28 Listopad 2020, 05:27:33

Aktualności:

>>> SPOTKANIA KFM <<<
Serdecznie zapraszamy na wspólne spotkania: każdy PIĄTEK 19:00 - LOKAL CKR
Szczegóły w wątku.



Prawdziwy MOTOCYKLISTA

Zaczęty przez mati_cze, 17 Sierpień 2009, 01:37:17

Poprzedni wątek - Następny wątek

mati_cze

Wiatam wszystkich użytkowników motocykli ale czy motocyklistów ?? Chcę zacząć ten temat ponieważ przydażyła mi się wczoraj dziwna sytuacja (być może przygada) ale o tym później. Najpierw chciałbym poznać wasze zdanie na temat kto jest prawdziwym motocyklistą ?? Robię tak ponieważ przytakiwać każdy potrafi jak również krytykować jest bardzo łatwo.

PS. jestem nowy na forum i jest to moje pierwsze w życiu forum, ponieważ należę do ludzi którzy może mało mówią a więcej robią (przynajmniej tak mi się wydaje) i o wiele bardziej wolę śmigać niż beznadziejnie tracić czas na siedzenie przed kompem i pisać rzeczy o których tak naprawde mało się wie (bo jak można cokolwiek wiedzieć o jeździe gdy większość czasu spędza się przed kompem??)  Mam nadieję że spotkam tu prawdziwych motocyklistów :)
Kim jestem? Jestem sobie:)

mija

jakoś nie przyszło mi do głowy, że mogą być nieprawdziwi motocykliści ;) każdy kto prowadzi samochód jest kierowcą samochodu a każdy kto jeździ motocyklem jest motocyklistą :D lepszym lub gorszym, bardziej zaangażowanym lub mniej, uzależnionym do bólu lub niedzielnym itd itd ale JEST :) po co o tym rozmyślać??? każdy kto jeździ motocyklem robi to dla określonego celu i czy jest to lans, poczucie wolności, potrzeba adrenaliny, szybszy środek transportu w przypadku korków czy cokolwiek innego to dla każdego ten powód jest prawdziwy więc po co to oceniać  8)
co do beznadziejnego tracenia czasu przed kompem i pisaniu tych tam bla bla o których się nic nie wie jak się przy nim siedzi to chyba sam sobie zaprzeczyłeś  8) skoro jednak się na to forum zalogowałeś ::)i szukasz tu prawdziwych

P.S.:fora są po to żeby sobie ludzie mogli pogadać nawet o głupotach:) a jak o głupotach nie masz ochoty i chcesz się czegoś mądrego dowiedzieć to tu też zawsze można spytać kogoś bardziej doświadczonego więc czas nie do końca beznadziejnie spędzony
pozdrawiam :)


mati_cze

widzisz tak się  składa, że się z tobą nie nie zgadzam, pośmigasz troszke zaczniesz poznawać ludzi to się przekonasz. Nikogo nie chce obrażać więc prosze o wyrozumiałość, poprostu taki jestem ;) a jeśli chodzi o zaprzeczanie samemu sobie to uważam, że wszystkiego w życiu należy spróbować dlatego się zalogowałem:) i jest jeszcze jeden powód sa przynajmniej 2 osoby na forum, które znam od lat i poleciły mi rejestracje a to jest kolejna możliwość utrzmania kontaktu z nimi.

PS. jeśli masz możliwość, czas i ochote to zapraszam w polskie góry (beskid żywiecki) na impreze 21, 22, 23 sierpnia prywatna działka nie żaden zlot.
Kim jestem? Jestem sobie:)

denwer

Cytat: mati_cze w 17 Sierpień 2009, 11:59:51
i jest jeszcze jeden powód sa przynajmniej 2 osoby na forum, które znam od lat i poleciły mi rejestracje a to jest kolejna możliwość utrzmania kontaktu z nimi.


A więc sam sobie odpisałeś :).
Są tu osoby które znasz i szanujesz i w twoim mniemaniu rozumiem że są motocyklistami.
Owszem. Zawsze może trafić się jakaś osoba która nawet nie ma moto a zarejestruje się na forum i się na nim wypowiada.
A nawiązując do tematu siedzenia przy kompie i czytaniu postów. Dzięki temu forum poznałem sporo osób z Kielc i okolic, możemy się zgadać na zloty - wypady - piwko itd.
Jincheng Knight 50cc -> 110cc -> Lifan LF250 -> Lifan LF250 :( -> Jincheng Knight 110cc -> Zipp roadstar  Tel: 605950155
http://picasaweb.google.pl/denwer4u/

mati_cze

Jakoś ta rozmowo potoczyła się dziwną drogą i mam wrażenie że według was jetem osobą, która atakuje forum lub przynajmniej osoby zalogowane. To nie jest tak. Ja poprostu chciałem poznać wasze zdanie na temat kim jest osoba przedstawiająca się mianem motocyklista. Miał to być wstęp do ciekawej sytuacji jak mnie spotkała w górach w ten weekend:) No ale..... chyba opowiem od tak po prostu ;)

