27 Listopad 2020, 11:44:59

Aktualności:

>>> SPOTKANIA KFM <<<
Serdecznie zapraszamy na wspólne spotkania: każdy PIĄTEK 19:00 - LOKAL CKR
Szczegóły w wątku.



Czy jesteś uczciwy?

Zaczęty przez Szczurkov, 12 Styczeń 2011, 11:40:02

Poprzedni wątek - Następny wątek

Szczurkov

Zakładam ankietę z pytaniem do Was kochani. Dzisiaj rano sprawdzałem temperaturę za oknem na nieśmiertelnym rtęciowym termometrze okiennym, kiedy to mój wzrok przyciągnął Mercedes klasy B. Od zawsze mi się te auta podobały to i pogapić się nie zaszkodzi. Auto jest już na wysokości mojego domu, kiedy nagle się zatrzymuje. Sąsiadka (nazwijmy ją Czarnulka - od koloru włosów, ostra jest  :P ) chyba czegoś zapomniała więc dała po heblach i wrzuca już wsteczny. Mercedesik zaczyna się toczyć z powrotem pod jej dom i nagle trach. Kobitka cofając nie zauważyła Citroena Berlingo drugiego sąsiada. Przetarła mu cały bok urywając sobie lusterko i zapewne rysując ten piękny grafitowy lakier klasy B. Wycofała pod swój dom, wysiadła, obejrzała swoje straty (próbowała przymocować lusterko z powrotem  ::) ) posiedziała jeszcze z 5 minut w aucie (pewnie dzwoniła do mężusia) i odjechała.

Na ulicy nikogo nie było w tym czasie, nikt tego nie widział - przynajmniej tak jej się wydaje. Mimo że trach było głośne żaden sąsiad się nie pojawił. I teraz pytanie Co Wy byście zrobili?
BRH+  tel. 530482278
Nie zajmuje się aktywacją kont!!!

http://dogry.pl/r/30541347

shpx

Bez przesady. Skoro sąsiadka załatwiła sąsiada... Ja bym się zapytał poszkodowanego, czy się do niego zgłosił sprawca. Jeżeli nie - zachowałbym to dla siebie i poszedł do sąsiadki i powiedział: "wypada się zgłosić i przyznać, jeżeli Sz.P tego nie uczyni - zrobię to ja, wszak byłem naocznym świadkiem". Następnego dnia zapytałbym znowu sąsiada i jeżeli pani się nie zgłosiła - sprawę bym wyłuszczył całkowicie.
Poza tym: szkoda w Citroenie idzie z OC od Merca, a naprawa Merca to już kwestia AC tej pani. (od tego właśnie jest ubezpieczenie!)

Ja zawsze się zastanawiam, jak bym się czuł, gdybym rano zastał zmasakrowane auto przed domem...
Wypad nad morze lub do 3city? Sopot przyjazny motocyklistom: www.siestahostel.pl
Widziałeś Niebieskie Haribo? Ostrzeż nadjeżdżających z przeciwka!
shpx czyt. Szpex lub Szymon :) To jak? Lecimy? ;)

jaszczur

12 Styczeń 2011, 16:37:27 #2 Ostatnia edycja: 12 Styczeń 2011, 19:35:11 by karola
Nie udzieliłeś pani pomocy, mogła być w szoku lub w tzw. stanie splątania (określenie medyczne osoby mówiącej od rzeczy, gdy się znajduje  po urazie, wypadku, - ogólnie spowodowane silnymi emocjami). Jakbyś wyszedł  spytać się pani czy nic się nie stało, pani by nie odjechała bo wiedziałaby że jest świadek.

Tak na serio, to zależy jaki jest Twój sąsiad : jak cham i kawał skurczybyka, to daj sobie spokój bo jeszcze będzie na Ciebie, mimo że nie masz samochodu.

Jak chłop jest ok, to po prostu idź do niego i razem idzcie do tej pani . Nie wiadomo jak ona się zachowa. Powie że to nie ona więc rozmowa krótka, wzywacie radiowóz drogówkę do pani do domku.

Co najważniejsze to mógł być twój samochód albo motocykl!!!

