinna trwać ułamki sekund - nie ma prawa Ci nawet zgrzytnąć.

Redukcja na pełnym wysprzęgleniu.


Arek

Sprzęgło rzeczywiście działa e jakimś zakresie, w końcu w większości motocykli jest dość spory luz (ok. 1-2cm na końcu klamki). Ale i tak motocykl motocyklowi nie równy, dla pewności ustawiłbym sprzęta w powietrzu i sprawdził od jakiego momentu sprzęgło bierze (czasem zdarza się że i cały czas minimalnie ciągnie). Jeżeli jest spory skok zanim weźnie to można raczej wbijać biegi, aczkolwiek ja wolę prawie do końca wciskać.

A co do wbijania w górę - zmiana biegu bez sprzęgła daje oszczędności ok. 0,2s przy każdej zmianie, w przeliczeniu na trasęgdzie mieszamy ok. 1000x (dość długa trasa) zyskujemy 200s czyli 3 min 30s, czy to kogoś zbawi? Szkoda tych naprężeń, bo niestety wraz ze zmianą biegu na wyższy bez sprzęgła skrzynia owszem nie protestuje, jednak na kły działa większe obciążenie, co wiąże się ze zmniejszoną żywotnością. To samo ma się z Quickshifterem, w jakimś stopniu skrzynia cierpi mocniej.

Carbon

Owszem zgadzam sie że na trasie ponad 3 min nie zbawia ludzi ale...  Podczas wyścigu na 1km wbija się tak biegi aby nie tracić rozpędu i czasu który potrzebujemy na wciśnięcie sprzęgła. Oczywiście jeśli chcemy pobawić się matematyką to prosta kalkulacja 0,2s x 6 biegów to daje 1,2s o ile dobze licze bo miałem 2 z matmy ??? 1,2s dużo? mało? Według mnie jeśli chodzi o wyścig liczy się każda część sekundy.
Skrzyni to nie służy do tego nie mam żadnych wątpliwości.
Pozdrawiam
Lewa w góre!!

Kuba`125

Tak,ale rozmowa o codziennej jeździe ,a nie wyścigu :P
Dziewięć pięć czteRRy ;D

Naitsabes

3 Sierpień 2011, 06:29:31 #9 Ostatnia edycja: 3 Sierpień 2011, 06:40:01 by Naitsabes
Nie zgodzę się, że zużywamy tym samym sprzęgło szybciej. Na jakiej podstawie? Czytałem o tym m.in. na ścigaczu i w Świecie Motocykli i nie pamiętam żadnych przeciwwskazań chyba, że ktoś ewidentnie nie wie jak się do tego zabrać ale równie dobrze można nie wiedzieć jak się do tego zabrać i z użyciem sprzęgła. Odpowiednia praca rollgazem i wskakuje jak złoto.

Na dobrą sprawę zwykłą jazdą, najzwyklejszym korzystaniem z przekładni zużywamy ją - to normalnie nie?

Bienias

czyli ogólnie utwierdziliście mnie, że biegi zmieniam raczej prawidłowo,

w zasadzie nie byłoby tego tematu gdyby nie ten filmik:
http://www.youtube.com/watch?v=ctEkMaVzvvA&;

zastanawiałem się po prostu, dlaczego zawodnik wciska za każdym razem sprzęgło do oporu (inna sprawa, że robi to naprawdę szybko :D )

Carbon

Cytat: Carbon w  3 Sierpień 2011, 00:30:06
Podczas wyścigu na 1km wbija się tak biegi aby nie tracić rozpędu i czasu który potrzebujemy na wciśnięcie sprzęgła.

Kuba napisałem wyraźnie chyba późna porą odpisywałeś i dal tego ominołeś ten fakt.

Arek

Cytat: Naitsabes w  3 Sierpień 2011, 06:29:31
Nie zgodzę się, że zużywamy tym samym sprzęgło szybciej. Na jakiej podstawie? Czytałem o tym m.in. na ścigaczu i w Świecie Motocykli i nie pamiętam żadnych przeciwwskazań chyba, że ktoś ewidentnie nie wie jak się do tego zabrać ale równie dobrze można nie wiedzieć jak się do tego zabrać i z użyciem sprzęgła. Odpowiednia praca rollgazem i wskakuje jak złoto.

Na dobrą sprawę zwykłą jazdą, najzwyklejszym korzystaniem z przekładni zużywamy ją - to normalnie nie?


Chodzi o skrzynię, a nie sprzęgło.
I o to, że skrzynia zużywa się mocniej, a nie że jak wciskasz sprzęgło to nie zużywa się wcale. ;)

Naitsabes

Nie dokładnie się wyraziłem. To też mam na myśli - nie widzę przyczyny szybszego zużywania się przekładni. Wiele na ten temat było na innych forach, było i na ścigaczu i poważnie nie widzę powodów dla których mogłoby to mieć negatywny wpływ na skrzynię.

Tak czy siak Bienias, czy zdecydujesz się w niektórych sytuacjach wbijać bez sprzęgła czy zawsze z... pamiętaj by zmiana przełożenia była stosunkowo szybka i zdecydowana. W skrócie: Unikaj gwałtownego puszczenia klamki sprzęgła jak i zbyt długiego wysprzęglania. Zgraj to z odpowiednia pracą rollgazem i sprawa załatwiona.

A obszerniej -> zapraszam do artykułu: >> link <<
Nie jest to artykuł odnośnie 'nie używania sprzęgła' ale myślę, że rozwieje wszelkie twoje rozterki.

Arek

Na ścigaczu akurat nie napisali, ale np. w "motocyklu" już tak. Rozłączając skrzynie z układem korbowym bieg możę łagodniej się zazębić, może być tego nie czuć ale tak się dzieje.

A i z tym oddziaływaniem na dźwignię radzę być bardzo delikatnym, chyba że ktoś ma całą dniówkę, umiejętności i narzędzia co by sobie koła zębate powymieniać w razie czego :)