Tak jak już wspomniałem wcześniej byłem górach aby odwiedzić moją dziewczynę, która spędza tam wakacje. Dojechałem w piątek jakoś tak przed wieczorem, mile spędzaliśmy czas z jej kuzynem i kolegą kuzyna. Kilka piwek, mały rajdzik po knajpach rozmowy o wszystkim i niczym. W pewnym momencie temat zszedł na motocykle i okazało się, że ten kolega śmiga od dłuższego czasu, angażuje sie w życie lokalnych motocyklistów, już dwukrotnie uczestniczył a Rajdzie Katyńskim - wielki szacunek z mojej strony. Jak wiadomo przy piwku czas leci szybko i języki się rozwiązują :)
Następnego dnia obudził mnie dziwny telefon: numer nieznany, głos obcy koleś się przedstawił ale nic mi nie mówiło jego imie. Z słuchawki usłyszałem pytanie czy jeżdżę na motocyklu - oczywiście potwierdziłem. Kolejne pytanie czy nie wyskoczyłbym na małą traskę na Słowacje. Chwila zastanowienia i uświadomiłem sobie, że nie mam kasku dla dziewczyny. A On na to, że kask się znajdzie i że podjadą o 13. Zgodziłem się.
Umówiona godzina w końcu nadeszła, chłopaki podjechali (z dziewczynami) na dwóch sprzętach. Przedstawiliśmy się i bez większego owijania w bawełne ruszyliśmy w traske. Było wspaniale kręte górskie drogi (lokalni wybierali ścieżki mało uczęszczane zato bardzo atrakcyjne do turystyki motocyklowej) niezła nawierzchnia, piękne widoki poprostu to o czym mażyłem od jakiegoś czasu. Po około 60 km zrobiliśmy mały popas nad zalewem. Wtedy sobie toszke porozmawialiśmy (nie ważne o czym). Powrót był równie ciekawy. Jechaliśmy zupełnie innymi drogami. Podprowadzili mnie pod sam dom, kask zostawili w razie gdybym chciał pośmigać tylko z dziewczyną.
Chcieli jeszcze nas wyciągnąć na niedzielne latanie po Tatrach niestety  z bólem serca odmówiłem (poprotu termin nakładał się z moim powrotem do domu). Jestem im bardzo wdzięczny za ich zachowanie i propozycje. Bardzo miło spędziłem czas.

I tak się zastanawiam ile osób zrobiło by tak samo jak ci koledzy?? Totalna bezinteresowność!! To cecha która pomału zanika. Przypuszczam, że można również na nich liczyć w sytuacji kryzysowej. Kiedyś tak było zawsze. Ktoś mial problem z moto to ktoś mu pomógł. Teraz to nikogo nie obchodzi motocykl stał się alternatywą dla samochodów w coraz bardziej zakorkowanych miastach, zabawką bogatych a nie stylem życia. bez względu czy się jest motocyklistą bez motoru czy gburem z kolekcją pieknych maszyn.

Sądząc po wcześniejszych wypowiedziach ładną wiązanką zostane poczęstowany, ale może do kogoś to trafi. I tak życie nas zweryfikuje i oceni.

Pozdrawiam i do zobaczenia.
Kim jestem? Jestem sobie:)

mija

bezinteresowność niestety nie ma nic wspólnego z tym czy ktoś jest motocyklistą czy nie :-[ zanika bo takie czasy francowate, że większość dba tylko o własny tyłek ??? Ja tam ciągle wierzę w ludzi i wiem że są wyjątki :)
i czemu masz być poczęstowany wiązanką????? ;D trzeba było tak odrazu pisać to wiadomo by było o co come on 8) ja nie miałam na celu Ci wrzucać tylko nie załapałam o co tak naprawdę pytasz ;)
pozdrawiam :)

mati_cze

Przyzwyczaiłem się juz do tego że nie zawsze jestem zrozumiany :) nie wiem o co chodzi ?? chyba poprostu czasmi za bardzo motam :)

PS. myśle że teraz rozumiesz mój podpis. Czasami bardzo trudno jest w sobie odnaleść cechy, które podziwia się u innych.
Kim jestem? Jestem sobie:)

Szczurkov

Oj mati mati widzę że chyba musimy się piwka napić bo od tego myślenia Ci w gardle wyschnie ;D a moim zdaniem motocyklistą - (w naszym rozumieniu może być każdy) nawet osoba bez motocykla.. bo tak naprawdę nie liczy się maszyna tylko człowiek jego pasja, poświęcenie i miłość do tego stylu życia...

Prosty przykład.. Kilka dni temu wracam z Chańczy i przed samymi Kielcami kończy mi się paliwko, ::) cóż tu robić trzeba pchać. Upał jak diabli a do tego pod górkę.. I co? Mija mnie około 30 puszek może więcej... czy ktoś się zatrzyma żeby chociaż zapytać czy w czymś nie pomóc? oczywiście nie..  Ja bym się zatrzymał widząc motocyklistę w tarapatach, nie ważne czy jechał bym autem czy na moto!