Mnie osobiście kobieta urwała lusterko na ul. Zagórskiej. Będąc w sklepie usłyszałem ten bardzo charakterystyczny dźwięk, wybiegłem, wsiadlem w samochód i gaz na światłach na skrzyżowania Szczecińskiej i Zagórskiej na klaksonie, na czarownym. Zajechałem jej drogę na skrzyżowaniu Szczecińskiej z Sandomierską. Niby nie widziała, że urwała lusterko mnie i sobie. Jej lusterko miałem w ręku. Sprawa z czerwca 2010  miała finał na miejscu. Zadzwoniłem do Toyoty spytać ile kosztuje lusterko. Dałem pani tel żeby usłyszała cenę, doliczyłem 100zł czyli połowę mandatu. Pani zapłaciła na miejscu, napisałem jej na kartce że zapłaciła taką a taką kwotę: taki krótki dowód dla mnie i dla niej, że uszkodzenie było z jej winy. Zawsze ona mogła jechać na policje że ja jej urwałem, podać moje numery :"widziała z daleka jak jej urywałem " ale tylko zanotowała numery i  odwrotnie, z tym że ja kasę miałbym już w kieszeni ;)

Naitsabes

Podpisuje się jedną i drugą ręką pod Shpexem

Szczurkov

Paweł, Pani zdecydowanie nie była w szoku (prędkość 3km\h) za to ja byłem w szoku jak można tak zniszczyć takie ładne auto.  ;D Co do tego którego sąsiada lubię bardziej, to bez sensu taką szaradę robić. Chodzi mi w tym wszystkim o to, żeby mieć choć za grosz odwagi żeby się przyznać jak się nabroiło.
BRH+  tel. 530482278
Nie zajmuje się aktywacją kont!!!

http://dogry.pl/r/30541347

sebo

12 Styczeń 2011, 17:46:19 #5 Ostatnia edycja: 12 Styczeń 2011, 17:54:30 by sebo
Sprawa przykra, ale niestety takie są realia. Ja poszedłbym do pani już po samym fakcie, że niby martwię się o jej zdrowie (wtedy nie ma  wyjścia - świadek jest i kropka). Z drugiej strony było by mi żal gdyby to był mój citroen... a jeśli pani nie ma AC to i tak jeśli ma taki wóz to sobie sama poradzi z naprawą. A może to blondynka (z całym szacunkiem do naszych koleżanek) tylko, że farbowana na czarno. Ahh te roztargnione baby, podsumowując pani od Mesia była nie w porządku.

Znam inną historyjkę tego typu: "KTOŚ" z rodziny mieszka bardzo blisko przychodni dla dzieciaków, a przy tym jest przedstawicielem medycznym. Pewnego razu spacerując zobaczył jak pewna znana pani doktor uderzyła w samochód jego sąsiada. Uderzyła przy parkowaniu, następnie wysiadła, obejrzała straty i poszła jakby nigdy nic do pracy. Ryska przez przednie drzwi, tylne drzwi i nadkole (3 elementy x chyba teraz jest 250-300 zł daje 900zł + ewentualne straty czasu i użeranie się z lakiernikami). Więc owy "KTOŚ" podszedł do pani doktor i spytał o całą zaistniałą sytuację. Wiecie co odpowiedziała: Co to pana obchodzi, zresztą z moim samochodem nic się nie stało. Sprawa  zakończyła się tak, że mimo iż chciał być uczciwy to nie mógł, bo pani doktor była jego najlepszym odbiorcą leków, a także głównym uzdrowicielem jego gromadki dzieci - wiec sami rozumiecie...
Poszedł oczywiście do sąsiada i powiedział o całej sprawie. Na szczęście jego samochód był służbowy i dali w zastępstwie inny. Stwierdzili jednomyślnie, że szkoda walczyć na argumenty z panią doktor , bo lepiej niech nadal zamawia i poleca "odpowiednie" leki, no i dobrze, aby dzieciaki miały blisko dobrą opiekę medyczną. W protokole ubezpieczyciela natomiast widnieje zapis: szkoda powstała na parkingu przed supermarketem "XXX" - takie życie

Co do ankiety, to sam nie wiem co bym zrobił. Zazwyczaj wszystko wywołane jest chwilą...
Najlepiej w trójkącie (HONDA + YAMAHA + JA)

Sebastian  tel. 692 - 237 - 708

denwer

Ja osobiście znalazłem się po obydwóch stronach barykady.
Z 6 razy miałem takie niesmaczne niespodzianki : wgniecione drzwi, zarysowany dach, pęknięty tylny zderzak (2x), Przewrócony motocykl od cofania blondynki, przysmarowane z całym impetem podczas cofania maluchem w przód mojego auta (było to o 5 rano - tyle co założyłem gacie, zbiegłem na dół i zobaczyłem tył uciekającego auta - skończyło się że dowiedziałem się kto to był i sprawa wylądowała na policji). Raz udało mi się delikwenta złapać na gorącym, chciał się oddalić (sprawa zakończyła się zapłatą za szkodę).
Niestety wiem jak się czuje poszkodowany w takiej sytuacji i nikomu nie życzę takiego obrotu sprawy.

Muszę się przyznać, że raz osobiście niechcący "cofnąłem za bardzo" i znalazłem się na samochodzie sąsiada. Obejrzałem szkody (wg. mnie nic się nie stało ani tu ani tu), ale poszedłem do sąsiada, wyjaśniłem po co się zjawiłem i tyle. Sąsiad ubrał się zeszliśmy razem i skończyło się podaniem reki na do widzenia.
Jak bym nie mógł zostać (wiele osób się w ten sposób tłumaczy) to wypisałbym notatkę że to ja uszkodziłem auto i nr kontaktowy.

