31 Październik 2020, 22:15:15

Aktualności:

>>> SPOTKANIA KFM <<<
Serdecznie zapraszamy na wspólne spotkania: każdy PIĄTEK 19:00 - LOKAL CKR
Szczegóły w wątku.



Szkoła jazdy - pokonywanie zakrętów 'rolgaz'

Zaczęty przez Naitsabes, 9 Wrzesień 2010, 12:50:04

Poprzedni wątek - Następny wątek

Naitsabes

Wspomagając się artykułem z prasy motocyklowej poniżej zamieszczam opis jak 'prawidłowo' posługiwać się gazem przy pokonywaniu zakrętów. Zapewne większości z was nie będzie to obce ale trochę, na pozór banalnej teorii nikomu nie zaszkodzi.
Osobiście zgadzam się ze stwierdzeniem, że każda technika jest prawidłowa, jeżeli czujemy się z nią komfortowo i bezpiecznie nie stanowiąc tym samym zagrożenia dla siebie i innych członków ruchu. Są jednak sposoby i techniki optymalne których opanowanie napełni nasz worek doświadczenia i umiejętności jazdy motocyklem.

Powyższym zachęcam do poświecenia kilku minut na te parę zdań ;)

Nieważne jak będziemy mieć zestrojone zawieszenie to nie będzie ono przygotowane na każdą sytuacje na drodze. Rolgaz jest narzędziem którym możemy dokonać 'regulacji' zawieszenia podczas jazdy. Na czym to polega? Dodając gazu odciążymy widelec, którego sprężyny znajdą się pod mniejszym naciskiem zwiększając tym samym swoją zdolność do wybierania nierówności. Zmniejszymy tym samym nacisk przedniej opony do jezdni przenosząc rozkład masy ku tyłowi. Świadomość tego jak możemy regulować obciążenie zawieszenia na zakręcie delikatnymi korektami gazu jest kluczowym elementem w bezpiecznej i świadomej tego co robimy jeździe motocyklem. Naszym problemem jest przyczepność która to niejednemu z nas wywinęła kiedyś numer. I tak jak uślizg tylnego koła jesteśmy w stanie opanować tak w przypadku koła przedniego...cóż, w większości przypadków efekt jest ten sam. Przednia opona jest węższa, ma mniejszą przyczepność i nie trudno ją jej pozbawić dlatego też odpowiednio wcześnie ją odciążamy. Dla bezpiecznego pokonywania zakrętów podczas dynamicznej jazdy, odpowiednia operacja rolgazem zaczyna się zanim dojdziemy do pełnego złożenia. Wielu z nas przeciąga hamowanie przed zakrętem, a czasem nawet już będąc złożonym i praktycznie można to robić ale powoduje to przeniesienie masy na przód i zwiększenie ryzyka utraty przyczepności przedniej opony.
Jak to wygląda w praktyce? Otwieramy gaz minimalnie zaraz po odpuszczeniu przedniego hamulca - jeszcze przed złożeniem się w zakręt. Jeśli uda się to zrobić delikatnie to nieznacznie zwiększymy swoją prędkość (+/- 3km/h) i ciągle będziemy mogli przyciągnąć motocykl do wewnętrznej. Będąc na lekko odkręconym gazie zlikwidujemy bezwładność motocykla, która mogłaby się nam przydarzyć przy przejściu od hamowania do przyspieszania. Ponadto, mając większą kontrolę nad maszyną będziemy mogli szybciej zareagować w przypadku niespodziewanej przeszkody. Gwałtowne hamowanie przy złożeniu w zakręt kończy się glebą. Dodanie gazu i ominięcie jest najczęściej jedynym rozwiązaniem.
Kolejnym istotną sprawą jest fakt, że ta technika pozwoli nam na płynne i szybkie wyjechanie z zakrętu - na drogach, a tym bardziej na torze. Prowadzenie motocykla, operując rolgazem już we wczesnym etapie pokonywania łuku pozwoli nam bardzo wcześnie i progresywnie odkręcać gaz (im wcześniej zaczniemy 'budować' naszą prędkość tym szybciej wyjedziemy zakrętu). Taka kontrola ułatwia jazdę na granicy przyczepności dozwalając kontrolować lekkie uślizgi tylnego koła.

Podsumowując, w odróżnieniu od kogoś kto wchodzi głęboko hamując w zakręt, my już będziemy przyspieszać, robiąc to cały czas płynnie i z większym marginesem bezpieczeństwa. Stracimy na wejściu ale znacznie więcej zyskamy na wyjściu.