2011/05/08 - Rozpoczęcie sezonu motocyklowego 2011 w Kielcach

Zaczęty przez pawel, 19 Listopad 2010, 12:11:07

Poprzedni wątek - Następny wątek

jaszczur

Cytat: MarcinKielce w  8 Grudzień 2010, 01:48:43
A gdyby połączyć to z giełdą ??  Czy istnieje taka możliwość ?? Giełda mogłaby przyciągnąć różnych ludzi.

Hmm dobry pomysł. Dam znać wyżej niech porozmawiają z Targami może się uda.

Rafał

"Długa i ciężka jest droga, która z Piekła wiedzie ku Światłu"
                                                                                       John Milton

maxim

tak czy owak jest pretekst by zrobic te 100km z Zawiercia do Kielc

Buchaj

Myślę że temat do zablokowania na jakiś czas.Jak pojawią się jakieś informacje to się napewno dowiemy:)
Tutaj chodzi o pasję...

jaszczur

10 Grudzień 2010, 23:09:05 #19 Ostatnia edycja: 10 Grudzień 2010, 23:12:42 by Jaszczur
Cytat: MarcinKielce w  8 Grudzień 2010, 01:48:43
A gdyby połączyć to z giełdą ??  Czy istnieje taka możliwość ?? Giełda mogłaby przyciągnąć różnych ludzi.

Dziś dostałem informacje, że są duże szanse na "giełdę" ale prawdopodobnie będzie pod nazwą moto bazar lud podobną.
Zmienia się też termin Targów przesuwa o jeden dzień. Wcześniej był planowany na 30.04-01.05.2011 czyli sobota i niedziela. Ze względu na 1 maja Targi będą piątek i sobota tj. 29-30.04.2010.

Cytat: grzesiek93ck w 10 Grudzień 2010, 18:18:02
Myślę że temat do zablokowania na jakiś czas.Jak pojawią się jakieś informacje to się napewno dowiemy:)

Po rozmowie z Miki wygląda na to że wszystko idzie w dobrą stronę.

motogirl27

Tylko weźcie pod uwagę ze nawet jeśli będzie połączone to z giełdą to niewielu producentów czy sprzedawców przyjedzie i zapłaci więcej niż 150 zł za stoisko(mówię o placu) a po rozmowie w zeszłym roku z jednym z organizatorów targów jakoś tak nie bardzo chciał się zgodzić na giełdę wymyślając 1500 powodów przeciwko a to ochrona całodobowa a to to a to tamto tak więc nie pozostaje nic innego jak czekać co będzie. My na bank się nie pojawimy jako wystawcy(a w szczególności sponsorzy nagród których w zeszłym roku nie było komu wręczać) bo nie utopimy znowu połowy pensji żeby sobie 3 dni posiedzieć bez żadnych efektów wolimy tą kasę w motocykl zainwestować. Bo prawie 1000zł za stoisko 12 m kwadratowych to mogą sobie duże firmy pozwolić a nie tacy jak my robiący meble i gadżety motocyklowe.

tomekmajesty

25 Grudzień 2010, 14:09:23 #21 Ostatnia edycja: 25 Grudzień 2010, 14:14:06 by tomekmajesty
racja ceny rzeczywiście nie dla motobazarowców :(
a szkoda, bo najfajniejsze rzeczy są u nich :D
targi Kielce chyba nie są najlepszym miejscem na giełdy, bazary motocyklowe, ich komercyjne nastawienie nie sprzyja wszelkiego rodzaju zbieraczom, pasjonatom i handlarzom akcesorii :(
w tym miejscu nie da się powtórzyć nawet w 10% sukcesu motobazaru łódzkiego czy innych tego typu imprez >:(
a czy są inne fajne miejsca?
właśnie to jest pytanie do forumowiczów
ja osobiście prędzej bym pogadał z zarządcą toru miedziana góra, przecież giełdy samochodowe są w niedzielę
a może w sobotę tor wolny?
oczywiście to jest pomysł niezweryfikowany
go your own way