Wystarczy się postawić w sytuacji osoby poszkodowanej i już wiadomo co powinno się zrobić.
Jincheng Knight 50cc -> 110cc -> Lifan LF250 -> Lifan LF250 :( -> Jincheng Knight 110cc -> Zipp roadstar  Tel: 605950155
http://picasaweb.google.pl/denwer4u/

Słoniu

Każdy bez wyjątku powinien odpowadać za swoje czyny.Ta kobieta (czarnulka) popełniła czyn karalny- wyrządziła szkodę i dała dyla.A co byś zrobił ,gdybyś widział jak sąsiadowi chatę skubią.Też miałbyś wątpliwości? Lub gdy grupa gnojków demolowałaby auta na waszej ulicy,też zastanawiałbyś się co zrobić?
Ja uważam, że jeśli ktoś mógłby pomóc drugiemu człowiekowi,to powinien to uczynić.
SŁONIU
660346122

jaszczur

12 Styczeń 2011, 19:45:27 #8 Ostatnia edycja: 12 Styczeń 2011, 19:47:41 by Jaszczur
Pszczurkov a moze masz dylemat czy isc do sasiada czy samemu do sasiadki* ;)

* Czego nie da Ci zona ani matka to da Ci sasiadka :D

Szczurkov

Sąsiadkę już jedną mam (moja Dorotka), ale druga nigdy nie zawadzi.  ;D :P ;D
BRH+  tel. 530482278
Nie zajmuje się aktywacją kont!!!

http://dogry.pl/r/30541347

Arek

Szpex dobrze mówi, zresztą stać na Mercedesa B (raczej nie jest to stary model), to i pewnie AC jest. Kiedys potem jak sie wygadasz sąsiadowi że widziałeś ale nie chciałeś być chamski to może mieć Ci to troche za złe, najlepiej kulturalnie bez policji ale szczerze  ;)

sz_kamil

Kilka lat temu kiedy zakupiłem swoje pierwsze autko (Opel Corsa B ) pojechałem sie nim pochwalic do mojej siostry do Opoczna . Siedzimy sobie ze szwagrem popijamy piwko a ty nagle domofon dzyn dzyn . Szwagier prawie osiwiał i mówi do mnie ze sąsiad mi autko rozwalił . Wiec oboje szybko wychodzimy przed dom . Okazało sie ze od sąsiada z podwórka wyjezdzał kolega tyłem i jakos sie zagapił i stuknoł moja swieżo kupiona mało uzywana Biedronke . Kierowca po sprawdzeniu cene za zderzak i listwe która jest na nadkolu wypłacił 350 zł i odjechał do domku . Niezmiernie sie ucieszyłem ze ktos na tyle był w porzadku ze zadzwonił i powiedział co zrobił . Przeciez nikt go nie widział , alarm sie nie załaczył .Wystarczyło zeby odjechał a ja uszkodzenia bym pewnie zobaczył dopiero w domu ( uderzenie było od strony pasażera ) . Dlatego trzymam sie zasady " nie rób komus tego co tobie nie miłe " . Sam kiedys w Pinczowie dostawczym autkiem cofajac oparłem sie o Pande ( schowała mi sie miedzy lusterkami ) . Autko było oklejone wiec znalazłem własciciela ( sprawdzilismy na allegro ile kosztuje zderzak )  i taka tez kwote mu dałem  .

tomekmajesty

trzeba płacić za swoje winy :)
a praktycznie... trzeba mieć dobre ubezpieczenia ;)
mam dobre ze zniesionym udziałem własnym, franszyzą redukcyjną tylko 200 zł, więc nie ma problemu 8)
go your own way

sebo

A jeśli chcesz pozostać anonimowy to można zrobić na przykład foto komórką czy nawet aparatem jak jest na to czas i podesłać sąsiadce w przypadku gdyby znów "za daleko" cofnęła. Może sama zrozumie kolejnym razem i zgłosi się do właściciela oglądając swoje wybryki na podesłanym zdjęciu. Ciebie natomiast sumienie nie będzie gryzło, że nic nie zrobiłeś. Jesteś czysty jak łza, a nikt się nie dowie, że to TY konkretnie pomogłeś
Najlepiej w trójkącie (HONDA + YAMAHA + JA)

Sebastian  tel. 692 - 237 - 708

Arek

W sumie SEbo dobrze mówi, kupujesz starter za 2 czy tam 5zł, wysyłasz mms wyrzucasz starter i z głowy. Jest jeszcze opcja kartki za wycieraczkę ale może ktoś zgapić że to Ty.