24 Listopad 2020, 18:20:00

Aktualności:

>>> SPOTKANIA KFM <<<
Serdecznie zapraszamy na wspólne spotkania: każdy PIĄTEK 19:00 - LOKAL CKR
Szczegóły w wątku.



majki01

Zaczęty przez majki01, 1 Marzec 2011, 17:12:50

Poprzedni wątek - Następny wątek

majki01

Witam wszystkich. Mieszkam na pomorzu zachodnim. W latach osiemdziesiątych użytkowałam motocykl CZ 350( mam już swoje lata). Powiem szczerze, że sentyment do motocykli z tamtych lat pozostał. Teraz na motocykle patrzę przez inny pryzmat a mianowicie kupić, wyremontować i mieć. Nawet jeśli miałby stać w garażu nie używany. Szukam MZ ETZ 250. Wiem o tym modelu sporo ale Wasze informację też nie są mi obojętne. Tak więc mam nadzieję, że będziecie się dzielić swoimi spostrzeżeniami na temat MZ-ki. Pozdrawiam 8)

Naitsabes


Buchaj

Witam,napewno ktoś się znajdzie  z takimi informacjami:)
Tutaj chodzi o pasję...

kali

majki01 witam |Cię i pozdrawiam na KFM; mam MZ ETZ 150 przejściówka na chodzie !!!
kali

pająk

mobile: 661 894 184                     A2Rh+

Radek

Witaj majki.
Ja też zaczynałem od CZ350 jako 16 latek.
Witaj na forum.


majki01

Siema Kali. Napisz mi na e-maila gdzie zamieszkujesz i ile za MZ sobie winszujesz. Co prawda szukam 250 ale rozważę też 150. Pisz na:   : majki01@poczta.fm

majki01

Kali już widzę gdzie mieszkasz. Do Kielc z Kołobrzegu to bardzo daleko. Chyba nici z tego będą. Zresztą sprawdzę ile bym wybulił za kuriera.

Rafał

"Długa i ciężka jest droga, która z Piekła wiedzie ku Światłu"
                                                                                       John Milton

Słoniu

Witaj. Moją pierwszą maszyną była MZ ES 250 z 1962 roku.( nr silnika 2204186). Mój ojciec kupił ją właśnie w tym roku za 24 tys. zł.(była to kupa szmalu jak na tamte lata). Gdy ja uzyskałem prawo jazdy (1975 rok) pozwalał mi jej dosiadać - przecudowny gwizd silnika, bajka. Gdy zaczeło mu szwankować zdrówko podarował mi ją. Wypieściłem ją jak najpiękniejszą kobietę. Była niezawodna.Paliła z pierwszego kopa. Przemierzyliśm razem tysiące kilometrów. Pięć lat temu mój syn poprosił abym mu ja podarował. Więc dałem mu jaskółkę, taka widać tradycja. Rozebrał ją dokładnie.Czyścił pucował i oddał do lakiernika. Następnie wyjechał do Londynu i tu nastąpił zgon mojej (jego) MZ-ty. Silnik, koła i trochę szpargałow leży w garażu,ale reszty nie ma i nie wiem gdzie jest.
Miło jest poznać kogoś, kto tak jak ja ma ogromny sentyment do tych cudownych maszyn.
Pozdrawiam.
SŁONIU
660346122

Kuba`125

Dziewięć pięć czteRRy ;D

Lukasz_gsxr

suzuki rulezzzzzzzzzz