28 Wrzesień 2020, 17:35:00

Aktualności:

>>> SPOTKANIA KFM <<<
Serdecznie zapraszamy na wspólne spotkania: każdy PIĄTEK 19:00 - LOKAL CKR
Szczegóły w wątku.



2011/07/01-03 - Kto chętny na zwiedzanie Budapesztu ?

Zaczęty przez jacu, 20 Czerwiec 2011, 09:59:40

Poprzedni wątek - Następny wątek

jacu

Cytat: kubek w 13 Lipiec 2011, 21:27:33
Dziś wróciłem z tego campingu. Super sprawa.

A naklejkę dostałeś?


kuba dostałem kubek z dwoma breloczkami 
GG 4875121

kubek

O ty farciarzu...

Jak ja byłem to tylko naklejkę pamiątkową dawali.

Fajna miejscówka, sporo ludzi z całej europy,  idealne miejsce na wypad do zwiedzania Budapesztu z buta.

ziebavidmo


jacu

18 Lipiec 2011, 12:19:48 #33 Ostatnia edycja: 18 Lipiec 2011, 12:55:01 by jacu
Dzień 2. Zwiedzanie Budapesztu

   Budapeszt zdecydowałem się zwiedzać na piechotę dodając do tego metro a że pogoda do tego była odpowiednia a ja nie chciałem martwić się co chwile co z moto więc wybór był prosty. Do niebieskiej stacji metra 3 minuty parę pytań o bilet i już wiem wszystko. Najpierw niebieska linia potem przesiadka w czerwoną trochę z buta i jestem na starówce.





Nie chce pisać dokładnie co zwiedzałem krok po kroku myślę że zdjęcia wystarczą
Opisów też nie robię jest tego mnóstwo w sieci wystarczy poszukać

Kościół Macieja




Baszta Rybacka






Parlament widziany z Baszty Rybackiej




Pomnik Trójcy Świętej




Pomnik Św. Stefana



Zabytkowa kolejka Siklo






Most Łańcuchowy




Wzgórze Gelerta niestety tylko z daleka




Zamek Budziński





   Sporo czasu zajęło mi zwiedzanie starówki więc zjadłem szybki obiad w Burger Kingu i wróciłem do centrum. Kierunek Aleja Andrassyego ale najpierw kolosalnych rozmiarów Bazylika Św. Stefana





Gmach opery



Pałac Dreschlera



Plac pisarza Mora Jokaiego jakiś znany koleś na węgrzech


A naprzeciwko plac kompozytora Franciszka Liszta ten też jest tutaj znany




Plac Oktogon ponoć jakieś znane strategiczne miejsce


Muzeum Dom Terroru od samego patrzenia można się przestraszyć



Jakiś budynek na słynnym rondzie Kodalya




    Na końcu Aleji Andrassyego znajduje się słynny Plac Bohaterów





     Bezpośrednio za Placem Bohaterów znajduje się Lasek Miejski. Tu od razu rzuca się w oczy położony na wyspie nad jeziorkiem nieco bajkowy zamek Vajdahunyad. I pomyśleć że w pierwotnej wersji zbudowany był z kartonu i gipsu  :o





pomnik Anonimusa coś jak nasz Gal Anonim






    W Lasku Miejski poza zamkiem jest mnóstwo atrakcji i szczerze mówiąc 1 dzień to mało żeby wszystko dokładnie oblecieć. Ja że nie miałem na to dużo czasu wybrałem się do ZOO


Ponoć jedno z najstarszych i najpiękniejszych ZOO na świecie




takiemu to dobrze






























   W ZOO mimo moich dużych chęci nie zdołałem zobaczyć wszystkiego. Trzeba przyznać że wszystko tutaj jest na swoim miejscu i niejednokrotnie czuć bliskość zwierząt na własnej skórze. Widać że czują się one tutaj doskonale i mają zapewnione najlepsze warunki jakie tylko mogą mieć. Naprawdę warto tu zajrzeć.


   Po wyjściu z ZOO wracam ale już metrem do centrum łapę browara w knajpce Godor na Placu Elżbiety gdzie odbywa się jakiś rockowy koncert.



        Na kemping wracam oczywiście metrem ok. godz 20 zmęczony ale szczęśliwy.
Budapeszt robi wrażenie miasta bardzo dobrze zorganizowanego, zadbanego i czystego ale zwiedzałem rejony wpisane na listę UNESCO. Ogromna ilość starych kościołów, synagog i budynków w każdym stylu chyba wszystkie są odnowione albo nigdy nie były zaniedbane.  Przeplatają się one z nowoczesnymi budowlami a mimo to wszystko jest ładnie ze sobą połączone i tworzy jedną całość. Nie zobaczyłem wszystkiego ale uważam że to i tak dużo jak na jeden dzień.

cdn....




GG 4875121

jacu

Dzień 3 Powrót do domku.

Szkoda wracać do domu a jeszcze bardziej szkoda że nie miałem jeszcze jednego dnia wolnego na pewno nie skończyłoby się na Węgrzech. Ale musi zostać coś na później.

Drogę powrotną zaplanowałem oczywiście zupełnie innymi drogami. Z Budapesztu drogą 3 i 21 na Salgotarjan na przejście graniczne ze Słowacją.




Dalej jakąś lokalną drogą w kierunku Rimavska Sobota do drogi 50 i zaraz w 531 kierunek Tisovec.




     Z daleka widoczne były już szczyty Muranska Planina. Stan drogi niezły widoki też ale ogólnie trochę nudno. Po odbiciu na Murań w Tisovec wjechałem w Murański Park Narodowy











Niestety nie robiłem więcej zdjęć.
     Pogoda zaczeła się psuć ale droga stawała się coraz bardziej kręta. Zaczął się bardzo fajny odcinek drogi ze wspaniałym asfaltem i mnóstwem zakrętów któy skończył się dopiero w Popradzie. Aż szkoda że nie było lepszej pogody.
Z drogi 531 na 66 i 67 w kierunku na Poprad. Zakładam ubranie przeciwdeszczowe a w Popradzie łapie mnie deszcz który towarzyszy mi już do domku.
Z Popradu drogą 534 na Vysoke Tatry potem537 i 67 w kierunku Łysej polany. Znowu żal że pada bo droga jest bardzo widowiskowa. Trzeba kiedyś tu wrócić.
Po wjechaniu do Polski szybkie tankowanie zależy mi już tylko na tym żeby jak najszybciej wrócić do domu. Jadę na Nowy Targ, Kraków tutaj szybki fast food i do Kielc.
W garażu jestem ok. 18. Przejechane 1117 km.


GG 4875121

jacu

GG 4875121