motogirl27

Słuchajcie powiem tak  giełda w kielcach może i by miała racje bytu nawet i na miedziance ale najlepiej okres wiosenno-jesienny(byle nie wrzesień bo wtedy jest duże obłożenie motobazarowe) i 2 dni chociaż i zima będzie dobra tylko teraz problem jest taki że my też potrzebujemy czasu żeby przyjechać i rozpakować się a potem spakować i myślę ze nie zda to egzaminu wcale bo nikt nie przyjedzie na 5 godzin na giełdę np z poznania. A wiadomo sprzedawcy miedzianki niedzielni też przyjeżdżają bardzo wczesnym rankiem i nie wierzę że zdążą uprzątnąć teren po "nas" tym bardziej ze pewnie większość zanim się spakuje to minie z 3godziny. Pewnie że bym chciała mieć giełdę motocyklową pod nosem  no ale patrząc realnie to ostatnio i łódź na psy spadła a nowo powstajace motobazary Oldtimerbazaru w warszawie w halach expo i gdańsku też w halach targowych mimo niskiej ceny czyli około 150 za stoisko to nie cieszą się zbytnim zainteresowaniem ani wśród kupujących ani sprzedających o prosty przykład oldtimerbazar Kraków może było tam z 4 giełdy a każda kolejna to była porażka aż w końcu teraz to nikt tam nie jeździ. Ja sama pamiętam pierwszą i ostatnią na której tam byliśmy wystawców z 50 i drugie tyle stało przed bramą czekając czy będą klienci a tych "potencjalnych klientów" w sumie przez cały dzień może z 20 osób. W Kielcach na targach było też nieciekawie bo dla nas chcących coś sprzedać a nie tylko pokazać się i kasę wydać to była porażka. Znajomy od koszulek sprzedał może z 50 sztuk gdzie na bajzlu to jest  minimum 300. Kolejny przemiły Pan z Linmotu (linki motocyklowe itp) nawet jednego klienta nie pozyskał tak samo jak my i w sumie dobrze ze nie namawiałam innych znajomych producentów bo później podejrzewam ze by mi to wypominali najbliższe kilka lat. Fakt faktem liczyliśmy ze ktoś konkretny nas zauważy ponieważ jak wiecie mamy niespotykane wyroby (mam tu na myśli kogoś z urzędników bo akurat staraliśmy się o dotację której i tak nie dostaliśmy bo wg naszych urzędników nie mamy odpowiedniego papierka no cóż teraz papierek się liczy a nie to co ktoś potrafi zrobić).  rzeczywistość jest okrutna. Tak więc nie liczyłabym na to ze targi motocyklowe w Kielcach się rozwiną i będą naprawdę targami z prawdziwego zdarzenia. Nie oszukujmy się targi to impreza dla VIPÓW a nie takich drobnych producentów sakw czy mebli moto czy np firmy zajmującej się chromowaniem części moto itp.

Słoniu

SŁONIU
660346122

jaszczur

Cytat: motogirl27 w 25 Grudzień 2010, 18:03:56
Słuchajcie powiem tak  giełda w kielcach może i by miała racje bytu nawet i na miedziance ale najlepiej okres wiosenno-jesienny(byle nie wrzesień bo wtedy jest duże obłożenie motobazarowe) i 2 dni chociaż i zima będzie dobra tylko teraz problem jest taki że my też potrzebujemy czasu żeby przyjechać i rozpakować się a potem spakować i myślę ze nie zda to egzaminu wcale bo nikt nie przyjedzie na 5 godzin na giełdę np z poznania. A wiadomo sprzedawcy miedzianki niedzielni też przyjeżdżają bardzo wczesnym rankiem i nie wierzę że zdążą uprzątnąć teren po "nas" tym bardziej ze pewnie większość zanim się spakuje to minie z 3godziny. Pewnie że bym chciała mieć giełdę motocyklową pod nosem  no ale patrząc realnie to ostatnio i łódź na psy spadła a nowo powstajace motobazary Oldtimerbazaru w warszawie w halach expo i gdańsku też w halach targowych mimo niskiej ceny czyli około 150 za stoisko to nie cieszą się zbytnim zainteresowaniem ani wśród kupujących ani sprzedających o prosty przykład oldtimerbazar Kraków może było tam z 4 giełdy a każda kolejna to była porażka aż w końcu teraz to nikt tam nie jeździ. Ja sama pamiętam pierwszą i ostatnią na której tam byliśmy wystawców z 50 i drugie tyle stało przed bramą czekając czy będą klienci a tych "potencjalnych klientów" w sumie przez cały dzień może z 20 osób. W Kielcach na targach było też nieciekawie bo dla nas chcących coś sprzedać a nie tylko pokazać się i kasę wydać to była porażka. Znajomy od koszulek sprzedał może z 50 sztuk gdzie na bajzlu to jest  minimum 300. Kolejny przemiły Pan z Linmotu (linki motocyklowe itp) nawet jednego klienta nie pozyskał tak samo jak my i w sumie dobrze ze nie namawiałam innych znajomych producentów bo później podejrzewam ze by mi to wypominali najbliższe kilka lat. Fakt faktem liczyliśmy ze ktoś konkretny nas zauważy ponieważ jak wiecie mamy niespotykane wyroby (mam tu na myśli kogoś z urzędników bo akurat staraliśmy się o dotację której i tak nie dostaliśmy bo wg naszych urzędników nie mamy odpowiedniego papierka no cóż teraz papierek się liczy a nie to co ktoś potrafi zrobić).  rzeczywistość jest okrutna. Tak więc nie liczyłabym na to ze targi motocyklowe w Kielcach się rozwiną i będą naprawdę targami z prawdziwego zdarzenia. Nie oszukujmy się targi to impreza dla VIPÓW a nie takich drobnych producentów sakw czy mebli moto czy np firmy zajmującej się chromowaniem części moto itp.