Pomóc trzeba i nie nawet jak motocyklista, motocykliście ale jak człowiek, człowiekowi..
BRH+  tel. 530482278
Nie zajmuje się aktywacją kont!!!

http://dogry.pl/r/30541347

Motorynka

Cytat: mati_cze w 17 Sierpień 2009, 01:37:17
należę do ludzi którzy może mało mówią a więcej robią (przynajmniej tak mi się wydaje) i o wiele bardziej wolę śmigać niż beznadziejnie tracić czas na siedzenie przed kompem i pisać rzeczy o których tak naprawde mało się wie (bo jak można cokolwiek wiedzieć o jeździe gdy większość czasu spędza się przed kompem??)  Mam nadieję że spotkam tu prawdziwych motocyklistów :)


No to kolego wlasnie sie popisales :) na razie najwiecej to ty tu piszesz i to wywodow na caly monitor , ze az nie chce sie czytac, daj spokoj, i wyluzuj, i rzeczywiscie jezdzij a nie "biadol" :p do zobaczonka

PS. ja nawet jak nie mialam motocykla (bo nie bylo mnie stac) to jezdzilam na zloty, i CZULAM SIE MOTOCYKLISTKA :) bo to trzeba czuc, a nie MIEC!!!!

Duszmen

No Katarzyno jesteś WIELKA, popieram i gratuluję !! 
To trzeba czuć a nie mieć ;D
"DUSZMEN-VEGA" - Szkoła Jazdy z Duszą

                   Kat. AM, A1, A2, A, B, C, ADR
                      Kielce, ul.Seminaryjska 5

    Maciek DUSZA - tel. 602 887 447 ; 41 343 27 20

shpx

W sumie po części Matiego rozumiem.
Też zauważam, że są motocykliści i motocykliści. Troszkę idzie to w kierunku puszek niestety - coraz większej anonimowości na drodze.
Dla mnie jazda na motocyklu to spełnienie marzenia. Zawsze pociągała mnie prędkość, radość z jazdy. Często wybieram alternatywne trasy, bo one po prostu o niebo lepiej "smakują" jadąc na 2oo.
I rozumiem Cię i ludzi, którzy Ci pokazali ciekawe traski po górkach (ja takich nie znam, a chętnie poznam!). Dla mnie ziemia świętokrzyska jest nadal zaklęta i mało znana pod względem dróg i dróżek, bo ja po prostu nie jestem stąd! Zawsze chętnie odwiedzę to, czy inne miejsce... spróbuję tej, czy innej trasy! Kurde! Ja to kocham!
Ba - chętnie podzielę się z zainteresowanymi znajomością tras Pomorskich (pochodzę z Gdańska, gdzie żyłem przez wiele, wiele lat, teraz jedynie gościem częstym będąc).

I wg mnie ważna uwaga: niezależnie, czy 2oo czy 4oo: po prostu pomagam. Udzielam pomocy przy wypadkach, ale również prozaicznie wpuszczam z podporządkowanych. To nie bycie motocyklistą, to bycie kulturalnym kierowcą! Przecież kiedyś ja mogę potrzebować tej pomocy...

Na koniec: wiele miałem rozmów z ludźmi znajomymi bardziej i mniej. Wiele razy tłumaczę czym różni się perspektywa z 2oo... może walka z wiatrakami, ale wierzę, że zmieniam myślenie! Podobnie jak nie wiem czemu, z racji posiadanej maszyny wszyscy uważają mnie za pirata/bandytę na drodze tymczasem ja jeszcze nigdy gumy nie spaliłem! Wiem jedynie teoretycznie jak to się robi... To co? Jestem motocyklistą? :)
Wypad nad morze lub do 3city? Sopot przyjazny motocyklistom: www.siestahostel.pl
Widziałeś Niebieskie Haribo? Ostrzeż nadjeżdżających z przeciwka!
shpx czyt. Szpex lub Szymon :) To jak? Lecimy? ;)

mati_cze

Cieszę się bardzo, ze wreście ktos zrozumiał i pociagnął temat w sensowną stronę a nie tylko łapał mnie za słówka :)
Mam ochote jeszcze coś napisać ale już odpuszczam :) może kiedys może gdzieś, przy piwku po jakiejś fajnej trasce :)

Pozdrawiam wszystkich. Szerokiej drogi :)
Kim jestem? Jestem sobie:)

smx

motocykle to juz nie subkultura, to biznes...
ale przynajmniej ta mechaniczna czesc zestawu podniosla swoj poziom, choc faktycznie szkoda ze kosztem tej 'miekkiej'..
nie dziw sie jednak ze niektorzy juz nie pamietaja tamtych czasow, wielu nawet przeciez ich nie zna, ja sam nie wiem ktore lepsze, ale na pewno tesknie czasem...jednak  kiedy chodzi o hardware, to nie zamienilbym sie...chyba
pzdr

spaw

smx, w nagrodę za odkopanie tak starego tematu otrzymujesz nagrodę:


:D :D :D :D :D :D :D
tel. 512-120-906

smx

dlam nie to calkiem swierzy watek :)..na codzien niestety tez :/, ale nie licze na zmiane mentalnosci