Cieszę się to napisałaś to co wyżej bo uzmysłowiłaś mi osobiście pewną sprawę.
Ja jako przeciętny zjadacz chleba dostający raz w m-cu pensje od pracodawcy nie posiadający własnej działalności. Jeżeli słyszę ze są organizowane Targi "Miś" to idę na takie targi zobaczyć jakie  są nowe trendy w produkcji miśków zobaczyć nie nastawiam się na zakup bo są pewne nowości a samo słowo Tagi to jest miejsce podpisywania kontraktów między producentami a hurtownikami.
Co innego słowo giełda, baza albo idę i szukam czegoś konkretnego albo tylko zobaczyć ale powiedzmy, że wiem że coś mogę kupić jakaś rzeczy nie koniecznie potrzebną ale która mi się spodobała :).
Nie wiem idę myślami w dobrym kierunku ale można by połączyć te imprezy wystawcy mają miejsca pod dachem a drobni handlarze pod chmurką wcześniej opłacają miejsca.

motogirl27

Owszem tylko kwestia jest taka jeśli chodzi o to miejsce pod chmurką ile sobie targi za nie zażyczą bo jeżeli jakaś  cenę z kosmosu to żaden producent  się na to nie da namówić. Bo jak mi to w zeszłym roku powiedziała znajoma produkująca sakwy za 1000zł to oblatuje przynajmniej 5 motobazarów i ma konkretny zarobek i zamówienia a nie 3 dni i zamówień niewiele albo wcale. Podobnie myśli 98% sprzedawców i producentów a po rozmowie z panem T z targów to raczej z tą giełdą to nie robiłabym sobie nadziei bo nie bardzo im to na rękę

tomekmajesty

ja jednak osobiście uwielbiam giełdy
można kupić super drobiazgi, jak np. naszywki czy odznaki
można kupić super produkty polskiego rzemiosła
można kupić akcesoria z prywatnego importu
można wypić piwko i zjeść karczek
można wreszcie pooglądać różne czasem rzadkie motory
można posłuchać mądrych i debili, ale wszystkich zakochanym w motorach :D ;D
go your own way

sebo

Jako bywacz na różnych imprezach tego typu uważam Kieleckie Targi za trochę poniżej przeciętnej. Co do giełdy mam mieszane uczucia: po pierwsze dużo osób pamiętających zeszłoroczną imprezę nie będzie miało ochoty wejść do środka tylko przed bramą poczeka na ewentualną paradę (bo zraziło ich możliwe minimum atrakcji - nie patrząc na to czy to giełda czy targi), a po drugie  nigdy nie osiągniemy takiego sukcesu w Kielcach jak Łódź, bo położenie geograficzne MotoBazaru jest chyba najbardziej wymarzone i optymalne z możliwych lokalizacji w Polsce. Nie mniej jednak uważam,że jako Kielczanin nie można opuścić tego wydarzenia, jeśli los pozwoli na pewno będę...
Najlepiej w trójkącie (HONDA + YAMAHA + JA)

Sebastian  tel. 692 - 237 - 708

Tomek

Witam w Nowym Roku. Wg mnie spotkanie motocyklistów na terenie targów jest pomysłem chybionym. Targi są nastawione na zysk, a organizowane imprezy prze tę firmę imprezy (przemysłu obronnego, budowlane) przyciąga ogromny kapitał, czym światek pasjonatów podróży o2o nie był i nigdy nie będzie! Wg mnie znacznie lepszym rozwiązaniem byłoby spotkanie - zlot w swoim gronie, a nie na siłę wpychanie się tam, gdzie tak naprawdę nas nie chcą. Fajne zloty były np. w nieodległym Pińczowie, mające inny charakter, ale bliższe tak naprawdę idei.

tomekmajesty

macie wiele racji... niestety
osobiście w zeszłym już roku wjechałem na teren targów, ale szczerze mówiąc nic ciekawego na tych targach niebyło :(
jedynie trochę fajnych motocykli z prl i książka o shl ce, którą przeczytałem z zainteresowaniem :)
za tą książeczkę warto było zapłacić :)
w tym roku może rzeczywiście poczekam na zewnątrz :(
chyba że będą inne atrakcje oprócz kilkunastu nowych motocykli, które widzę często i w większej ilości
a szczególnie szkodliwa była grupa ludzi nie mających nic wspólnego z ideą motocyklizmu zgromadzona wokół...
a zresztą jak byliście to widzieliście i wiecie o co chodzi >:(
natomiast parada... zawsze fajnie pojechać dużą grupą :)
oczywiście bez debili wśród nich ;D
go your own way